GN 49/2018 Archiwum

Tamy nie budujmy

– Śmierć przyjdzie kiedyś i nasza wewnętrzna zgoda na nią, kiedy jest ona nieunikniona, też jest postawą chrześcijańską – mówi ks. prof. Marian Machinek.

Krzysztof Kozłowski: Tegoroczna konferencja naukowa w ramach Dni Interdyscyplinarnych zapowiada się ciekawie...

ks. prof. Marian Machinek: Pierwsze Dni Interdyscyplinarne, które miały miejsce w 2001 r., poruszały zagadnienia z genetyki. Później podejmowaliśmy tematy przemocy, śmierci, państwa, wychowania, osoby ludzkiej i wiele innych. Myśl przewodnia zawsze była taka, żeby wydział teologii podejmował dyskusję wraz z innymi podmiotami, przedstawicielami innych gałęzi nauki, aby przyjrzeć się zagadnieniu z różnych punktów widzenia, by spotkać się i rozmawiać. To nasz główny cel.

W tym roku podjęty zostanie temat testamentu życia.

Tak się to określa, choć lepsze jest określenie „oświadczenie pacjenta pro futuro”, czyli na przyszłość. Jest również angielskie określenie „living will”, jak też „Advance Care Planning”, czyli planowanie i wyrażenia oświadczeń woli w sprawie opieki w przyszłości. W naszym kraju nie jest to jeszcze rozpowszechnione. Nie ma też przyjętych ścisłych regulacji prawnych. Generalnie pacjent zawsze podpisuje zgodę na opiekę medyczną i czekające go zabiegi. Bez niej lekarz nie może podjąć żadnych działań. Ale tu mowa jest o czymś innym: pacjent musi sobie w pewnym sensie wyobrazić przyszłość, sytuację, w której nie będzie, ze względu na stan zdrowia, świadomy. Dokonuje wyboru, czerpiąc z doświadczenia, obserwacji innych i w oparciu o konsultację z lekarzem. Tu rodzi się szereg problemów etycznych, bo w momencie podejmowania decyzji pacjent skłonny jest zdecydowanie odrzucać sam fakt, że przez dłuższy czas będzie leżał w łóżku. Może sobie zastrzec, że w ogóle nie chce, żeby nim się w takiej sytuacji opiekować. Możemy się wówczas znaleźć na pograniczu eutanazji. A z drugiej strony mamy widmo uporczywej terapii, której wielu pacjentów się boi, bo nie chcą być u końca życia podłączeni przez wiele tygodni do maszyn. I tu otwierają się przestrzenie do dyskusji, zarówno od strony etycznej, bioetycznej (etyki lekarskiej), jak i od strony teologicznej, gdzie tak akcentowany jest przecież szacunek do życia, chociaż jednocześnie teologia uznaje człowieka za śmiertelnego. Śmierć przyjdzie kiedyś i nasza wewnętrzna zgoda na nią, kiedy jest ona nieunikniona, też jest postawą chrześcijańską.

Podpisujemy w szpitalu zgodę na leczenie, ale nie znamy przyszłości ani efektu końcowego leczenia.

Wiemy, jaka jest problematyka tej zgody. Lekarze zobowiązani są do tego, aby zawarte w niej były wszystkie możliwe komplikacje. Kiedy człowiek to przeczyta, budzi się w nim lęk. Takie szczegółowe sformułowania wynikają również z obawy lekarzy przed roszczeniami ze strony pacjenta i rodziny. Często pacjenci nie rozumieją tego, co podpisują, ze względu na stres, jaki towarzyszy chorobie, lub też hermetyczny język używany w tych dokumentach. W przypadku oświadczenia „pro futuro” sytuacja jest o tyle lepsza, że pacjent spokojnie może się zastanowić, ale z drugiej strony gorsza, bo pacjent zdrowy projektuje sytuację choroby i czasami w grę wchodzą nieuzasadnione lęki i błędne wyobrażenia. Czy wówczas jesteśmy w stanie wyobrazić sobie siebie przykutego do łóżka? Człowiek jest skłonny do bardzo restrykcyjnego traktowania takiej perspektywy. Sytuacja przyszła nie będzie kopią tego, co my sobie dzisiaj wyobrażamy. Z badań wynika, że niektórzy pacjenci, którzy absolutnie odrzucali jakiekolwiek działania lecznicze na przyszłość, patrząc na hipotetyczną sytuację swojej niezdolności, kiedy rzeczywiście się w niej znaleźli, zmieniali zdanie i poddawali się leczeniu. Jako chrześcijanie nie wyobrażamy sobie, żeby oświadczenie „pro futuro” mogłoby się stać narzędziem w służbie eutanazji. Jednak wiemy o tym, że dzisiejsza medycyna daje takie możliwości, z których w pewnych sytuacjach nie trzeba, a nawet nie powinno się korzystać, żeby uniknąć terapii uporczywej. Byłoby to budowanie sztucznej tamy wobec śmierci, która nieuchronnie przychodzi, kiedy nie jesteśmy w stanie już nic zrobić. Chcemy o tym dyskutować od strony etycznej, medycznej, teologicznej i prawnej. •

Przyjdź, posłuchaj

XIX Dni Interdyscyplinarne – w tym roku pod hasłem: „Oświadczenie pacjenta pro futuro jako problem medyczny, etyczny, teologiczny i prawny” – odbywać się będą 23 i 24 października na wydziale teologii UWM. Organizatorzy proszą o rejestrację przez stronę: uwm.edu.pl/di.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy