Nowy numer 42/2019 Archiwum

Hej, kolęda!

– Nasz trud możemy złożyć jako ofiarę Jezusowi za tych, którzy się trudzą na misjach – mówi s. Teresa Kalska CST.

Kolędnicy misyjni to inicjatywa Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, które zachęca młodych, by wspólnie z opiekunami zbierali pieniądze na rzecz swoich rówieśników w krajach misyjnych – w tym roku są to dzieci z Rwandy i Burundi.

Dla nas to nic wielkiego

W akcję włączają się również uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 25 w Olsztynie. – Na kolędę misyjną chodzimy nie do końca tradycyjnie, bo przez dwa pierwsze weekendy stycznia. W każdej grupie kolędników znajdują się Maryja, Józef, anioł oraz dzieci z Rwandy i Burundi – tłumaczy s. Teresa Kalska CST. Program kolędy misyjnej opowiada o Bożym Narodzeniu i o sytuacji dzieci w Afryce. – Wiele osób się wzrusza, porównując naszą sytuację z warunkami panującymi na Czarnym Lądzie – każde dziecko potrzebuje na wyżywienie 20 zł... miesięcznie. To daje dziennie dużą szklankę owsianki. Dla nas to w sumie niewiele, a dla tych dzieci naprawdę wiele znaczy – objaśnia s. Teresa. Kolędowanie odbywa się tylko w tych domach, do których kolędnicy zostają zaproszeni. Najpierw potrzebna jest zgoda proboszcza miejsca, który całe dzieło błogosławi, a następnie chętne osoby zgłaszają gotowość przyjęcia kolędników. – Wiele osób nadal nie wie, czym jest kolęda misyjna, co zbieramy i dlaczego. A to ważne dzieło, również dla dzieci – zbieramy na szczytny cel, a poza tym to okazja do uwrażliwienia dzieci, żeby zwracały uwagę na potrzeby innych, tych, którzy mają gorszą od nich sytuację. Uczymy się również bezinteresowności i hartujemy ducha: nasz trud możemy złożyć jako ofiarę Jezusowi za tych, którzy się trudzą na misjach – tłumaczy s. Kalska.

Stres szybko mija

Siostra Teresa prowadzi w szkole kółko misyjne św. Teresy od Dzieciątka Jezus. – Jestem ze zgromadzenia św. Teresy, ona jest patronką misji i w zasadzie realizujemy jej program: poznajemy życie św. Tereski, tak jak ona modlimy się za księży – każde dziecko ma swojego kapłana, za którego codziennie się modli, robimy gazetkę misyjną, poznawaliśmy sytuację w Rwandzie i Burundi, robiliśmy również zbiórkę dla sióstr, które pracują w Boliwii, wysyłaliśmy kartki i listy do dzieci w tym kraju – wymienia terezjanka. To właśnie dzieci z kółka przede wszystkim kolędują dla misji, ale innych chętnych nie brakuje. – Dzieci jest bardzo dużo, musiałam stworzyć 4 grupy, żeby każdy, kto chce, mógł kolędować. A gdybym mogła więcej czasu na to poświęcić, to jeszcze więcej grup by się zebrało, tylu jest chętnych. Mamy wiele oryginalnych strojów, m.in. z Rwandy czy Boliwii, dzieci się z tego bardzo cieszą: wiadomo, że przed pierwszym domem czy mieszkaniem jest trochę stresu, bo trzeba coś powiedzieć, zagrać scenkę, ale zdenerwowanie szybko mija, zawsze jesteśmy bardzo sympatycznie przyjmowani: dzieci dostają słodycze, a my zostawiamy pamiątki: zrobione przez nas aniołki misyjne oraz bombki przygotowane przez Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci – opowiada s. Teresa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL