Nowy numer 42/2019 Archiwum

Idziemy razem...

Nie chodzi o to, żeby wyrywać młodych z ich świata, by dostrzegli Boga. On już jest w ich świecie...

W tym roku szkolnym warmińskie duszpasterstwo młodzieży będzie miało dużo pracy. Musimy się spieszyć przed synodem, który będzie w Rzymie. To nas motywuje i mobilizuje. Widzimy potrzebę ciągłej pracy z młodzieżą, by doświadczyła Pana Boga – mówi diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Radosław Czerwiński.

Sztuką jest jedność

W Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Warmińskiej odbyło się spotkanie duszpasterzy młodzieży. Kapłani przyjechali, by rozmawiać na temat pracy z młodymi, ewangelizacji i zapoznać się z najnowszymi projektami skierowanymi do młodych. – Dla nas priorytetem jest ich ewangelizacja. Każdy, kto wejdzie do kościoła, ma przeświadczenie, że młodych mogłoby być więcej. Bo oni przecież do wspólnoty Kościoła wnoszą zapał, radość – uważa ks. Czerwiński.

Jest to o tyle ważne, że w życie Kościoła wchodzi kolejne pokolenie, które będzie nadawać mu charakter, od niego będzie zależało, jak będzie on przez świat postrzegany. – I to jest dla nas wyzwanie. Dla młodych zresztą też – dodaje kapłan. Ksiądz Kamil Wyszyński dostrzega jeszcze jedną ważną korzyść takich spotkań: – Jako duszpasterstwo młodzieży chcemy działać razem z kapłanami. Oni mają przecież wielki Boży potencjał, wiele możliwości i talentów. Takie spotkanie to nasza integracja. Owszem, omawiamy na nim bardzo ważne kwestie. Ale później możemy wspólnie zacząć działać i pokazywać młodzieży, że możemy być razem – podkreśla. Bo nie sztuką jest jedynie zaprezentować kolejne projekty skierowane do młodych. – Sztuką jest jedność w działaniu, by duszpasterze w poszczególnych parafiach mieli poczucie, że ich praca, czasem z garstką młodych, jest częścią wielkiej całości, jaką jest cała młodzież w archidiecezji. A wszystko po to, aby młodzi zbliżyli się do Boga – wyjaśnia.

▲	– W tej grupie jest ogromna siła. Przekonamy się już niedługo, 22 września w Rybakach. Zapraszamy na spotkanie. Przyjeżdżajcie – zachęca ks. Kamil Wyszyński.   ▲ – W tej grupie jest ogromna siła. Przekonamy się już niedługo, 22 września w Rybakach. Zapraszamy na spotkanie. Przyjeżdżajcie – zachęca ks. Kamil Wyszyński.
Krzysztof Kozłowski /Foto Gość
Bóg w „my story”

Już 22 września w Rybakach odbędzie się po raz siódmy Spotkanie Młodych. – Jest to chyba najważniejsze wydarzenie. To najliczniejsze spotkanie młodzieży w diecezji. Z roku na rok uczestników jest coraz więcej. Chcemy im podczas spotkania pokazać przede wszystkim Pana Boga. Rozmawiamy z nimi wcześniej, debatujemy w gronie kapłanów, wszystko po to, aby ten czas spędzony przez młodych w Rybakach przyniósł owoce, żeby sposób przekazywanych treści był chwytający i trafiający do młodzieży – mówi ks. Wyszyński. W tym roku duszpasterze będą próbować dotknąć tego, czym obecnie to pokolenie żyje. – A żyje portalami społecznościowymi. Pomyśleliśmy, że dobrą akcją będzie próba uświadomienia im, że w ich „my story”, w ukazywanych tak często wydarzeniach, które wrzucają wraz z opisem i zdjęciami, jest również Pan Bóg. On działa, jest obok nich, chce im pomagać. A często młodzież tego Boga nie dostrzega – wyjaśnia ks. Kamil. – Niech tylko nieco szerzej otworzą swoje oczy, swoje dusze, a na pewno Go zobaczą – dodaje ks. Radosław. I wyjaśnia, że młodzi boją się, iż jeśli zostaną ludźmi wiary, będą zmuszeni zrezygnować z tego, co jest dla nich ważne, co lubią. A tak nie jest.

Otwartość księdza

Wyjazd na Stadion Młodych, Światowe Dni Młodzieży, pielgrzymka maturzystów czy Lednica to jeszcze nie wszystko. – Proponujemy inicjatywę, którą nazwaliśmy „Warmińska sztafeta młodych za synod”. Chcemy dotrzeć do parafii, gdzie jest choćby kilkuosobowa wspólnota młodych. Chcemy, aby każdego dnia, kiedy będzie trwać synod w Rzymie, oni modlili się za biskupów i owoce synodu. I codziennie w październiku jedna wspólnota parafialna będzie duchowo wspierać biskupów – wyjaśnia ks. Czerwiński. Co jest jednym z największych problemów w pracy z młodzieżą? – Otwartość księdza – mówi bez wątpliwości ks. Wyszyński. – Kiedy słyszę słowa: „Młodzieży w naszej parafii nie ma”, to aż ciśnienie mi się podnosi. Bo ta młodzież jest. Ona się kręci, potrzebuje zauważenia. I to, co jest chyba najtrudniejsze, jeśli chodzi o pracę z młodzieżą, to fakt, że ksiądz musi zrobić pierwszy krok w ich kierunku. Nie oni. Młodzi od razu czują, że są zauważeni, że są ważni. Odnajdują miejsce, gdzie mogą pogłębiać wiarę. Później, kiedy taki ksiądz zgromadzi wokół siebie młodych, to razem muszą iść w tym samym kierunku. Idziemy razem w stronę Pana Boga. Nie adorujemy duszpasterza, a idziemy i adorujemy Pana Boga – podkreśla ks. Kamil.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL