Nowy numer 48/2020 Archiwum

Muzyk ma być świadkiem

Źródłem posługi powinna być osobista relacja z Jezusem.

Po co takie wydarzenie? − Jest to idea, którą Bóg zrodził – i wciąż rodzi – w ludzkich sercach. To pragnienie bycia blisko z Nim i nieustannego odkrywania Jego miłości. Dokonuje się to poprzez muzykę i w muzyce: zachwyt nad pięknem, który prowadzi w głąb – tłumaczy ideę warsztatów liturgiczno-muzycznych Hubert Kowalski.

Iskra zapału

Do Gietrzwałdu przyjechało blisko 170 muzyków z całego kraju. Wśród nich Natalia Makuch z Zielonej Góry. – Było oczywiste, że muszę tu być – mówi. Warsztaty w Gietrzwałdzie wiele lat temu zapoczątkował śp. ks. Piotr Podolak. – Stąd popłynęła iskra, by wzbudzić większy zapał do dbałości o muzyczne piękno liturgii. Po kilkuletniej przerwie wracamy do Gietrzwałdu i z Bożą pomocą chcemy dać kolejny impuls. Archidiecezja warmińska ma dwa wspaniałe ośrodki maryjne, które w moim przekonaniu mogą stać się punktami odniesienia dla tej diecezji i dla całej Polski. Myślę tu także o Świętej Lipce, w której od kilku lat odbywają się podobne spotkania. Chciałbym, byśmy w tych dwóch miejscach przez Maryję odkrywali Jezusa i otwierali serca, by Bóg kształtował w nas ewangeliczną wrażliwość. Byśmy poczuli się posłani do innych i z miłością tworzyli wspólnoty posługujące muzycznie – tłumaczy H. Kowalski. Hasłem tegorocznych warsztatów są słowa „Ty przez Królową dajesz nam Króla”. – Nawiązujemy w ten sposób do Gietrzwałdu, ale również przygotowujemy się do uroczystości Chrystusa Króla i stąd pomysł, by skupić się na muzycznym repertuarze związanym z królowaniem Chrystusa – mówi ks. Łukasz Kowalski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama