GN 42/2019 Archiwum

Przyroda oddaje ciosy

Na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego akademicy rozmawiali o ekologii w ujęciu rodzinnym i społecznym.

Pierwsze sympozjum familiologiczne na olsztyńskim WT odbyło się w 2017 roku. – Rozmawialiśmy wówczas o bezpieczeństwie, a w roku ubiegłym – o biznesie rodzinnym. Teraz zajęliśmy się ekologią. W każdym sympozjum chodzi jednak o to, by szukać różnych obszarów, które służą rozwojowi nauk o rodzinie. Tak naprawdę wszystkie kwestie są bardzo mocno związane z rodzinami – jeśli chcemy, by społeczeństwo było zdrowe, musimy zaczynać od rodziny – tłumaczy dr hab. Katarzyna Parzych-Blakiewicz, prof. UWM.

Wykłady poruszały tematy m.in. rozumienia przyrody, produktów bio i organicznych czy fundamentów teologii ekologicznej. Dr hab. Monika Przybysz, prof. UKSW, mówiła o „ekologii mediów” w rodzinie. – W bardzo dużym uproszczeniu, tłumacząc ten termin, za Neilem Postmanem możemy powiedzieć, że jest to wpływ, jaki media wywierają na nas i nasze życie oraz wartości, którymi się kierujemy – tłumaczy M. Przybysz.

W swoim wykładzie opowiadała m.in. o tym, jak zmieniają się media, jak człowiek komunikuje się za pomocą urządzeń, rzeczy materialnych, jak postępuje proces automatyzacji w komunikacji. Mówiła również o tym, jaki jest wpływ zmian medialnych i technologicznych na relacje w rodzinie. – Media, ich używanie w rodzinach, trzeba racjonalizować, żeby nie zatracić relacji, które między członkami rodziny powinny być w sposób naturalny budowane w świecie rzeczywistym, a są coraz częściej budowane w świecie wirtualnym: rodzice proszą dzieci o przyjście na obiad za pomocą komunikatora, a także coraz częściej zakładają profile w mediach społecznościowych, żeby wiedzieć, co słychać u ich dzieci – tłumaczy dr Przybysz. Ks. dr Zdzisław Kieliszek przedstawiał widzenie przyrody według Immanuela Kanta.

– Filozof rozumiał przyrodę w ujęciu wąskim, czyli jak zazwyczaj się ją pojmuje – fauna, flora, biologia, fizyka – oraz w ujęciu szerokim, gdzie dochodzi jeszcze świat ponadzmysłowy, duchowy, i tutaj lepszym określeniem będzie natura. Podstawowym zagrożeniem ekologicznym jest grzech – w ujęciu wąskim jest to gwałcenie praw przyrody, naruszanie ich, próby arbitralnego modyfikowania... to wszystko w dłuższej perspektywie odbije się człowiekowi czkawką, ponieważ – jak podkreślał papież Franciszek w encyklice Laudato si’ – przyroda zawsze oddaje w końcu człowiekowi te ciosy, które od niego otrzymuje. Jeśli my gwałcimy jej prawa, przyroda reaguje np. w postaci kataklizmów. Natomiast w ujęciu szerokim w świecie duchowym grzechem ekologicznym jest m.in. wszystko, co narusza pokój, ale także np. dążenie do utopii – podkreśla ks. Kieliszek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama