Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Z wody i Ducha Świętego

– Najbardziej dotykały mnie przygotowania do chrztu, szczególnie Algierczyków, którzy byli muzułmanami – opowiada o. Bartuzi.

Wielkanoc to uprzywilejowany czas, gdy dorośli przyjmują chrzest. W krajach misyjnych ten zwyczaj jest bardzo częsty. Misjonarze, którzy tam posługują, wspominają tę liturgię jako doświadczanie spotkania Zmartwychwstałego, który daje nowe życie z wody i Ducha Świętego. Jednym z nich jest o. Mariusz Bartuzi, który w Olsztynie wygłosił rekolekcje akademickie „W drodze do Emaus”. Zgromadzenie Misjonarzy Afryki – Ojców Białych, do którego należy, powstało 150 lat temu, a założył je kard. Karola Lavigerie.

Obecnie na całym świecie jest ponad 1200 misjonarzy, z czego 18 pochodzi z Polski. Wśród nich dwóch jest z naszej diecezji: o. Paweł Hulecki (na misjach w Burkina Faso) i o. Marcin Perfikowski (posługujący w Zambii). – W młodości byłem harcerzem. Jeździłem na zagraniczne obozy – na Słowację czy Ukrainę. Uświadomiłem sobie, że nasz Kościół w Polsce jest bardzo bogaty personalnie, a w innych miejscach często wygląda to o wiele skromniej. Chęć pomocy tym, którzy mają mniej, zrodziła we mnie pragnienie wyjazdu na misje – opowiada o. Mariusz.

Na regularną posługę misyjną wyjechał w 1999 r. do Tanzanii. Ostatnie 8 lat spędził w Algierii. Kardynał Lavigerie, powołując zgromadzenie ojców białych, wezwał ich do prowadzenia dialogu z islamem. Owocami wypełniania tego charyzmatu są nowo ochrzczeni, którzy w trakcie Wielkiego Postu przygotowują się do przyjęcia tego sakramentu.

– Gdy pracowałem w Tanzanii, chrzest przyjmowało tam jednego roku bardzo dużo ludzi, często były to decyzje rodzinne. W Algierii sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Decyzje o chrzcie były tam przemyślane i dojrzałe. Trzeba było opowiedzieć się za tym, czego się chce, i przyjąć konsekwencje tej decyzji. Tym bardziej, że nie było rodziny, która służyłaby wsparciem. Pamiętam chłopaka, który przyjechał na studia z Wybrzeża Kości Słoniowej. Odwiedzał nas regularnie i po dwóch latach zechciał być chrześcijaninem – wspomina o. Bartuzi.

– Najbardziej dotykały mnie przygotowania do chrztu, szczególnie Algierczyków, którzy byli muzułmanami. Symboliczne i pełne obrzędów spotkania dla katechumenów były duchowym wydarzeniem dla każdego z nas. W Wigilię Paschalną przyjmowaliśmy ich do wspólnoty Kościoła. Przeżywanie świąt z nimi było niesamowite i wzruszające. Algierczycy, którzy przyjmowali chrzest, często doświadczali nieprzyjemności z tego powodu: byli odrzucani przez swoje rodziny, niektórzy tracili nawet pracę. Z nimi odkrywaliśmy duchowo nową twarz Boga – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL