Nowy numer 42/2020 Archiwum

A święci milczą...

– Jeśli chcemy zrozumieć sposób życia, religijność ludu warmińskiego, musimy przyjrzeć się tym świątkom – uważa Piotr Żuchowski.

Na nowej wystawie w Muzeum Warmii i Mazur prezentowane są rzeźby świętych pochodzące z kapliczek warmińskich. Placówka posiada najbogatszą kolekcję rzeźby ludowej, a wyeksponowanych jest prawie 50 eksponatów. – Po raz pierwszy od wielu lat pokażemy taką liczbę rzeźb w jednym miejscu. To twórczość ludowa, rzeźby nie są idealne, mają zachwiane proporcje, a Matka Boża często ma twarz wiejskiej kobiety. To są detale, które często nam uciekają

– a na wystawie każdy będzie mógł podejść, dokładnie obejrzeć i przyjrzeć się właśnie tym szczegółom – mówi Angelika Rejs, kurator wystawy. – Tytuł ekspozycji, „A święci milczą... Warmińska rzeźba ludowa ze zbiorów Muzeum Warmii i Mazur” jest być może trochę prowokacyjny, bo tak naprawdę chcemy, żeby ci święci przemówili. Bardzo często mówimy o kapliczkach warmińskich, a żeby lepiej zrozumieć, dlaczego powstawały, trzeba wiedzieć, że były one domem właśnie dla tych świętych. Wystawa jest efektem wyjątkowego projektu, pokazuje historię, kulturę, obyczaje Warmii – podkreśla Piotr Żuchowski, dyrektor muzeum. – Nie ma tutaj przypadkowych świętych, są ci związani z religijnością ludową. Oczywiście najczęściej pojawia się Matka Boża, ukochana przez lud, ale są również św. Florian chroniący przed pożarami, św. Jan Nepomucen – przed powodziami, św. Walenty – przed padaczką, św. Roch – przed dżumą, a św. Mikołaj miał opiekować się trzodą i bydłem. Ci święci pełnili bardzo praktyczne funkcje: pomagali, chronili… Zdarzało się, że kiedy święty nie spełniał swoich zadań, był zastępowany przez innego – opowiada A. Rejs. Dziesięć eksponowanych rzeźb poddano konserwacji, niektóre z nich zostały uzupełnione o zrekonstruowane elementy. Usunięto wielokrotne przemalowania, uzupełniono ubytki, aby przywrócić figurom dawny wygląd i piękno. – Żmudna praca dzień po dniu, by odkopać warstwę oryginalną. Niektóre rzeźby były wielokrotnie przemalowywane czy w inny sposób odświeżane przez lud i to powodowało niejednokrotnie deformację oryginalnej formy. Konserwacja to bardzo długotrwały proces, ale pozwala przywrócić oryginalny kształt i kolor – tłumaczy Agnieszka Ramotowska, konserwator dzieł sztuki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama