Nowy numer 49/2020 Archiwum

Serce zawsze się nauczy

– Szkolne koła Caritas mają tę cudowną moc, że mogą zafascynować dzieci czynieniem dobra. To jest szkoła życia – mówi Krzysztof Gajewski.

Ten wyjazd to często nagroda za pomoc potrzebującym. Setki dzieci skupionych wokół szkolnych kół Caritas przez cały rok angażują się w różne akcje – zbierają żywność i pieniądze, jako wolontariusze pomagają domowemu hospicjum. – Mówimy im, że są tutaj, bo to jest nagroda dla najlepszych. Bo chyba tak trzeba promować dobro i miłosierdzie, które one okazują innym – podkreśla Krzysztof Gajewski, kierownik letnich kolonii Caritas we Fromborku.

Dobry odpoczynek

Jedną z najstarszych uczestniczek jest Katarzyna. Nie tylko wypoczywa, ale z radością pomaga młodszym uczestnikom. Młodzi związani z Caritas tak już mają – kiedy widzą, że ktoś potrzebuje wsparcia, po prostu poświęcają mu czas. – Moja siostra należy do służby liturgicznej ołtarza w Henrykowie. Gdy zaproponowano nam udział w koloniach we Fromborku, bez wahania skorzystałyśmy, bo zawsze warto poznać nowych ludzi, nowe miejsca – mówi Katarzyna.

– Wielu uczestników jest młodszych ode mnie. Na początku niełatwo mi było się z nimi dogadać, ale z czasem znaleźliśmy wspólny język. Wystarczy trochę czasu – jeśli jest się otwartym na drugiego, to serce się go zawsze nauczy – uśmiecha się. Lubi grać w siatkówkę, więc już po kilku wieczorach pokochali tę dyscyplinę wszyscy uczestnicy. – Każdego uczę, jak się odbija piłkę, jak serwuje. Gram w siatkę, więc mogę im pomóc – dodaje z satysfakcją. Podkreśla, że jednoczy ich codzienna modlitwa. – Rozpoczynamy nią dzień, każdy posiłek. Są też rozważania. To daje nam okazję do przemyślenia spraw dotyczących wiary – dodaje Katarzyna. Wiktoria przyjechała z Olsztyna.

– W szkole pomagałam w różnych dziełach Caritas i pani Ela zaproponowała mi wyjazd na kolonie. Chciała mi w ten sposób wynagrodzić moje zaangażowanie w pomoc innym – mówi dziewczyna. W ciągu roku szkolnego brała udział m.in. w zbiórkach żywności i pieniędzy. Przed świętami zbierała prezenty dla ubogich. – Trzeba nauczyć się rozmawiać z dorosłymi, trzeba na przykład umieć powiedzieć: „Zachęcamy do pomocy dla Caritas, dla dzieci”. Robię to, bo lubię pomagać – zapewnia. Na koloniach najbardziej lubi panującą tu atmosferę. – Ciągle dzieje się coś fajnego. To dobry odpoczynek – podkreśla. – Zawsze można coś ciekawego odkryć. I poznać dobrych ludzi – dodaje Dorota. – To mój jedyny wyjazd w tym roku, a we Fromborku jestem pierwszy raz!

Jak zaimponować rówieśnikom?

– Codziennie staramy się zastanowić nad sensem życia i służenia drugiemu człowiekowi pod auspicjami Caritas. Wspieramy pozytywne spojrzenie na swoje życie, na to, kim jestem i dlaczego warto być dobrym. Staramy się dostrzegać i rozwijać talenty dzieci, w czym pomagają opiekunowie grup – mówi Krzysztof Gajewski.

Dzieci najczęściej przychodzą do opiekunów z codziennymi problemami. – Jestem tu, by być dla nich wsparciem. Oni wiedzą, że mają wychowawcę, któremu mogą zaufać. Nasze zadanie to po prostu bycie dla nich – mówi pani Bernadeta. – Zawsze im mówimy, że są dobrzy, że jeśli chcą zaimponować rówieśnikom, to powinni czynić dobro. Niech pomagają innym, wspierają ich, a unikają wobec nich złośliwości, krzywdzenia, naśmiewania się z nich. Chcemy pokazać jak najwięcej dobra, które jest w nich – podkreśla opiekunka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama