Nowy numer 43/2020 Archiwum

Warzywo nie świętość

– Ufam, że nasz wieczór jest dobrym czasem na to, aby wzbudzić pragnienie świętości – mówił ks. Kamil.

Grupa młodzieży z Ruchu Światło–Życie rozpoczyna śpiew. Jednocześnie formuje się procesja. Kilka osób bierze relikwie, idzie za krzyżem ku prezbiterium i stawia je na ołtarzu. Kapłan wystawia Najświętszy Sakrament... Tak rozpoczął się Wieczór ze Świętymi w kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej w Olsztynie.

– Każdy z nas ma udział w świętości Jezusa Chrystusa, który jest jej źródłem. Chcemy ten wieczór przed uroczystością Wszystkich Świętych przeżywać w jedności z tymi, którzy są już w niebie, uwielbiają Boga – wyjaśnia ks. Kamil Młyński. Relikwiarzy jest czternaście. – Zgromadziliśmy je z różnych parafii, również z seminarium duchownego „Hosianum”. Otrzymaliśmy je także od braci kapucynów i franciszkanów konwentualnych – wymienia kapłan. Konferencja o świętych, później adoracja Najświętszego Sakramentu. Ksiądz Kamil podkreśla, że wielokrotnie kapłani zachęcali dzieci, młodzież i rodziców, aby w ten wieczór przyszli do kościoła. – To pierwszy taki wieczór w naszej parafii. Samo mówienie, że Halloween jest złem, nie wystarcza. Trzeba dać coś wartościowego w zamian. Kiedy w duszy człowieka pojawia się pustka, robi się miejsce na różne dziwne rzeczy. Dlatego należy ją wypełnić i ufam, że nasz wieczór jest dobrym czasem na to, aby wzbudzić pragnienie świętości, by z czasem nie widzieć na ulicach śmierci, a świętych i anioły zmierzające do kościoła – dodaje ks. Młyński. Wspomina orszak świętych, w którym uczestniczył kilka lat temu w Gnieźnie. – To jest pewien wzór. Powinniśmy się łączyć jako wspólnoty, iść razem ulicami i świadczyć o tym, że dla nas celem jest świętość, że nie chcemy pogrążać się w mrokach i odmętach, ale chcemy dążyć do świętości – mówi. Wśród młodych jest Martyna. – Dziś czuwamy wraz ze świętymi. Jeszcze nie widziałam tylu świętych w jednym miejscu – uśmiecha się. Podkreśla, że ważne jest, aby zapraszać świętych do swojego codziennego życia. – Nie duchy i martwe dynie. Jest różnica między postawieniem sobie na parapecie wydrążonej dyni i wizerunku świętego. Co ma większą moc? Warzywo? Czy świętość? – pyta retorycznie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama