Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pójdźmy wszyscy do stajenki!

Orszaki Trzech Króli przeszły w tym roku w ponad 700 miejscowościach w Polsce, a także poza granicami kraju. Nie zabrakło ich również na Warmii i Mazurach.

Hasło tegorocznych orszaków brzmiało: „Odnowi oblicze ziemi”. To – jak tłumaczył ks. Michał Tunkiewicz, organizator olsztyńskiego OTK – nawiązanie do słów, które papież Jan Paweł II wypowiedział prawie 40 lat temu w Warszawie, na ówczesnym pl. Zwycięstwa. – Podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny Ojciec Święty powiedział: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi... tej ziemi”. To były prorocze słowa i w tym roku wiele orszaków, w tym nasz, olsztyński, koncentruje się na tym przesłaniu – mówił ks. Tunkiewicz.

Polonez do kolędy

Orszak Trzech Króli to już tradycyjne wydarzenie na stałe wpisane w kalendarz ważnych wydarzeń w miastach i wsiach na Warmii i Mazurach – do stajenki przychodzą razem z Mędrcami biskupi, samorządowcy i tłumy wiernych. – Orszak łączy ludzi w radosnym działaniu, aktorami są amatorzy. Orszak ma wymiar wspólnotowy, jest dla wszystkich, którzy chcą przyjść, wspólnie pośpiewać kolędy, spędzić miło czas – podkreślał ks. Tunkiewicz. – Jest to spotkanie rodzinne. Trzej Mędrcy wyruszyli ze Wschodu i pielgrzymowali do Betlejem, a w ramach Orszaku Trzech Króli rodziny pielgrzymują do Świętej Rodziny – zaznaczył bp Janusz Ostrowski. – Ideą jest bycie razem w rodzinie – nie tylko tej najbliższej, ale również rodzinie społecznej, narodowej. Spotkanie naszych rodzin na orszaku ma za zadanie uczyć nas tego bycia wspólnie, odważnego wzrastania w rodzinach, ale również radosnego przejawiania wspólnoty. Potrzeba nam dzisiaj takiego odważnego świadectwa – dodał. W różnych miejscach uliczne jasełka przybierały różne formy – główny scenariusz jest podobny: Mędrcy prowadzą tłumy do stajenki, po drodze spotykając pasterzy, Heroda i jego dwór, diabły oraz anioły. Pojawiają się również inne elementy – w tym roku w wielu miejscowościach wędrujących do Chrystusa witał papież Jan Paweł II, pojawiały się gdzieniegdzie elementy patriotyczne czy lokalne, w Olsztynku już tradycyjnie ustawiona była specjalna brama do nieba otoczona tak ściśle przez anioły, że kto chciał iść dalej, ten nie miał wyjścia – musiał wybrać ścieżkę prowadzącą przez bramę. W Olsztynie z kolei podobnie jak w latach poprzednich uczestnicy po dojściu do stajenki odtańczyli poloneza w rytm kolędy „Bóg się rodzi”. W większości miejscowości barwne pochody ruszały po Mszy św., ale w niektórych miejscach – jak np. w Ostródzie – Eucharystia była zaplanowana na sam koniec: pochód uformował się przy kościele Świętych Hiacynty i Franciszka i ulicami miasta przemaszerował do kościoła Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Tutaj na zakończenie orszaku odbyła się Msza św. – Zbieramy się w jednym miejscu, idziemy przez miasto, przeżywamy jasełka, aniołki wskazują nam drogę i dochodzimy do kościoła, gdzie razem z królami oddajemy pokłon Dzieciątku. Wszystko działa na wyobraźnię – scenografia, stroje, flagi, postacie, scenki, ale na końcu dochodzi do autentycznego przyjścia Chrystusa w Eucharystii. Przy przeżywaniu jasełek na ulicy nagle pojawia się Chrystus prawdziwy, realny, do którego przecież w tych jasełkach przez ulice szliśmy – tłumaczył ks. prał. Roman Wiśniowiecki.

Mędrcy szukali Prawdy

Uczestnicy orszaków podkreślali, że to wspaniała tradycja i trudno sobie już wyobrazić, by mogło ich zabraknąć. – Przychodzimy od samego początku, już 7. raz. To wyjątkowe wydarzenie, które jak widać po liczbie uczestniczących – nie nudzi się. W tym roku jeszcze dodatkowo mamy piękną pogodę, mroźno, ale Pan Bóg dał nam też piękne słońce – mówiła pani Ania, która maszerowała z całą rodziną w pochodzie w Olsztynku. – Nasze uczestnictwo w tym wydarzeniu to swego rodzaju świadczenie o wierze. Ostatnio zastanawiałem się nad tym, jak każdy z nas jest wezwany do głoszenia Ewangelii, i myślę, że nawet w taki prosty sposób można pokazać ludziom, że to dla nas ważne, że my zdążamy do Pana Jezusa i zachęcamy innych, by szli tam razem z nami – mówił Marek Mikołajczyk, który wcielił się w rolę króla Baltazara podczas orszaku w Olsztynie. – Wyruszamy dziś, by oddać hołd Dziecięciu. Jest to dla nas wszystkich okazja, by właśnie w taki sposób oddać cześć Jezusowi – ale jest to również forma wyznania naszej wiary. Jesteśmy tu nie tylko po to, by przejść, pokazać się, ale też wyznać naszą wiarą, że Dzieciątko Jezus jest naszym Zbawicielem – mówił na początku Eucharystii w Olsztynku ks. kan. Stanisław Pietkiewicz. W homilii przypomniał, że Mędrcy poszukiwali w swoim życiu czegoś bardzo konkretnego. – Patrzenie w gwiazdy według pojęć starożytnych było poszukiwaniem prawdy, celu w życiu. Takimi byli ci Trzej Mędrcy, Trzej Królowie. Poszukiwali prawdy, by odkryć prawdziwe wartości, i to im zostało dane – zobaczyli gwiazdę, która była znakiem czegoś wyjątkowego. Poszli za nią w nieznane, zobaczyć, co się stało i czego ta gwiazda jest znakiem. W trakcie wędrówki pewnie mieli różne myśli, ale kiedy w końcu dotarli do celu, odkryli Prawdę. My również chcemy doświadczyć spotkania z Dzieciątkiem Jezus, tego prawdziwego, które wiąże się z naszym, moim i twoim otwarciem na przychodzącego Jezusa. Mamy szansę poznać Prawdę, odkryć prawdziwe Światło na nasze życie – mówił ks. Pietkiewicz. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL