Nowy numer 48/2020 Archiwum

„Chcę mieć Matkę, która nie umiera”

Pomysł na napisanie książki o Prymasie Tysiąclecia powstał na długo przed ujawnieniem daty jego beatyfikacji.

Ksiądz Maciej Bartnikowski, dyrektor Warmińskiego Wydawnictwa Diecezjalnego, podkreśla, że warto wpatrywać się w postać niezłomnego kardynała i starać się go naśladować w codzienności.

– Pomyślałem, że warto przygotować książkę o Prymasie Tysiąclecia, która przypomni postać człowieka niezwykłego, jego głęboką wiarę, umiłowanie Kościoła i ojczyzny. Na szczęście s. Kamila chętnie podjęła to wyzwanie i dziś do czytelników, zwłaszcza młodego pokolenia, trafia bardzo dobra książka o nim – mówi. Zaznacza, że jego postać, obok lokalnych patronów, ma ważne znaczenie w historii Warmii. – Uwięzienie kardynała w Stoczku i postawa ks. Zinka, który stanął w jego obronie, czy obecność prymasa w Gietrzwałdzie w 1967 roku na zawsze związały go z naszą archidiecezją – dodaje.

– Zachwyca mnie jego postawa. Nigdy nie szedł na żadne układy czy kompromisy, był człowiekiem prawym, prawdomównym, odważnym, odpowiedzialnym za losy Kościoła i ojczyzny – mówi s. Kamila Leszczyńska SCS. Autorkę poruszyły słowa Marii Okońskiej, która o kard. Wyszyńskim powiedziała: „Ze wszystkich znanych mi ludzi jest on najbardziej podobny do Pana Jezusa”.

– Był kapłanem mądrym, rozważnym, pochylającym się w prostocie serca nad każdym człowiekiem: przyjacielem i wrogiem, spieszącym z pomocą i przebaczeniem do każdego, kto tego potrzebował. Był ojcem Polaków; wielokrotnie, zwracając się do wiernych, mawiał: „Dzieci Boże, dzieci moje” – i myślę, że słuchacze tak właśnie się czuli w jego obecności. Jak synowie i córki dobrego ojca – dodaje. Książka „Chcę mieć Matkę, która nie umiera” ma też być też pomocą w przygotowaniu do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia.

– Pokazuje, jakim był człowiekiem, co go ukształtowało. Lektura tej pozycji pozwala poznać człowieka, który dla młodego pokolenia jest mało znany, a przecież Polska i Kościół w Polsce tyle mu zawdzięczają. Po przeczytaniu tej książki młody człowiek zrozumie, dlaczego dziś możemy czcić kard. Wyszyńskiego jako błogosławionego – tłumaczy ks. Maciej. – Sama bardzo zaprzyjaźniłam się z księdzem prymasem i czekam z niecierpliwością na dzień jego beatyfikacji. Będzie to wielkie święto dla wszystkich Polaków – dodaje autorka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama