Nowy numer 44/2020 Archiwum

By nie utracić zachwytu

– Pan Bóg zostawił nam do czytania dwie księgi: Pismo Święte i księgę natury. Jesteśmy zobowiązani obie czytać i badać. Nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim, by poznać Stwórcę – mówił ks. dr Wojciech Kotowicz.

Astronomia jest dyscypliną, która zawsze była otwarta na współpracę międzynarodową. Nawet w czasach komunizmu Polscy pracownicy naukowi mieli przywilej swobodnego przemieszczania się między państwami, by móc prowadzić badania nad kosmosem. Okazuje się, że Polska w tej dyscyplinie odnosi kolejne sukcesy. Jednym z nich jest odkrycie planety oddalonej od ziemi o 160 lat świetlnych przypominającej Jowisza oraz gwiazdy podobnej do Słońca. Siedem par proponowanych nazw dla tych odkryć przedstawiono na 39. zjeździe Polskiego Towarzystwa Astronomicznego, który odbył się w Olsztynie.

– Astronomowie mniej więcej co dwa lata spotykają i dzielą się swoimi odkryciami, ale też zbierają się jako członkowie towarzystwa. Warmia to miejsce, gdzie żył Mikołaj Kopernik, jeden z najwybitniejszych astronomów, a poza tym na naszych terenach mamy obecnie stacje ogólnoeuropejskiego sytemu do badań radiowych kosmosu LOFAR. Stąd miejsce obecnego zjazdu jest trafione w dziesiątkę – mówi dr Leszek Błaszkiewcz.

Otworzyć oczy

Zjazd rozpoczął się Mszą św. pod przewodnictwem bp. Janusza Ostrowskiego. W homilii odniósł się on do ewangelicznego opisu uzdrowienia chorego z uschłą ręką.

– Człowiek miał stanąć przed Chrystusem. Nie z własnej inicjatywy, ale dlatego, że Jezus go wywołuje. Czyni to dlatego, by pokazać, że ludzkie myśli i pragnienia nie zawsze są takie jak Boga. Kontrowersyjne pytanie: czy można w szabat zrobić coś dobrego lub złego? Wyciągnij swoją rękę – stań się uczestnikiem Bożego uzdrowienia. Stając przed Bogiem, potrzebujemy elementarnej uczciwości: chcemy poznać Jego miłość, czy stanąć przeciwko niemu? – mówił biskup. Przypomniał, że głównym celem nauki jest poznanie prawdy, które wymaga uczciwości. Nie można zakładać określonego celu badań i za wszelką ceną go udowodnić. Prowadzi to do zamknięcia się na prawdę.

– Któż z astronomów nie chciałby poznać tajemnic nieogarnionego wszechświata? Im więcej poznajemy, tym więcej – okazuje się – jeszcze mamy do poznania. Chciejmy w naszej pasji poznawania wszechświata trzymać się wymiaru prawdy. Przez wieki poznawania prawdy o kosmosie człowiek wciąż otwiera oczy. Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, co odkryjemy za dziesiątki lat. Ile zachwytów jeszcze przed nami? Tego zachwytu życzę wam każdego dnia – dodał.

Dwie księgi

Podczas zjazdu zostały poruszone takie zagadnienia jak: astronomia i astrofizyka wielozakresowa, duże projekty aparaturowe, układy planetarne i astrobiologia, słońce, gwiazdy i obszary międzygwiazdowe, akreujące obiekty zwarte i ich ewolucja, galaktyki i ich aktywność, czy też kosmologia i budowa wszechświata.

– Pan Bóg zostawił nam do czytania dwie księgi: Pismo Święte i księgę natury. Jesteśmy zobowiązani obie czytać i badać. Nie tylko z ciekawości, ale przede wszystkim, by poznać Stwórcę. Badamy nie tylko to, co jest wokół nas, na wyciągnięcie ręki, ale też to, co jest odległe, jak kosmos. Chcemy je badać, poznawać, by poznać siebie, swoją historię i przeznaczenie – mówi ks. dr Wojciech Kotowicz. Polskie Towarzystwo Astronomów istnieje od 1923 r., a jego celem jest popierania rozwoju nauk astronomicznych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama