Nowy numer 33/2020 Archiwum

Serce Matki jest jak arka

Na zakończenie 33-dniowych rekolekcji uczestnicy oddali się w niewolę Jezusowi przez Maryję.

Uroczysta Msza św. na zakończenie ćwiczeń duchowych prowadzonych przez Wspólnotę Duchowych Niewolników Maryi odbyła się w sanktuarium maryjnym w Gietrzwałdzie.

– Gromadzi nas dziś Matka Boża Gietrzwałdzka. To dla nas wszystkich szczęśliwy i wielki dzień, za który jesteśmy Bogu i Maryi bardzo wdzięczni – mówił na rozpoczęcie Eucharystii o. Szczepan Szpyra SVD. Podczas Mszy św. uczestnicy 33-dniowych rekolekcji, które odbywały się w parafii św. Arnolda w Olsztynie, złożyli uroczysty Akt Ofiarowania Panu Jezusowi przez ręce Niepokalanej Maryi wg św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta. Wszyscy zgodnie podkreślali, że to ważne wydarzenie w ich życiu, określające konkretną drogę. – Trudno o lepsze rozpoczęcie nowego roku niż oddanie się w opiekę Matce Bożej – mówili rekolektanci. – Jesteśmy na przełomie starego i nowego roku – to nas skłania do spoglądania w przeszłość – z wdzięcznością patrzymy na to, co było, ale też z nadzieją patrzymy w przyszłość – na to, co jeszcze przed nami. Wdzięczność i nadzieja to kluczowe postawy, które powinny charakteryzować chrześcijanina – mówił w homilii o. Szpyra.

Duszpasterz podkreślał, że Maryja miała dobre i szlachetne, niepokalane serce. – Właśnie w to serce wlał Bóg swoje odwieczne Słowo, Logos – istniejące od początku, Słowo, które jest Bogiem. Jeśli Bóg wybrał serce Maryi na swoją siedzibę – a Bóg przecież wie, co robi – to cóż innego my możemy uczynić? Możemy tylko iść tą samą drogą. Dlatego tu jesteśmy – chcemy oddać się w niewolę Jezusowi przez Maryję, bo jesteśmy przekonani, że niepokalane serce Matki Bożej jest dla nas jak arka, w której możemy się schronić w trudnych i pełnych zamętu czasach. W tym niepokalanym sercu znajdziemy bezpieczeństwo, tam nie dosięgną nas zakusy Złego, tam będziemy dojrzewać do pełni, do jedności wiary, do pełnego poznania Syna Bożego, do miary wielkości według pełni Chrystusa – przekonywał o. Szpyra.

Zaznaczył, że to dopiero początek drogi. – Nie wiemy, co Bóg dla nas przygotował, ale jest pewne, że przygotował dla nas wielkie rzeczy. Jeśli będziemy jak Maryja szli drogą wiary, drogą zaufania i drogą wierności oraz wytrwałości w przeciwnościach, to doświadczymy tych pięknych dzieł Bożych nie tylko w naszym życiu, ale Bóg uczyni nas apostołami swojej miłości – zaznaczył duszpasterz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama