Nowy numer 41/2019 Archiwum

Powrót do zieleni

– Bez wsparcia parafian nie mamy szans na realizację poszczególnych projektów. Do tej pory byli hojni, za co dziękuję – mówi ks. Janusz Wieszczyński.

Ten kościół znają wszyscy olsztynianie. Jego wieże od 115 lat są stałym elementem miejskiego krajobrazu stolicy Warmii i Mazur. Wielu kojarzy tę świątynię z ks. inf. Julianem Żołnierkiewiczem, który był tam przez wiele lat proboszczem, a jednocześnie aktywnie uczestniczył w życiu miasta i archidiecezji. Każdy z gospodarzy tego miejsca musiał nie tylko dbać o zbawienie powierzonych sobie wiernych, ale zobowiązany był również do dbania o stan budowli i jej utrzymanie, co często jest wielkim wyzwaniem.

Zabezpieczenia zdały egzamin

Ksiądz Janusz Wieszczyński, obecny proboszcz, kontynuuje pracę poprzedników. W ostatnich latach przy kościele nieustannie coś się dzieje. Wierni przyzwyczaili się już do widoku rusztowań, łopat i piasku. Niedawno rozpoczęto kolejny projekt, finansowany z pieniędzy unijnych. – Gdy zostałem proboszczem w tej parafii, najpierw trzeba było zająć się elewacją. Ks. inf. Żołnierkiewicz był tym nieco zdziwiony, bo prace w tym zakresie były prowadzone za jego proboszczowania. Jednak przyznał mi rację, gdy pokazałem mu zdjęcia pęknięć w ścianach i zacieków. Po prostu niektóre elementy się szybko zużywają i trzeba je naprawiać co jakiś czas – mówi. Zacieki zostały zlikwidowane przy pierwszym remoncie, także za pieniądze unijne. W tym samym czasie zostały również odnowione i zabezpieczone witraże – poprzez zamontowanie tzw. bezpiecznej szyby. – Dobrze, że to zrobiliśmy, bo szyba trzyma ciepło, a i zabezpieczenia witraży się sprawdzają, gdy ktoś od czasu do czasu rzuci kamieniem w okno – przyznaje proboszcz. Podczas remontu odtworzono też pierwotny kolor drzwi do kościoła. Mieszkańcom Olsztyna zapisały się w pamięci brązowe drzwi z okresu powojennego, jednak badania pokazały, że na początku były one zielone. – Na świątyni znajdują się zielone kształtki, które wspaniale korespondują z drzwiami. Byłem zdumiony tą harmonią kolorów. Brąz był modny w czasach komunistycznych i chyba najbardziej dostępny – mówi ks. Wieszczyński. W pierwszej fazie zrobiono jeszcze jedną rzecz – ogrzewanie kościoła. Zamontowano pompy ciepła, co, jak twierdzi proboszcz, spowodowało, że w zimę frekwencja na nabożeństwach nie zmniejsza się.

Tuba z przeszłości

W przypadku świątyń zabytkowych można starać się o dofinansowania samorządowe, rządowe i unijne. – W pierwszym wniosku o pomoc unijną mieliśmy 70 proc. dofinansowania. Musieliśmy w parafii zebrać pozostałe 30 proc. i dzięki hojności naszych parafian udało się. Bez ich wsparcia nie mamy szans na realizację poszczególnych projektów – mówi olsztyński proboszcz. Tak też jest obecnie, bo realizowany jest projekt wart prawie 3 mln zł, który obejmuje schody przeciwpożarowe, drogę wokół kościoła, odwodnienie, elewację na trzech wieżach i malowanie wnętrza kościoła. Roboty trwają – schody są gotowe, a obecnie budowlańcy pracują przy drodze. – Podczas przygotowania do malowania dokonano odkrywek i można zobaczyć w bocznych kaplicach fragmenty dawnych fresków. Nie jest to może arcydzieło i kolorystycznie niekoniecznie musi się podobać, ale warto zobaczyć fragment dawnej polichromii świątyni – mówi ks. Janusz. Ale można też trafić na małe skarby. – Pewnego dnia kilka lat temu podczas wichury spadła jedna z czterech iglic zamieszczonych na wieżach. Stało się to w czasie pogrzebu, ale szczęśliwie nic się nikomu nie stało. Trzeba było sprawdzić iglice i okazało się, że wymagają konserwacji – mówi olsztyński kapłan. Zebrano pieniądze i rozpoczęto renowację. I wtedy w głównym krzyżu znaleziono tubę z przeszłości. Gdy ogromny dźwig, ściągnięty na tę okoliczność specjalnie z Gdańska, podniósł krzyż, ukazało się zawiniątko. – Wszystkie dokumenty były w języku niemieckim. Przekazaliśmy je do archiwum, a sami włożyliśmy pisma będące świadectwem naszych czasów. Był to dokument, pod którym podpisali się włodarze miasta i kilka osób sprawujących ważne urzędy – mówi ks. Wieszczyński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL