Nowy numer 42/2019 Archiwum

Raz harcerzem – całe życie harcerzem

– To są wartości tak głęboko zakorzenione, że człowiek realizuje je niezależnie, czy ma na sobie mundur, czy nie – mówi hm. Wojciech Hausner.

Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej świętuje w tym roku 30-lecie istnienia. Jubileuszowy zlot odbył się na Warmii, w Rybakach. – Niech Polska będzie dla was najważniejszym drogowskazem – mówił harcerzom premier Mateusz Morawiecki podczas apelu inaugurującego zlot.

Rekordowy zlot

– Powstanie ZHR czy jakiejkolwiek innej organizacji harcerskiej w 1989 r. było nieuniknione. Ówczesny ZHP, działający w warunkach PRL, rozwarstwił się na dwie części – jedna była postrzegana jako bliska władzy; druga to były drużyny harcerskie działające w wielu miejscach Polski w oparciu o tradycje harcerskie sprzed 1939 roku. To była kwestia idei, wartości, przestrzegania zasad przez wychowawców. Niektórzy mówili, że harcerstwa nie wolno dzielić, trzeba je naprawiać, ale podziału nie dało się uniknąć, poza ZHP już wtedy działało wiele harcerskich organizacji – tłumaczy hm. Wojciech Hausner, jeden z 51. członków komitetu założycielskiego ZHR. – Z perspektywy tych 30 lat, kiedy patrzę na ten zlot, czuję wielką dumę. To jest niesamowite, że jedna trzecia całej organizacji zbiera się w jednym miejscu. Zlot jest wydarzeniem jednoczącym, budującym wspólnotę – dodaje. Jubileuszowy zlot w Rybakach zaplanowano od 2 do 11 sierpnia. W tym czasie harcerze brali udział w warsztatach, szkoleniach, koncertach, wędrówkach czy turniejach, zdobywali nowe sprawności, odwiedzali m.in. Olsztyn czy Gietrzwałd. Na błoniach gietrzwałdzkich pobili rekord Polski w jednoczesnym tańczeniu belgijki.

– Harcerstwo to ruch bardzo radosny, a ponieważ jest wpisana w nie służba Bogu, Polsce i bliźnim, pomyśleliśmy, że w takim miejscu uczcimy radośnie to, że przyszliśmy do Maryi, stąd będziemy tańczyć właśnie dla Niej – tłumaczy hm. Małgorzata Siergiej, komendantka jubileuszowego zlotu ZHR. W Gietrzwałdzie harcerzy odwiedził prezydent Andrzej Duda. – Cieszę się, że jesteście razem i że harcerstwo w Polsce się rozwija. Rozwija się pięknie i cały czas niesie ze sobą te najważniejsze ideały, zwłaszcza Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. To ruch, dzięki któremu młodzi ludzie są oddani ojczyźnie i przyjaźni, uczą się odpowiedzialności. To powiedzenie: „Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy” to nic innego jak odpowiedzialność. To niezwykle ważne i to jest wielka cecha harcerstwa, wielka zaleta harcerzy. To wielki skarb, który ja także od harcerstwa otrzymałem. To jest jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie dostałem w życiu – mówił druhom i druhnom prezydent.

Odpowiedź na potrzeby młodych

– Harcerstwo to sposób życia, to wybór, który każdego dnia warunkuje kolejne moje wybory – podkreśla hm. Bogusława Pasieka-Budkiewicz HR, w harcerstwie – jak sama mówi – od zawsze. – Najpierw są znajomi, zabawa w grupie rówieśniczej, potem głębsze rozumienie tego, co się dzieje. W końcu zostaje się wychowawcą, zarządza grupą i w trakcie tego wszystkiego świadomość i odpowiedzialność wzrastają – tłumaczy harcerka. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej liczy 18 tys. członków, na zlot do Rybak przyjechało ponad 6 tys. Wszyscy radośni, pełni chęci do pracy, pomagania innym. – Przepis jest prosty: wystarczy porządnie „robić” harcerstwo, żeby oni czuli, kiedy wracają ze zbiórki czy obozu, że nauczyli się czegoś nowego, coś osiągnęli, zdobyli – mówi hm Marek Gajdziński z 16. warszawskiej drużyny harcerskiej. To drużyna wyjątkowa, która zachowała pełną ciągłość organizacyjną i kadrową od 1911 roku – każdy kolejny drużynowy był wychowankiem poprzedniego. To prawdopodobnie jedyna taka drużyna na świecie.

– Natura ludzka nie zmienia się tak szybko jak technologia, więc metodyka pozostaje ta sama. Robert Baden-Powell, twórca skautingu, zauważył, że młodzi chłopcy lubią gromadzić się w podwórkowe bandy. Dzisiaj w dużych miastach ich nie ma, ale nie dlatego, że ta potrzeba zanikła – strzeżone osiedla, przewrażliwieni rodzice, konkurencja w postaci telewizji, komputera... bandy przeniosły się do mediów społecznościowych. Harcerstwo daje im możliwość realizacji jednej z najważniejszych potrzeb psychologicznych, to taka dobra banda rówieśnicza, która wskaże im dobrą drogę – tłumaczy hm. Gajdziński. Popularny „Szwejk” dodaje, że harcerstwo uczy wielu umiejętności społecznych, takich jak organizacja czasu, zarządzanie grupą, planowanie, przeprowadzanie operacji.

– Drużynowy, 20-latek, musi samodzielnie zorganizować obóz w lesie, na miesiąc. Przygotować wyżywienie, sanitariat, zaopatrzenie, zapewnić bezpieczeństwo, przygotować taki program, żeby nikt się nie nudził. To ogromna i trudna operacja, ale kto samodzielnie zorganizował obóz harcerski, ten wszystko inne też zorganizuje. Harcerstwo uczy zaradności życiowej i pewności siebie, tego, że jeśli jest jakiś problem, to się go rozwiązuje. Czegoś nie ma? Trzeba to stworzyć, zbudować. I harcerze wiedzą, że są w stanie to zrobić. To są wartości, które przydają się nie tylko w życiu zawodowym, ale też małżeńskim, rodzinnym – tłumaczy druh Gajdziński.

Tylko z Bogiem

„Jeżeli nasz skauting miałby być bez Boga, lepiej, żeby go nie było” – mówił Robert Baden-Powell. Nieprzypadkowo prawo harcerskie ma 10 punktów, a pierwszy z nich brzmi „Harcerz służy Bogu i Polsce i sumiennie spełnia swoje obowiązki”. Harcerstwo jest oparte na wartościach chrześcijańskich i wieczorna modlitwa czy niedzielna Msza św. są normalnym punktem programu.

– Do drużyny może wstąpić każdy, niewierzący też. Ja taki byłem, miałem Komunię, bo rodzice cisnęli, wypadało mieć, ale poza tym nic. Na pierwszym obozie taka sytuacja: jest niedziela, drużynowy podczas apelu porannego mówi, że idzie do kościoła, kto chce, może iść z nim, a kto nie, ten ma czas wolny, może iść popływać. Ja oczywiście zostałem w obozie – dostałem coś ekstra, nie musiałem „za karę” iść do kuchni, ale mogłem się spokojnie popluskać. A inni szli kilka kilometrów w upale do kościoła, tam stali godzinę i potem w upale znowu wracali. Dla mnie wybór był prosty. Ale zaczęło mnie zastanawiać, czemu oni, tak samo mając wybór, jednak tam idą... Pomyślałem, że pójdę, zobaczę, i to był ten moment, kiedy zmieniłem swoją drogę – opowiada hm. Gajdziński. Dodaje, że tak naprawdę można by w harcerstwie o Bogu nie wspominać, a i tak by kierowało ku Bogu.

– Te wartości są w każdym harcerzu. Przykład z Gietrzwałdu: belgijka, tańce, potem pan prezydent, zamieszanie, rwetes, wszyscy roześmiani, rozbiegani i ja sobie tak myślę, że ciekawe, w którym momencie się zorientują, że się zaczęła Msza św. Ale kiedy zza ołtarza wyszła procesja, w ciągu pół minuty ponad 4 tys. ludzi się uciszyło. Nikt nikomu niczego nie kazał, krzyki, wrzaski się skończyły – mówi hm. Bogusława Pasieka-Budkiewicz HR. – Harcerstwo to sposób życia. Baden-Powell powiedział kiedyś: „Raz skautem – całe życie skautem”. To są wartości tak głęboko zakorzenione, że człowiek je realizuje niezależnie od tego, czy jest dalej aktywny w harcerstwie, czy ma na sobie mundur, czy jest w pracy, czy w domu rodzinnym – podsumowuje hm. Wojciech Hausner.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL