Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ty wiesz dlaczego

– Maryja, Matka moja, Ona o wszystko zadba – mówi pani Bronisława.

Zmówili już prawie 26 tys. Różańców. Codziennie jeden. Tak łączą się w modlitwie od 70 lat, choć osoby się zmieniają... Wszystko zaczęło się w 1948 r. od Heleny Chrzan, która zaprosiła sąsiadów do Żywego Różańca. Tak przy parafii pw. Najświętszego Zbawiciela i Wszystkich Świętych w Dobrym Mieście powstało koło różańcowe pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej, a pani Helena została pierwszą zelatorką. Potem zastąpiła ją Maria Richter, po niej – Danuta Połoniewicz, a od 2001 r. – Bronisława Chomej. – Różaniec kocham od dzieciństwa. On jest moją ostoją, nadzieją. Można powiedzieć: moją twierdzą. Codziennie Bogu dziękuję za nasze koło różańcowe, bo należą do niego prawie wszyscy sąsiedzi – podkreśla pani Bronisława.

Życie pełne radości

Założycielka prowadziła koło przez 6 lat. Mieszkała na tym samym osiedlu, co pani Bronisława. Później wyjechała do USA. Ale jej dzieło pozo- stało w Dobrym Mieście. – Modlimy się razem, spotykamy. Wiele osób nas podziwia, że jako sąsiedzi mieszkamy spokojnie, w zrozumieniu, w radości – mówi pani Bronisława. Przez okno swojego domu pokazuje te sąsiadujące: – Tu jedna pani, obok druga, dalej trzecia, tam czwarta... – wymienia kolejno. – Gdy ktoś umrze, znajdują się następne osoby – dodaje. Bo chętnych nie brakuje. Każdy, kto pokochał tę modlitwę, wie, jak wiele łask można dzięki niej za wstawiennictwem Matki Bożej wyprosić. – Maryja zaproszona przez tę modlitwę do rodziny opiekuje się nią, może naprawdę wiele zrobić – uśmiecha się pani Bronisława. I wspomina swoją chorobę. – Umierałam. Godziny życia zostały. Według medycyny nie powinnam żyć. Zoperowali mnie, choć nie powinni, wieczorem w pierwszy dzień świąt Wielkanocy. Przeżyłam. Cud – mówi. Później mąż miał wypadek. – A ja w rozpaczy. Jeżdżę do szpitala. W pewnym momencie lekarz prowadzący mówi do mnie: „Czy pani tego nie rozumie? Małżonek nie przeżyje. Proszę mnie podać do sądu. Popełniłem błąd. Kiedy go przywieźli, powinienem mu nogę amputować, ma na długości 20 cm zmiażdżone kości. Nie wiem, dlaczego tego nie zrobiłem”. Dni mijały, bardzo wysoka gorączka nie ustawała. „Źle zrobiłem. On może w każdej chwili umrzeć” – podkreślał lekarz. A ja myślałam: „Maryjo, Ty wiesz dlaczego” – wspomina. Poszła do Gietrzwałdu, później udała się na Jasną Górę. Mąż wrócił do domu na wózku inwalidzkim. Tak miało być do końca jego życia. Po roku pani Bronisława znów pielgrzymowała na Jasną Górę. – Poszłam do Matki Bożej, rozmawiałam z Nią. To nie była modlitwa, a rozmowa jak z przyjacielem. Następnego dnia rano mąż wziął mnie za ramię i powiedział: „Ja chodzę”. Odwróciłam się, a on stał bez kul! Zerwałam się z łóżka. Zaczęłam płakać. Wózek już nie był potrzebny – wspomina wyraźnie wzruszona. – Maryja, Matka moja, Ona o wszystko zadba. Jest zgoda w rodzinie, między sąsiadami. Wczoraj były u mnie dzieci. Cała siódemka. Dwunasty wnuk w drodze... Życie pełne radości – dodaje.

280 osób na paciorkach

Żywy Różaniec to fundament życia parafii. – We wspólnocie są ludzie pobożni, którzy się modlą. Różaniec ich integruje. To zaplecze modlitewne parafii, ale też – poprzez intencje papieża – Kościoła powszechnego. Często te osoby są zaczynem życia religijnego środowisk rodzinnych, sąsiedzkich, zawodownych – mówi proboszcz ks. Stanisław Zinkiewicz. – 70 lat istnienia koła różańcowego to niezwykły jubileusz. Zmieniają się pokolenia, a ono trwa. Dobrze, że zachowana jest ciągłość. W modlitwie pamiętają nie tylko o założycielach i członkach wspólnoty, ale też o proboszczach, kapłanach – dodaje proboszcz. W sumie w parafii jest siedem kół różańcowych żeńskich i jedno męskie. Są trzy koła we wspólnotach wiejskich. Dodatkowo są trzy koła różańcowe modlitwy rodziców za swoje dzieci. W sumie 280 osób codziennie odmawia Różaniec.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL