Nowy numer 41/2018 Archiwum

Jak można Jej nie kochać?

– Maryja uczy nas szczerej, obfitej miłości – mówił o. Kamil Strójwąs OCD.

Zazwyczaj to miejsce zanurzone jest w ciszy, bo i gości na co dzień wielu tu nie przyjeżdża. Pojedyncze osoby pukają do drzwi Karmelu, by spotkać się z którąś z sióstr, porozmawiać, opowiedzieć o życiu i polecić swoje sprawy w modlitwie. Jednak 16 lipca wszystko wygląda inaczej. Klasztorna kaplica nie mieści wiernych, którzy muszą zajmować miejsca wzdłuż krużganków. Siadają na ławkach, ze skupieniem uczestnicząc w odpustowej Eucharystii. Przyjeżdżają do klasztoru Trójcy Przenajświętszej i Bożej Rodzicielki Maryi w Spręcowie, by wraz z karmelitkami świętować wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej.

Zachwyca pokora

– Jestem tu, ponieważ noszę szkaplerz – mówi pani Alicja. – Maryja z Karmelu jest mi bardzo droga, więc to normalne, że tu przyjeżdżam, aby w tak uroczystym dniu modlić się wraz z siostrami. Wcześniej znacznie częściej gościła w Karmelu. Dziś, ze względu na zdrowie, bywa tu nieco rzadziej. Ale jej miłość do Matki Bożej nie ogranicza się tylko do celebracji takich świąt, jak wspomnienie Matki Boskiej Szkaplerznej. – Uwielbiam Maryję. To moja najukochańsza Matka. Zawsze w modlitwie uciekam się do Niej, a moją ulubioną modlitwą jest Różaniec. To jest fundament mojego życia. Bardzo dużo czytam o Maryi. Zachwyca mnie przede wszystkim Jej wielka pokora, której nam tak bardzo brakuje, a do której aspiruję, choć mam świadomość, że aż takiej głębi tej cnoty nie osiągnę – opowiada pani Alicja. Maryję uważa za swoją orędowniczkę i pośredniczkę. – Jak można Jej nie kochać? Jak można, tak kochając, nie przybyć na Jej święto? Z każdym problemem i zmartwieniem idę do Niej, aby swoim matczynym płaszczem osłaniała mnie, moją rodzinę, ojczyznę – podkreśla. Panią Alicję do Spręcowa przywiozła przyjaciółka. – Też mam szkaplerz. Przyjęłam go 4 lata temu. A skłoniło mnie do tego świadectwo Alicji – uśmiecha się pani Danuta. – Ala mi wiele spraw wyjaśniła, przyprowadziła do Matki Bożej. Obok siedzi pan Jarosław. – Lubię tu przyjeżdżać. To miejsce człowieka wycisza i uspokaja – mówi. – Szkaplerz przyjąłem rok temu. Odmawiam codzienną modlitwę. Mam nadzieję, że to mnie utrzyma w znośnym stanie duchowo-życiowym. Człowiek ma różne trudności w życiu, a wstawiennictwo Matki Bożej pomaga znieść gorsze chwile. Przyjeżdżam dwa, trzy razy w roku. Chciałoby się częściej, ale praca i obowiązki codzienne to uniemożliwiają. Mam kontakt z jedną z sióstr, łaskawie mnie traktuje. Kiedy przyjeżdżam, rozmawiamy przez kratę. I czuję się członkiem tej rodziny. Wprawdzie siedzę dziś na zewnątrz, bo kościół klasztorny jest wypełniony ludźmi, ale czuję się z nimi jednością – podkreśla pan Jarosław.

Broni i ocala

Mszy św. poprzedzonej nieszporami przewodniczył karmelita o. Kamil Strójwąs OCD. On również wygłosił homilię. Zwrócił uwagę, że uczestnictwo w uroczystości jest wyrazem wiary w to, że Maryja jest naszą najlepszą Matką, że nas chroni, pomaga nam w naszej pielgrzymce wiary. Wspominał, że dar szkaplerza został ofiarowany zakonowi karmelitańskiemu w krytycznym momencie jego historii, kiedy mnisi w czasie natarcia saracenów musieli opuścić swoją pierwotną siedzibę i rozproszyli się po Europie. – W tej sytuacji zagubienia generał zakonu Szymon Stock wzywał wstawiennictwa Maryi. I wtedy objawiła się Maryja ze znakiem szkaplerza. Od początku przedstawiła nam szkaplerz jako znak Jej interwencji, która nas ocala, broni i ochrania. W tej interwencji widzimy całe piękno macierzyńskiej miłości Maryi. Ona troszczy się o to, aby wszyscy, którzy zostali Jej powierzeni przez Syna pod krzyżem, zostali zbawieni. W sercu Maryi jest ta troska, miłość, która pała gorliwością, pragnieniem zbawienia każdego człowieka. Objawiając się Szymonowi, zobowiązuje się na przyszłość do szczególnej opieki tych wszystkich, którzy związani są z zakonem karmelitańskim, którzy noszą szkaplerz – mówił o. Strójwąs. To jest „niesamowita odwaga miłości”. Kochać to znaczy zobowiązać się, ofiarować siebie. – Maryja jest tą Matką, która nas uczy szczerej, obfitej miłości, która otwiera nasze serca, przekracza granicę naszego egoizmu i naszej natury, i otwiera się na Boga i bliźniego – podkreślał karmelita.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy