GN 49/2018 Archiwum

Nigdy nie dał odczuć swojej wielkości

– On był nieustannie skupiony na Panu Bogu, a jednocześnie był otwarty na każdego człowieka – mówiła o Prymasie Tysiąclecia Iwona Czarcińska.

Sesja popularno-naukowa „Miłość kard. Stefana Wyszyńskiego do Ojczyzny”, która odbyła się w Stoczku Klasztornym, była okazją do przypomnienia nauk prymasa. – Dziś mówiliśmy przede wszystkim o tym, co powiedział o ojczyźnie – podkreśla Zbigniew Połoniewicz, dyrektor Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” oddział w Olsztynie, które po raz pierwszy włączyło się w organizację dni pamięci.

– Prymas Wyszyński jest patronem naszego stowarzyszenia. Jest to więc nasze zobowiązanie, aby mówić o dziedzictwie, jakie nam pozostawił. Civitas Christiana od wielu lat organizuje dni pamięci w Prudniku. Postanowiliśmy włączyć się również w takie dni, które od lat organizowane są w Stoczku Klasztornym, drugim miejscu uwięzienia prymasa – wyjaśnia dyrektor. Podczas sesji uczestnicy mogli wysłuchać wykładu ks. Krzysztofa Bielawnego, który mówił o inwigilacji Stoczka Klasztornego za czasów prymasa Wyszyńskiego, dr. n. med. Tadeusza Wasilewskiego, który przybliżał naukę kardynała dotyczącą obrony życia, oraz wspomnień Iwony Czarcińskiej z Instytutu Prymasowskiego. – Prymas Stefan Wyszyński był wspaniałym człowiekiem, na co dzień i od święta. Osobiście miałam szczęście przez osiem lat towarzyszyć kardynałowi, wspólnie z nim modlić się, zasiadać do posiłków, patrzeć, jak pracuje. To był człowiek głębokiej modlitwy i skupienia, które nie tylko wyrażało się w czasie wielkich uroczystości, ale też na co dzień. On był nieustannie skupiony na Panu Bogu, a jednocześnie był otwarty na każdego człowieka. Dużo się modlił i myślę, że umiejętność słuchania Boga dała mu umiejętność słuchania człowieka. Z każdego spotkania z nim wychodziłam podniesiona na duchu. Nigdy nie dał odczuć swojej wielkości, że więcej wie, lepiej rozumie. On po prostu szanował człowieka – mówiła pani Iwona. Wspominała pierwsze spotkanie z kard. Stefanem Wyszyńskim, kiedy widziała go w Wielki Czwartek, jak umywał nogi dwunastu starszym panom i całował je. – Całe moje życie było poszukiwaniem, czy to na pewno jest jego postawa, jego stosunek do drugiego człowieka, czy tylko zwyczaj, który podjął. Dziś mogę powiedzieć, że w tym geście uzewnętrzniał swój stosunek do drugiego człowieka. Umiał rozmawiać z ludźmi prostymi i uczonymi, wysoko postawionymi i codziennymi – opowiadała. Po sesji i modlitwie odbyła się Msza św., po której wszyscy przeszli do Kalwarii Prymasa, gdzie modlono się o szybką beatyfikację kard. Wyszyńskiego. Następnego dnia odbyły się uroczystości na lotnisku Kętrzyn Wilamowo.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy