Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czekamy na nowego świętego

– Mimo że żył w odległych czasach, w epoce renesansu, może stać się bliski i dla nas, współczesnych – mówi ks. Paweł Romański, postulator procesu beatyfikacyjnego.

Proces kard. Hozjusza jest już w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. – Przyjęto całą dokumentację w sprawie heroiczności jego cnót. Zanim ocenią to watykańskie komisje, potrzebne jest jeszcze przygotowanie obszernej „Pozycji o życiu, famie świętości i heroiczności cnót sługi Bożego”. Prace wciąż trwają – mówi ks. Paweł.

Od 1969 r. wpłynęło wiele podziękowań za łaski otrzymane za wstawiennictwem sługi Bożego. – Ludzie często dziękują za uzdrowienia, udaną kurację medyczną czy poprawę w doznawanych dolegliwościach. Wiele osób, zwłaszcza młodych uczniów i studentów, dziękuje za szczęśliwie zdane egzaminy, przyjęcie na studia albo do innej szkoły pomimo trudności w nauce lub przeciwności zewnętrznych – tłumaczy kapłan. Pośród łask wymodlonych za wstawiennictwem warmińskiego kardynała wylicza także: uwolnienia z nałogów, pojednanie w rodzinie lub z innymi osobami, błogosławieństwo w rodzinie, nawrócenia, znalezienie pracy, otrzymanie odpowiedniego mieszkania.

– Dziękowano słudze Bożemu również za obronę wiary i krzyży w szkole czy też za spełnienie osobistych marzeń, które wydawały się zupełnie nierealne – dodaje. Do beatyfikacji potrzeba cudu, czyli nadzwyczajnej łaski wykraczającej poza racjonalny bieg rzeczy, wymodlonego za jego wstawiennictwem. – Podejmujemy trud ożywienia pamięci o kard. Stanisławie. W niedzielę 17 listopada będzie odczytany komunikat abp. Józefa Górzyńskiego zachęcający nas wszystkich do zgłębienia wiedzy na ten temat, a jednocześnie do proszenia o cud za wstawiennictwem sługi Bożego. Podejmujemy próbę ukazania go jako patrona na dzisiejsze czasy, szczególnie że w dobie liberalizmu podejmujemy obronę wartości ewangelicznych, tak jak robił to on – mówi ks. Michał Tunkiewicz, wikariusz biskupi ds. duszpasterstwa.

– Sługa Boży zostawił nam ciekawy przykład osobistej pobożności i pracowitości, ale także wielkiej troski o dobro drugiego człowieka, nie tylko duchowe. Kardynał znany był z wrażliwego serca na ludzką biedę i dał liczne przykłady konkretnych dzieł miłosierdzia, w czym nam zawsze może patronować. To także człowiek nauki, humanista rozmiłowany w książkach, wspierający uczącą się młodzież – dodaje ks. Paweł.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama