Nowy numer 42/2020 Archiwum

Związane z tą ziemią

Była to wyjątkowa okazja do spotkania się wielu osób zaangażowanych w działalność muzealniczą regionu mrągowskiego.

Na 50-leciu Muzeum w Mrągowie zjawili się nie tylko przedstawiciele władz samorządowych, ale również miłośnicy historii, dla których ta placówka była zawsze źródłem wiedzy o regionie, mieście i o tym, jak na przestrzeni wieków wyglądało życie tutejszych mieszkańców.

Taki był początek

– Mrągowo miało tradycje muzealne już w latach 30. XX wieku. Była to niewielka forma, powiedziałbym: kącik muzealny, który znajdował się w budynku powstałym w 1912 r., gdzie obecnie mieszczą się starostwo powiatowe, władze miasta i gminy. Niestety, w roku 1945 ekspozycja zaginęła. Przypuszczamy, że eksponaty i dokumentacja zostały wywiezione do Rzeszy. Nie wiadomo, co się z nią stało. Aż do 1966 r. nic się w tym zakresie nie działo – mówi p.o. kierownik Klaudiusz Woźniak. W 1966 r. w Powiatowym Domu Kultury pod opieką Wacława Gołowicza powstała Historyczna Izba Regionalna. Przez trzy lata zbierano wszystko, co przynosili okoliczni mieszkańcy. Na tej bazie w 1969 r. powołano Muzeum Ziemi Mrągowskiej. – Taki jest początek Muzeum w Mrągowie – dodaje K. Woźniak. W zamyśle miała to być placówka przedstawiająca historię miasta i regionu.

– Już wcześniej gromadzono pamiątki o charakterze etnograficznym i archeologicznym. Miastu zależało na tym, żeby muzeum było ściśle związane z tą ziemią, pokazywało historię tego miejsca – dodaje pan Klaudiusz. W 1975 r. po reformie administracyjnej urząd miejski przeniesiono do nowej siedziby, a pomieszczenia w ratuszu oddano do Muzeum Ziemi Mrągowskiej, które przekształcono w oddział Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie.

Nie tylko wystawy

To, jak w ciągu 50 lat zmieniły się rzeczywistość i upodobania ludzi, musiało mieć wpływ na działalność muzeum.

– Nieustannie trzeba się starać, by być atrakcyjnym. Obecnie chcemy nowocześniej pokazać historię Mrągowa i okolic. Na pewno dobre wystawy stałe przyciągną większą rzeszę turystów, zachęcą mieszkańców do obejrzenia eksponatów. To oczywiście musi być powiązane z szerszą ofertą edukacyjną. Ważne są wystawy właśnie o charakterze historycznym, przedstawiające dzieje tego miejsca. Jednak to nie wszystko. Muzeum musi na swój sposób żyć. Organizować wydarzenia kameralne, spotkania z ciekawymi ludźmi – podkreśla kierownik. Przytacza przykład „Mrągowskich pogaduszek”, czyli spotkań z ciekawymi ludźmi z Mrągowa i okolic.

– Ciekawa idea, możliwość poznania niezwykłych „tubylców”, którzy coś tworzą, mają swoje pasje, mają coś wartościowego do przekazania innym. Przychodzi na nie wiele osób, nawiązują się intrygujące rozmowy, padają zaskakujące pytania – opisuje K. Woźniak. Obecnie w muzeum można obejrzeć wystawy stałe „Historia Mrągowa” oraz „Okolice Mrągowa w pradziejach”. Jest wystawa czasowa „Mrągowo w fotografii 1945–1990”. – Podczas uroczystości jubileuszowych otworzyliśmy dwie kolejne wystawy – „Ukryte i odkryte pod ziemią. Starożytne grobowce Warmii i Mazur” oraz „Świat widzialny i niewidzialny. Makrofotografia Ferdynanda Sosnowskiego” – wymienia.

Muzealnictwo to także dużo drobiazgowej pracy odbywającej się za zamkniętymi drzwiami, związanej ze zbiorami. – Podstawą muzeum regionalnego są obiekty z zakresu archeologii, numizmatyki, etnografii, sztuki współczesnej czy piśmiennictwa. Bardzo ważne jest opracowywanie tych zbiorów. Dziś nie wystarczają papierowe karty katalogowe, to wszystko trzeba również wprowadzać do systemów elektronicznych. Opisywanie muzealiów jest procesem czasochłonnym, to praca, która nie jest widoczna na zewnątrz – wyjaśnia kierownik. A obiektów ciągle przybywa. – Za tę pracę dziękuję moim poprzednikom, wszystkim pracownikom i zapraszam do naszego muzeum – dodaje Klaudiusz Woźniak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama