GN 42/2019 Archiwum

Ciągnie w swoje strony

Za przyczyną św. Rocha modlono się o zatrzymanie zarazy. I dlatego później poświęcono mu to miejsce. Wybudowano kościół wśród pól.

Ten widok może zaskoczyć. Tuż za Tłokowem trzeba skręcić w szutrówkę wiodącą na Kramarzewo. Droga polna wije się między pagórkami. Co kilkaset metrów porozrzucane są gospodarstwa. Wszędzie wokół pola, dziś już w większości zaorane. I nagle wśród tych pół, kiedy po kilku kilometrach wejdzie się na niewielkie wzniesienie, pojawia się kościół. Świątynia odżywa jedynie dwa razy w roku – w drugi dzień świąt Zesłania Ducha Świętego i w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w przeddzień wspomnienia św. Rocha, który jest patronem tego miejsca. Tego właśnie dnia na uroczystą Eucharystię odpustową już od wielu lat ludzie pielgrzymują z pobliskich Jezioran do sanktuarium św. Rocha i tego niezwykłego miejsca, którego początki upamiętnia pokryty mchem krzyż.

Pięknie jest

Pielgrzymkę prowadzi ks. Stanisław Jasiński, proboszcz parafii pw. św. Bartłomieja w Jezioranach, na terenie której znajduje się sanktuarium św. Rocha. – To już 30. pielgrzymka... Tyle lat! – sam się dziwi. Dawniej ludzi było więcej, choć i dziś grupa ponad 200 osób robi wrażenie. Kiedy idą, po polach niosą się modlitwy, Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego, a między nimi – śpiew. – Idę pierwszy raz. Mam chore nerki, więc trochę się bałam. Ale w tym roku postanowiłam, że pójdę. Taka we mnie była potrzeba. Człowiek idzie, niesie intencje sąsiadów, najbliższych. A i o swoje zdrowie trzeba się pomodlić, niech Bóg błogosławi – mówi pani Janina. Ma ze sobą bukiet ziół. – A ja już chyba szósty raz idę. Tak co roku. Czeka się na Wniebowzięcie, bo do Rocha iść trzeba. Za kapłanów się modlę, o zgodę w rodzinie – wymienia pani Krystyna. Podchodzą pod górę, z której rozpościera się widok na okolicę i na kościół zanurzony wśród drzew. – Jesteśmy na miejscu. Pięknie jest, prawda? – dopytuje pani Janina.

Na początku była kaplica

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kościół był w opłakanym stanie. – Dach zawalony, górale go naprawiali. Ale już pielgrzymki były. Na zewnątrz kościoła był ołtarz polowy. Dziś szło nieco ponad 200 osób, ale przyjezdnych jest zawsze sporo. Z różnych stron przybywają. Zawsze jest dużo samochodów – mówi ks. Jasiński. Ta tradycja wywodzi się z warmińskich łosier. – A św. Roch był tu szczególnie czczony. Na początku była tu kaplica Najświętszego Sakramentu – wyjaśnia proboszcz. I opowiada legendę o dzieciach, które znalazły Najświętszy Sakrament. Dlatego w tym miejscu postawiono kaplicę, którą później rozbudowano. – Na zewnątrz znajduje się krzyż, pod którym umieszczona jest płaskorzeźba mówiąca o znalezieniu Najświętszego Sakramentu – mówi ks. Jasiński. Po latach wybuchła epidemia dżumy. – Modlono się za przyczyną św. Rocha o zatrzymanie zarazy. Dlatego później poświęcono mu to miejsce. Wybudowano kościół wśród pól – wyjaśnia kapłan. Kościół został konsekrowany 20 września 1790 r. przez bp. Ignacego Krasickiego. W XIX w. został znacznie rozbudowany i stał się miejscem licznych pielgrzymek. – Tu, gdzie jest zakrystia, była owa kaplica Najświętszego Sakramentu – dodaje ks. Jasiński.

Przyjeżdżamy co roku

Mszy św. przewodniczył ks. Bartłomiej Koba. Po modlitwie odbyła się parafialna biesiada. Pajdy chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym znikały z tacek. Ludzie witali się serdecznie, bo to jedna z nielicznych okazji, aby się spotkać, często po miesiącach niewidzenia. – Kiedyś mieszkałem w Jezioranach. Tam pobraliśmy się z żoną. Dziś żyjemy pod Barczewem. Ale przyjeżdżamy tu co roku. Ciągnie w swoje strony. Jesteśmy wierzącą rodziną, a to dobra okazja do modlitwy, do wypowiedzenia intencji – mówi pan Karol. – Chciałabym, żeby najstarsza córka wyzdrowiała. Ma nowotwór. Już raz była operowana. Teraz ma mieć drugą operację w Warszawie. Modliliśmy się za nią – dodaje jego żona Maria.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama