Nowy numer 46/2019 Archiwum

Będziesz ukoronowana!

– Garniemy się do Ciebie, Świętolipska Pani, bo Ty, Maryjo, jesteś przecież – jak przypomniał Prymas Tysiąclecia – naprawdę kobietą silną w wierze – mówi abp Wojciech Polak.

Przybyliśmy dziś do tego świętego miejsca na jubileuszowe uroczystości z wdzięcznością w sercu. Stajemy bowiem na tej umiłowanej ziemi warmińskiej, na pograniczu Warmii i Mazur, aby uwielbić Boga przez Maryję, Panią Świętolipską, patronkę tego sanktuarium. To właśnie tutaj dokładnie 50 lat temu sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, Prymas Tysiąclecia, otoczony rzeszą biskupów, kapłanów, osób życia konsekrowanego i wiernych świeckich, wzniósł – jak wówczas sam powiedział – swoje ramiona z dziękczynieniem i pokorą, ale i mocą, a zbliżając je do macierzyńskich skroni Maryi, z głębi serca zawołał: „Przyjdź, Oblubienico nasza, będziesz ukoronowana!”. Koronując cudowny wizerunek Matki Bożej Świętolipskiej, pragnął złożyć hołd „dziękczynienia za wieki Jej trwania, obecności i zwycięstwa w imię Boże”. Maryja od wieków obecna tutaj w swoim cudownym wizerunku, umacnia wiarę wszystkich, którzy do Niej przychodzą – mówił w homilii prymas Polski abp Wojciech Polak.

Jej niepojęta dobroć

Już od wczesnego rana wielu pielgrzymów zmierzało ku Świętej Lipce, by uczestniczyć w 50. rocznicy koronacji tamtejszego obrazu Matki Bożej, której 11 sierpnia 1968 r. dokonał kard. Stefan Wyszyński wraz z kard. Karolem Wojtyłą. Każdy z inną intencją spoglądał na wizerunek Maryi, który od 1640 r. znajduje się w sanktuarium. Jezuita o. Stanisław Szymański uważa, że z całego wizerunku najbardziej wymowna jest twarz Najświętszej Dziewicy. – Spogląda na nas pełna pogodnej zadumy. Lecz nad wszystkimi uczuciami malującymi się na twarzy Matki Najświętszej góruje Jej niepojęta dobroć. Ludzie, którzy przychodzą do świętolipskiego zakątka, urzeczeni są słodkim obliczem Maryi. Patrząc na świętolipską Matkę, dostrzegamy w Jej obliczu rysy przypisywane Matce Najświętszej przez Ewangelię św. Łukasza. Rysy te wyrażają trzy charakterystyczne cechy Matki Bożej: skupienie, pokój i dobroć. Jaka Maryja była dla ludzi, wiemy z Biblii. Spieszyła przez góry do św. Elżbiety, by powinszować jej szczęścia, wielbić z nią razem Boga i pomagać w codziennym życiu. Na godach w Kanie Galilejskiej zatroszczyła się o wino dla biesiadników, aby uchronić gospodarzy przed przykrością. Wypraszała u swego Syna cud, by mogli w Niego wierzyć pierwsi Jego uczniowie. Pod krzyżem przyjęła Jana, a w nim nas wszystkich za dzieci swoje. Tę wielką dobroć dla ludzi dostrzegamy u Maryi w całej historii Kościoła. Dobroć Jej i miłosierdzie są bez granic – wyjaśnia jezuita.

Ty wiesz, czego potrzeba

Plac przed bazyliką wypełnili wierni. Wielu z nich przybyło całymi rodzinami. – Przyjechaliśmy do naszej Matki. Ona jest z nami przez cały czas. Zapraszamy Ją w codziennej modlitwie różańcowej, kiedy klękamy wieczorem, by zmówić jedną dziesiątkę. Moim pragnieniem jest, by dzieci zaprosiły Ją do swojego dorosłego życia. Choć wiem, jakie to dzisiaj trudne – mówi pani Agata. Spogląda na trójkę swoich małych dzieci. – Wyciągamy różańce – uśmiecha się. Dzieci sięgają do kieszonek i wyjmują drewniane paciorki. Pani Barbara przyjechała z Suwałk. – Odkrywam to miejsce. Jestem uczuciowa i sentymentalna. A dziś w tym miejscu cieszę się tą chwilą – mówi. O jubileuszu dowiedziała się podczas Dnia Pokutnego w Gietrzwałdzie. – Oczywiście od razu Matce Bożej powiedziałam: „Jadę. Pragnę tego, a Ty spraw, Matko, bym mogła” – wspomina. Jak mówi, stara się chodzić drogami Maryi. – A komunia z Nią to piękna sprawa – dodaje. Przyjechała tu, by czuć się blisko Matki Bożej, pogłębiać poczucie, że Ona opiekuje się nami. – Później łatwiej jest nieść radość innym, uśmiechać się codziennie. Żeby być młodym w środku. A intencje... Mam ich dużo. Ludzie prosili, przywiozłam ich prośby. O zdrowie, o szczęśliwy poród, o błogosławieństwo. Ale ja nie zagaduję Matki Bożej, raczej mówię Jej: „Ty wiesz, czego potrzeba mnie i moim bliskim” – opowiada pani Barbara. – Staram się słuchać Maryi i jej Syna – dodaje. Na parkingi podjeżdżają kolejne autokary. W tym czasie w murach domu zakonnego do Mszy św. przygotowują się kapłani i biskupi, którzy pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza będą sprawować Eucharystię. 50 lat temu liturgię w tym miejscu celebrował kard. Karol Wojtyła.

Pięścią nie można wyrwać z serc

W 1968 r. homilię wygłosił kard. Stefan Wyszyński. Często w niej podkreślał moc wiary i zobowiązania, jakie z niej wypływają. „Dzisiejsza uroczystość jest pochwałą wiary Maryi, ale jest jednocześnie pochwałą wiary ludu warmińskiego i mazurskiego. On rozumie, że są takie świętości, moce i dary Boże, których pięścią nie można wyrwać z serc i myśli wierzącego ludu. Dłoń złości musi się zatrzymać, bo tu działa tylko miłość Boża” – mówił. „Jadąc do Świętej Lipki, patrzyliśmy dzisiaj, jak długie szeregi ludu pielgrzymiego podążały na uroczystość uwieńczenia koronami Najlepszej Matki. W Jej imię można wam stawiać wymagania! Czyni to Kościół święty w Polsce i Kościół Chrystusowy w całym świecie” – dodał. Podkreślał zobowiązania płynące z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego z 1956 r., które zobowiązują nas „do obrony wiary naszej i wiary tych, którzy idą w nowe Tysiąclecie – dzieci i młodzieży – oraz do obrony moralności chrześcijańskiej”. I dodał: „Trzeba bronić wysokiej kultury życia ludzkiego i wysokiej ceny życia, aby ludzkość zwyciężana przez samolubstwo i wygodnictwo nie zamieniła się w gromadę karłów, potworków, ludzi zniekształconych”.

Zbawieni przez wiarę

Do wiary odwoływał się również podczas jubileuszowej homilii obecny prymas Polski abp Wojciech Polak, nawiązując do sceny biblijnej nawiedzenia św. Elżbiety. – Wiara w Boga jest naprawdę nieocenionym darem. Wiara jest łaską. To ona niesie nam zbawienie. „Łaską bowiem zbawieni jesteście przez wiarę” – pisał w Liście do Efezjan apostoł Paweł – „a to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga”. Ale wiara, jak ukazuje nam życie Maryi Panny, wymaga także, aby ten Boży dar łaski i zbawienia został przez nas przyjęty. Właśnie z tego powodu tak naprawdę Elżbieta błogosławi Maryję. Mówi przecież: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła”. Błogosławiona jesteś, któraś w swym życiu i w swoim powołaniu uwierzyła i któraś odpowiedziała Bogu. Błogosławiona jesteś, bo jesteś kobietą wierzącą. Ty jesteś, Maryjo, pierwszą wierzącą i wzorem wiary dla całego ludu Bożego. Jesteś, Maryjo, przykładem tego, jak otworzyć nasze serce i życie Bogu, jak przyjąć to, co On do nas mówi i czego od nas oczekuje, jak uwierzyć, zaakceptować i podjąć nasze powołanie, i dziś je konkretnie wypełnić. Jak odpowiedzieć na dar i łaskę wiary naszym życiem, jak nie zatrzymać się tylko na słowach, jak nie dać się sparaliżować strachem czy też pychą, jak nie zamknąć się w swoich własnych zabezpieczeniach i w swojej wygodzie, jak nie okazać się obojętnym i małodusznym, ale pójść odważnie, pójść tak konkretnie, jak Ty poszłaś do Elżbiety, by podjąć i odpowiedzieć na to wezwanie, przed którym sam Bóg nas stawia. Trwając zaś tutaj od wieków, na tej ziemi, pośród doświadczeń tego ludu, tylu jego pokoleń, w różnych jego dziejowych okolicznościach i często niełatwych przecież zmaganiach, wciąż nam, Maryjo, przypominasz, wciąż – jak wskazywał nam tutaj 50 lat temu Prymas Tysiąclecia – dajesz świadectwo, że wiara trudna, wiele wymagająca, broni nas przed łatwizną życiową i zawsze jest zwycięstwem, że daje wolność ducha i wolność sumienia, i przez to nasze trwanie w wierze staje się także świadectwem dla innych. Idziemy więc do Ciebie i garniemy się do Ciebie, Maryjo, Świętolipska Pani, zwłaszcza w tym czasie częstego pogubienia i rozchwiania serc i umysłów naszych, bo Ty, Maryjo, jesteś przecież – jak przypomniał nam tutaj, koronując Twój święty obraz, Prymas Tysiąclecia – naprawdę kobietą silną w wierze – mówił w homilii abp Wojciech Polak.

Pragniemy Ci przyrzec...

Wobec zgromadzonych prymas Polski abp Wojciech Polak wypowiedział przyrzeczenia: „Matko Pięknej Miłości, Pani zawsze wierna, Błogosławiona, któraś uwierzyła, i my, dziś tutaj zgromadzeni, pragniemy Ci przyrzec: Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus. Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę wyrządzoną słowem. Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich. Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół, i wszystkim przebaczać wszystko. Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego. Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą. Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść”. – Tymi postanowieniami i my, tutaj zgromadzeni, składamy wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona Matki Kościoła i Matki naszej – zakończył homilię prymas Polski.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama