GN 42/2019 Archiwum

Nie rozstaję się z mieczem

– W sportowych walkach rycerskich chodzi o rywalizację. Każdy chce wygrać. To nie zabawa – mówi Grzegorz.

Na olsztyńskim zamku swój obóz w drodze na Pola Grunwaldzkie rozbił Konwent św. Piotra z Olsztynka. W ramach cyklicznych Czwartków z Kopernikiem jego członkowie przygotowali wiele atrakcji – pokazy walk, strzelanie z łuku, gry i zabawy rycerskie.

– Można również powalczyć na bezpieczne miecze, porzucać podkowami, czy nauczyć się tańców średniowiecznych. Wszystko po to, aby zapoznać się z naszym hobby, którym jest odtwarzanie realiów epoki średniowiecza – wymienia Czarek Krasowski. Podkreśla, że to jest niecodzienna lekcja historii wzbudzająca ciekawość wśród młodych – jak żyli rycerze, w jaki sposób walczyli, jakiej używali broni? – Co ciekawe, po takich pokazach zgłaszają się do nas ludzie w różnym wieku, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z rekonstrukcją – dodaje. Patronem Olsztynka jest św. Piotr. – Dlatego również nasze bractwo rycerskie ma go za swojego patrona – wyjaśnia Czarek.

Zainspirowany przez syna

Dla jednych to zabawa, dla drugich – sposób na życie, rozwijanie swojej wiedzy o historii polskiego rycerstwa. – Jeśli chodzi o stroje, wszystkie czerpią inspirację z ikonografii lub rzeźb nagrobnych z tego okresu. Nie ma możliwości, żeby rekonstruktor zakładał na siebie coś, co nie ma nic wspólnego z tamtą epoką – wyjaśnia C. Krasowski. Swoją przygodę z historią można zacząć w różnym wieku. – U mnie było zupełnie odwrotnie niż w większości przypadków. Pasja nie przeszła z ojca na syna, a... z syna na ojca – uśmiecha się Czarek.

– Mój syn już od dziesięciu lat bawi się w rekonstrukcję. Trzy lata temu zacząłem jeździć z nim po turniejach i inscenizacjach. Wciągnąłem się, widząc, jak on dobrze się bawi – mówi. Bractwo rycerskie jest w drodze na Pola Grunwaldzkie, gdzie odbędzie się wielkie święto rycerstwa. Ludzie przyjeżdżają z całego świata, by przez kilka dni mieszkać w obozach rycerskich, uczestniczyć w turniejach i oczywiście – w największej na świecie inscenizacji średniowiecznej potyczki – bitwy pod Grunwaldem. – Jako wojska warmińskie stajemy u boku Krzyżaków. Reprezentujemy chorągwie pomezańską i nadreńską. Obie walczyły po stronie krzyżackiej – wyjaśnia Czarek.

To nie zabawa

Bycie w bractwie rycerskim to przygoda z historią, ale nie tylko. – To również możliwość realizacji na polu sportowym. Mamy profesjonalne walki rycerskie, bierzemy udział nawet w mistrzostwach świata. Możemy się pochwalić, że w naszych szeregach mamy dwóch mistrzów świata, jednego z 2017 r. w mieczu długim. Jest nim Grzegorz, mój syn. Drugim jest Grzegorz Kluczek, medalista walk grupowych z 2015 r. – mówi z dumą Czarek. – Już trochę turniejów mam zaliczonych – uśmiecha się Grzegorz Kluczek.

– Jak większość dzieci, interesowałem się średniowieczem, szczególnie rycerzami. Miałem to szczęście, że mieszkam blisko pól Grunwaldu, więc z rodziną jeździliśmy na inscenizacje bitwy. Wracałem  do domu, a w głowie wciąż miałem widok rycerzy, odgłosy walki... Kwestią czasu był fakt przyłączenia się do miejscowego bractwa rycerskiego – wspomina Grzegorz. Oczywiście na początku tylko nosił ekwipunek, nie od razu mógł walczyć na miecze.

– Ale już od 18. roku życia nie rozstaję się ze swoim mieczem – dodaje. Może się wydawać, że turnieje rycerskie to tylko udawanie. Jednak tak nie jest, o czym najlepiej świadczą wgniecenia na hełmach i zbroi. To ślady po silnych uderzeniach miecza. – Rekonstrukcja to odtwarzanie życia i zwyczajów średniowiecza. W sportowych walkach rycerskich chodzi o rywalizację. Każdy chce wygrać. To nie zabawa – mówi Grzegorz. Oczywiście przy rycerzach nie może zabraknąć dam. – Kiedy byłam w szkole średniej, chętnie brałam udział w konkursach historycznych. Któregoś dnia w Rynie zobaczyłam ludzi w strojach średniowiecznych. Postanowiłam do nich dołączyć. Tak się zaczęło... Poznałam wielu wspaniałych ludzi, mój mąż jest rycerzem. Jeździmy na turnieje, śpimy w namiotach, myjemy się w zimnej wodzie, a posiłki przygotowujemy na ognisku. To uczy pokory – uważa Magdalena.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama