Nowy numer 45/2019 Archiwum

Zapomniana data

– To smutne, że mało kto pamięta o 7 października 1918 roku – uważa Artur Sobiela.

W Muzeum Nowoczesności w Olsztynie Artur Sobiela wygłosił wykład „Zapomniane święto niepodległości”. – Staramy się zawsze pokazać coś, co już znamy, na nowy sposób. Dziś przypominamy sobie 7 października 1918 roku, bo to była faktyczna data proklamacji niepodległości – mówił A. Sobiela.

Mieliśmy być krajem buforowym

Prelekcję o rocznicy odzyskania niepodległości Artur Sobiela rozpoczął od przypomnienia aktu z 5 listopada 1916 r. i jego znaczenia dla odrodzenia Polski. – Była to proklamacja niepodległego Królestwa Polskiego podpisana przez generalnego gubernatora Hansa von Beselera. Pisał on wówczas, że szczęśliwa przyszłość Królestwa Polskiego jest jego życzeniem. Od tego wszystko się zaczęło. Dziś wielu historyków nie docenia wagi tego aktu w ówczesnym świecie. A tymczasem musimy sobie zadać kilka pytań, jak choćby: po co Niemcom było potrzebne niepodległe państwo polskie? Niektórzy twierdzą, że chciały przy armii niemieckiej stworzyć armię polską, co im ostatecznie się nie udało. Inne wytłumaczenie jest takie, że Niemcy brały aktywny udział w destabilizacji carskiej Rosji, politycznie było im to na rękę. W 1917 r. w Rosji wybuchały rewolucje, a te mają to do siebie, że bardzo szybko się rozprzestrzeniają. Polska miała być swego rodzaju zaporą, krajem buforowym – zaznaczył historyk.

Oni przygotowali podwaliny

„Okażmy się godnymi tych potężnych nadziei, które z górą przez wiek żywili wśród ucisku i niedoli ojcowie nasi. Niech zamilknie wszystko, co nas wzajemnie dzielić może, a niech zabrzmi jeden wielki głos: Polska zjednoczona niepodległa” – te słowa kończą deklarację Rady Regencyjnej z 7 października 1918 roku. – Moim zdaniem ten dzień to faktyczna proklamacja pełnej niepodległości – podkreśla Artur Sobiela. W wykładzie przypomniał działania Rady Regencyjnej, która była organem władzy zwierzchniej od 27 października 1917 r. do 11 listopada 1918 r., po czym przekazała zwierzchnią władzę wojskową oraz naczelne dowództwo nad wojskiem polskim Józefowi Piłsudskiemu, a 14 listopada nastąpiło samorozwiązanie rady i przekazanie Piłsudskiemu najwyższej władzy państwowej. Dlaczego w ogóle powstała? – Polska upadła jako królestwo i w związku z utrzymaniem ciągłości państwowości jako królestwo musiała powstać, a w przypadku nieobsadzenia tronu władzę sprawuje regent. W skład rady wchodzili książę Zdzisław Lubomirski, Józef Ostrowski i abp Aleksander Kakowski. Rada złożyła przysięgę na Boga i Polskę, a pierwszym zarządzeniem było zrzeczenie się jakiegokolwiek wynagrodzenia – opowiadał A. Sobiela. – Musimy mieć świadomość, że rada to nie tylko trzech regentów – to cały system władzy. To właśnie oni przygotowali aparat administracyjny dla powstającego państwa polskiego. Robili to bardzo solidni fachowcy, urzędnicy, a nie politycy – bez tej pracy administracyjnej, legislacyjnej Jana Kucharzewskiego, Józefa Świeżyńskiego, Władysława Wróblewskiego państwo polskie byłoby w rozsypce. Ogrom ich pracy położył podwaliny pod polską państwowość – zaznaczył historyk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama