Nowy numer 43/2019 Archiwum

Misja, która jest codziennością

– Zanim zostałam mamą śniły mi się małe dzieci i miałam wrażenie, że to te wymodlone – opowiada pani Joanna.

WPolsce 25 marca obchodzimy Dzień Świętości Życia. Jednak działacze pro life przez cały rok szukają możliwości pomocy kobietom, które chcą dokonać aborcji. Niestety nie zawsze można dotrzeć do każdego w porę. – Byłam w czwartej ciąży. Nie pracowałam, a mój mąż pił. Gdy mu powiedziałam, że spodziewam się dziecka, pobił mnie i powiedział: „Nie chcę kolejnego bachora i gęby do wykarmienia”. Żądał ode mnie aborcji. Nie miałam do kogo zwrócić się po pomoc. Gdy powiedziałam jego mamie, która sama była po kilku aborcjach, dała mi pieniądze, bym usunęła dziecko – wspomina Kamila. Aborcja prowadzi zawsze do podwójnego dramatu: zniszczenia ludzkiego życia i cierpienia matki. – Aborcja „zamroziła” mnie na kilka lat. Nie potrafiłam kochać i czułam do siebie wstręt. Podjęłam próbę samobójczą. Nie widziałam dla siebie ratunku, tylko rozpacz – opowiada Kamila. – Pomógł mi Bóg. Dzięki wspólnocie poszłam do spowiedzi. Nie było łatwo, ale dopiero kiedy usłyszałam, że moje dziecko jest u Boga, a nie na śmietniku, zaczęłam na nowo żyć. Napisałam do niego list i jak umiałam, tak się z nim pojednałam – dodaje.

Prawdziwy dar, choć czasem trudny

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego w parafiach można włączyć się w inicjatywę duchowej adopcji dziecka poczętego. – Pierwszą duchową adopcję podjęłam ponad 10 lat temu. Usłyszałam na Mszy św. zaproszenie i to był impuls do zastanowienia się nad tym. Wątpiłam, że podołam przez 9 miesięcy codziennie modlić się dodatkową modlitwą, ale spróbowałam. Po jednej z pierwszych adopcji stwierdziłam, że podejmę ją nieustannie, nie czekając na kolejny rok – mówi Joanna Zalewska. – W moim życiu doświadczyłem poważnego kryzysu sensu życia. Nic nie przynosiło mi radości. Gdy udało mi się ten czas przetrwać, zacząłem cieszyć się życiem i doceniać, jak jest bezcenne i piękne. Dowiedziałem się w kościele o adopcji dziecka poczętego i zaczęło mi zależeć, by także te dzieci mogły doświadczyć piękna życia na świecie. Już trzy razy podjąłem adopcję duchową – opowiada Jacek Zalewski. Joannie i Jackowi niedawno urodziła się córeczka Judyta.

– Wierzę w to, że ta adopcja ma sens i może uratować dziecko. Modlitwę w tej intencji odmawiam zawsze jako pierwszą. Mam też poczucie misji, która stała się moją codziennością. Zanim zostałam mamą, śniły mi się małe dzieci i miałam wrażenie, że to te wymodlone – wyjaśnia Joanna. – Życie jest bezcenne i zasługuje na nie każdy. Dzisiaj jestem mężem i ojcem i uważam, że podejmowane wcześniej duchowe adopcje mają na to wpływ. W trakcie trwania adopcji myślę też o matce, która nosi „omodlone” przeze mnie dziecko. Zastanawiam się, czy po ludzku sobie radzi. Z radością w tym roku po raz kolejny przystąpię do tego dzieła – deklaruje Jacek. – Macierzyństwo to dar, ale czasem trudny. Od jakiegoś czasu inaczej patrzę na tę modlitwę i solidaryzuję się z kobietami, które mogą mieć chwile zwątpienia – dodaje jego żona.

Zebrać owoce

Duszpasterze szukają różnych form przekazu, by przybliżyć temat świętości życia. Jedną z nich jest wystawa poświęcona temu tematowi, którą można obejrzeć w Olsztynie przy parafii św. Arnolda. – Ma ona uwiadomić, że życie ludzkie jest święte i pochodzi od Pana Boga. Dosyć precyzyjnie, opierając się na najnowszych osiągnięciach naukowych, przedstawia początek życia od poczęcia. Oprócz konkretnych danych pomocą są zdjęcia przedstawiające dzieci w okresie prenatalnym. W zamierzeniu ma też zaangażować w dzieło troski o ludzkie życie. Walka o to jest wciąż aktualna. Inicjatywa duchowej adopcji jest mi bliska. Sam dwukrotnie wziąłem w niej udział. Chcemy też w niedzielnych homiliach poruszyć ten temat. Mam nadzieję, że zbierzemy konkretne owoce naszych starań – mówi o. Szczepan Szpyra SVD, proboszcz parafii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama