Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nasza pierwsza troska

Maryja spieszyła się do Elżbiety, bo miała świadomość, że w sprawach dotyczących Boga nie ma słowa „później”, „nie w tym momencie”.

Dwudniowa uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest jednym z ważniejszych odpustów w archidiecezji związanych z archikatedrą i kultem Matki Bożej. Pierwszego dnia, 14 sierpnia, odbyły się apel maryjny i procesja z figurą Matki Bożej do wód Zalewu Wiślanego.

– We Fromborku Maryja czczona jest jako Nasza Pani Patronka Miasta. Patrzymy na Nią jak na gwiazdę prowadzącą do portu zbawienia, którym jest Chrystus – wyjaśnia proboszcz ks. kan. Jacek Wojtkowski. Drugiego dnia, w uroczystość Wniebowzięcia, pielgrzymi zgromadzili się w archikatedrze. Do Fromborka przyszła tradycyjna pielgrzymka z Braniewa.

– Idzie się, niosąc do Matki Bożej intencje. Ale też by podziękować Jej za wstawiennictwo i otrzymane łaski. Błogosławieństwo Boże na każdy dzień jest potrzebne, a podejmowany trud pozwala to sobie uświadomić – mówi pani Jola. Mszy św. przewodniczył abp Józef Górzyński. Wiernych przywitał proboszcz ks. kan. Jacek Wojtkowski. – Przybywamy do archikatedry, by świętować wniebowzięcie Tej, która nieustannie wskazuje nam Jezusa. Z duszą i ciałem wzięta do nieba oręduje za nami przed Bogiem – mówił proboszcz. Homilię wygłosił ks. kan. Bartłomiej Matczak. Nawiązując do biblijnej sceny, kiedy Maryja z pośpiechem udała się do św. Elżbiety, podkreślał, że życie człowieka można określić właśnie słowem „pośpiech”.

– Dla spraw tego świata poświęcamy dobro naszej rodziny, nasze zdrowie, naszą wolność. Ten bieg zdaje się biegiem na oślep, bez celu i sensu – mówił kanonik. Maryja spieszyła się, bo miała świadomość, że w sprawach dotyczących Boga nie ma słowa „później”, „nie w tym momencie”. – Ona wie, że w sprawach Boga istnieje tylko to, co jest tu i teraz. Że zbawienie dokonuje się w tym momencie. Jej pośpiech jest poszukiwaniem Boga i pragnieniem zjednoczenia z Nim, zasłuchaniem się w Jego głos – podkreślał ks. Matczak.

Lekcja Maryi jest lekcją prawdziwego życia, które daje spełnienie. – Dlatego nasz ziemski pośpiech musi zostać przemieniony. Nie muszę gnać w sprawach ziemskich. Pierwszą troską mojego życia ma być Bóg w moim sercu, by się w Niego zasłuchać, zapatrzeć, by otworzyć swoje serce przed Nim. Pośpiech Maryi ma się stać naszym pośpiechem, byśmy poznali Boga i u kresu dni weszli w chwałę, w której żyje dziś Maryja – mówił ks. Bartłomiej Matczak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama