Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pokażmy naszą siłę

– Paweł jest bohaterem, jego postawa w walce z chorobą zasługuje na medale – mówi mama chłopca.

W Olsztynie trwa akcja mająca zachęcić mieszkańców do rejestracji jako dawcy szpiku kostnego i komórek macierzystych. Inspiracją do jej przeprowadzenia jest chęć znalezienie dawcy dla Pawełka, u którego w 2016 r. zdiagnozowano ostrą białaczkę szpikową. Miał wówczas 8 lat.

Przeszedł 6-miesięczne leczenie, chemioterapię, dokonano również przeszczepu komórek macierzystych szpiku – dawcą była jego starsza siostra Julia. Niestety w sierpniu tego roku choroba powróciła, a lekarze zdecydowali, że trzeba szukać nowego, niespokrewnionego dawcy. Podczas konferencji prasowej przed Dniami Dawcy Szpiku mówiła o tym Wioletta Reszka, mama Pawła.

– Diagnoza ostrej białaczki szpikowej brzmiała jak wyrok. Paweł jest bohaterem, jego postawa w walce z chorobą zasługuje na medale, musiał bardzo szybko dojrzeć, podejmować bardzo trudne decyzje. Paweł jest inspiracją, twarzą tej akcji, ale tak naprawdę chodzi o uratowanie wiele innych istnień i to jest w całej tej akcji najważniejsze – mówi Wioletta Reszka.

– W Polsce co godzinę ktoś się dowiaduje o tym, że choruje na nowotwór krwi. Dawcą może być osoba w wieku 18–55 lat, ważyć co najmniej 50 kg, nie mieć wyraźnej nadwagi: może to być praktycznie każdy, nawet kobiety w ciąży: rejestracja trwa kilkanaście minut, a potem pobranie szpiku w zależności od metody albo 3–4 godzin albo jeden dzień w szpitalu. My nic nie tracimy, szpik się regeneruje, a nasze kilka godzin, które poświęcimy dla kogoś, może oznaczać całe życie – tłumaczy Leszek Lewandowski z fundacji DKMS. – Trzeba zawsze walczyć do końca i mieć nadzieję. Zjednoczmy się w tej walce i pokażmy, że Olsztyn i całe województwo jest wielką siłą i nie zostawiamy potrzebujących rodzin samym sobie – mówi Joanna Jędrzejczyk, ambasadorka akcji.

W Polsce jest zarejestrowanych ponad 1,6 mln potencjalnych dawców szpiku, w Olsztynie – ponad 1,5 tys. – Przez 10 lat działania fundacji DKMS udało się uratować ponad 7 tys. osób. Warto się zarejestrować i dać komuś szansę na życie – zachęca Leszek Lewandowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama