Nowy numer 41/2019 Archiwum

I w cierpieniu, i w radości

– Dziękuję Panu Bogu, że przez lata błogosławi temu dziełu, że zawsze z radością idę na spotkania – mówi Halina Jarząbek.

Od 25 lat wspólnota Wiara i Światło w Ostródzie zaprasza do siebie rodziny, które potrzebują duchowego i fizycznego wsparcia w wychowaniu niepełnosprawnego dziecka. Zapraszają również młodych chcących zrobić coś dobrego dla innych, często słabszych i potrzebujących pomocy. Ich postawę kształtują słowa św. Jana Pawła II: „Trzeba pamiętać o nieustannej wdzięczności za dar, jakim dla człowieka jest drugi człowiek”.

Roznosili zaproszenia

Ruch Wiara i Światło zrodził się jako owoc pielgrzymki osób niepełnosprawnych do Lourdes w 1971 r., która była odpowiedzią na odrzucenie i brak akceptacji tych osób przez różne środowiska. Jego założycielem był niedawno zmarły Jean Vanier. Bardzo szybko idea ta rozprzestrzeniła się w Europie, a pierwsze wspólnoty w Polsce powstały pod koniec lat 70. W Ostródzie pierwsze spotkanie odbyło się we wrześniu 1994 roku.

– Byłam w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży. Miałam kontakt z różnymi wspólnotami Wiara i Światło. Padła propozycja, że może zrobilibyśmy coś w Ostródzie. Jest tak wiele rodzin pozostawionych samym sobie, a przecież posiadanie dziecka niepełnosprawnego jest trudnym doświadczeniem. Aby móc stać się prawdziwą wspólnotą, potrzebowaliśmy rodzin, w których znajduje się osoba niepełnosprawna. Jednym ze sposobów gromadzenia członków grupy było roznoszenie indywidualnych zaproszeń – wspomina założycielka Halina Jarząbek. Pierwsze spotkanie rozpoczęło się Mszą św. Po krótkim zapoznaniu się wszyscy usiedli przy jednym stole. – Już wtedy przełamaliśmy pierwsze lody, nawiązały się pierwsze znajomości. Towarzyszyły nam radość i wzajemne zrozumienie – opowiada pani Halina.

Świętujemy jedność

– Nasza rzeczywistość często bywa bardzo prozaiczna. Dzięki naszym wspólnotom utrzymujemy przyjaźnie, dzielimy się ze sobą tym, co przeżywamy, a z tego dzielenia wypływa modlitwa. W niej wylewamy serce przed Panem w cierpieniu, jak i w radości. I świętujemy naszą jedność – opowiada pani Halina. Mówi, że osoby niepełnosprawne zawsze wnoszą radość, optymizm w jej życie. – Wszystkie nasze spotkania rozpoczyna Msza św. Myślę, że dzięki temu ciągle istniejemy. Początkowo przygotowywaliśmy osoby niepełnosprawne do przyjęcia sakramentów. Ten etap mamy za sobą. Teraz wiele wyjeżdżamy; wspierają nas wolontariusze, choć o nich nie jest łatwo – przyznaje. Założycielka podkreśla, że celem wspólnoty jest bycie rodzin w Kościele. – Bycie niepełnosprawnych w Kościele i bycie ze sobą nawzajem – wyjaśnia.

Czujemy wsparcie

Od początku we wspólnocie jest pani Alicja, mama Karola. – O tym, że powstaje taka wspólnota, usłyszałam od koleżanki. Karol nie mógł wcześniej uczestniczyć we Mszy św. jak zdrowe dzieci. Nie mówi, więc nie może się wyspowiadać, a przez to nie mógł przystąpić do Pierwszej Komunii św. We wspólnocie został przygotowany do sakramentu – wspomina pani Alicja. – Pomagało nam wielu wolontariuszy. Przychodzili nawet do domu, zabierali Karola na spacery. Dziś syn jest dorosły, ale ciągle z takim samym entuzjazmem przychodzimy na spotkania. Mama Karola podkreśla, że największym skarbem jest wspólna Eucharystia. – Człowiek czuje, że nie jest sam, że ma wsparcie – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL