Nowy numer 43/2020 Archiwum

Przywrócić wiarę w pierwsze przykazanie

– Jest lekarstwo na chorobę tego świata, znamy je, tylko musimy po nie sięgnąć – mówił abp Józef Górzyński.

Unia Apostolska Kleru Najświętszego Serca Pana Jezusa jest stowarzyszeniem, które powstało we Francji w 1862 r.

Została zatwierdzona przez papieża Benedykta XV w 1921 r. W archidiecezji warmińskiej unia zrzesza prawie 40 duchownych. – Idea przewodnia to wzajemna pomoc i braterstwo w kapłaństwie, takie na co dzień, w praktyce kapłańskiego życia, choćby w okazywaniu sobie życzliwości – tłumaczy ks. kan. Paweł Rabczyński. Członkowie unii spotykają się dwa razy w roku w Dobrym Mieście – kaplica w domu rekolekcyjnym „Źródło Jakuba” jest kaplicą unii. Na spotkanie adwentowe został zaproszony abp Józef Górzyński, który wygłosił konferencję o wyzwaniach w duszpasterstwie.

– Podstawową przyczyną wszystkich problemów świata, człowieka, a także Kościoła jest brak Boga. Nasze nadzieje pokładamy w umiejętnościach, zostawiając coraz mniej miejsca Panu Bogu. Budujemy rzeczy materialne i duchowe bez Boga, sięgając do Jego pomocy tylko w razie wyraźnej potrzeby. Zapominamy, że to On warunkuje wszystko, jest podstawą i przyczyną wszystkiego. Nie da się rozpatrywać czegokolwiek bez Boga – mówił kapłanom abp Górzyński. Podkreślił, że Kościół nie może przyjmować postawy dostosowywania się do świata, próbując – obok innych – „sprzedać ludziom swoją ofertę”.

– Kościół musi być wyjątkowy, inny, sacrum musi się wyraźnie odróżniać. Spójrzmy na kościół w Dobrym Mieście: w czasach budowy mieszkało w okolicy około tysiąca ludzi. Po co taki wielki kościół? Za co go postawić? Skąd wziąć materiały, robotników? Po naszemu – bezmyślna decyzja. A tymczasem to właśnie oni dobrze używali rozumu. Ta świątynia miała ochrzcić całą okolicę, to był taki znak, by nikt nie miał wątpliwości, co jest punktem odniesienia w życiu. Ludzie w niedzielę zostawiali pracę, wkładali odświętny strój i wchodząc do świątyni, wkraczali do innego świata, stawali się innymi ludźmi, bo otaczała ich inna rzeczywistość. A dzisiaj zachowujemy się czasem jak na straganie czy w supermarkecie, kiedy wierni przychodzą do kancelarii, oglądają „ofertę” i jakby wybierali: „Poproszę jeden chrzest, tylko ładnie zapakowany” – mówił metropolita.

Zaznaczył, że przyczyną większości problemów jest brak radości z przebywania z Bogiem. – Musimy przywrócić miejsce Boga w świecie, przywrócić wiarę w pierwsze przykazanie. Pan Bóg jako Stwórca nadaje wszystkiemu porządek, swoje Boskie reguły. Jeśli ktoś przestaje się do nich stosować, to jest podobnie jak z muzyką: bez harmonii przestaje ona pięknie brzmieć i dawać radość – mówił abp Górzyński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama