Nowy numer 2/2021 Archiwum

Bariera przełamana

– Dzieci niesłyszące są zawsze ciekawe nowych osób. Pytają o imiona, interesują się tymi ludźmi. Chętnie lgną do słyszących i są wdzięczne za każdy gest wyjścia w ich kierunku – mówi Magdalena Panasik.

ks. Dariusz Sonak: Skąd u Pani zamiłowanie do języka migowego?

Magdalena Panasik: Związane jest to z moją praca w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla dzieci Niesłyszących im. M. Grzegorzewskiej w Olsztynie, gdzie pracuję od 2000 roku. Jestem logopedą z wykształcenia i szukając pracy, złożyłam dokumenty do tego ośrodka. Weszłam dosyć szybko do szkoły. Znałam tylko alfabet i musiałem jak najszybciej wraz z dziećmi nauczyć się migać. I tak zaczęła się moja przygoda z tym językiem, która wiele mnie nauczyła.

Podstawową funkcją języka migowego jest komunikacja. Czy nie jest to zbytnie uproszczenie sprawy?

Patrząc z perspektywy lat, widzę, że język migowy poszerzył mi przestrzeń wizualną. Dzieci i młodzież niesłyszące kładą nacisk na kontakt wzrokowy. Zaczęłam zwracać uwagę na niuanse związane z mimiką twarzy. Ucząc się patrzenia na świat oczami osoby niesłyszącej, mam możliwość uczenia się pełniejszej komunikacji. Słyszący często skupiają się najpierw na słowach, a później na gestach i mimice twarzy. Osoby niesłyszące „są tu i teraz”, wszystko czytamy z ich twarzy i ruchów. W ten sposób mogę odczytać stany emocjonalne moich podopiecznych. Oczywiście działa to w obie strony, bo dzieci też widzą nawet momenty, gdy u mnie coś jest nie tak. Od razu zauważą, że mam zły dzień. Wciąż mnie to zachwyca, że jest to kontakt „dopieszczający”. Człowiek czuje się słuchany i zrozumiany.

Postanowiła Pani zorganizować warsztaty z języka migowego dla dzieci i młodzieży. Jaka jest ich idea?

Celem zajęć jest przede wszystkim otworzenie się na kontakt z osobami niesłyszącymi. Nie chodzi o nie wiadomo jak zaskakującą wiedzę i umiejętności. Chcę, by młody człowiek mógł wejść w dialog z osobą niesłyszącą. Stwarzamy przestrzeń wyjścia do takich osób. Język migowy nie jest językiem trudnym. W Polsce posługujemy się dwoma systemami. Pierwszy, PJM – Polski Język Migowy – to naturalny język niesłyszących ze swoją gramatyką i systemem językowym. Drugi to SJM – System Językowo-Migowy – używany najczęściej na co dzień, oparty na gramatyce języka polskiego. Najprościej mówiąc, ten drugi to język potoczny. W swoich zajęciach staram się łączyć oba.

To nie są pierwsze warsztaty języka migowego organizowane przez Panią. Jak wyglądało to w latach ubiegłych?

Feryjne zajęcia z języka migowego prowadzę od kilku lat w Pałacu Młodzieży. Cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Dlatego też od ubiegłego roku prowadzę tam również zajęcia cykliczne, przez 1,5 godz. w tygodniu. Uczestniczą w nich dzieci i młodzież. Młodzi ludzie nie mają oporów przed kontaktem z osobami niesłyszącymi i to jest bardzo cenne. Uczą się kilku znaków i chętnie do nich wychodzą. Wygląda to inaczej niż kiedyś. Ludzie bardziej obawiali się komunikować, nie tylko w języku migowym, ale też w językach obcych. Mieliśmy jakiś strach przed powiedzeniem czegoś niepoprawnie w obcym języku. Przełamanie pokoleniowe tej bariery pomaga w otwarciu się na język migowy, a przede wszystkim na osoby niesłyszące.

W jaki sposób uczestnicy warsztatów mogą sprawdzić swoje nabyte zdolności?

Przychodzę z nimi do ośrodka, gdzie pracuję na co dzień z dziećmi niesłyszącymi. W taki sposób uczą się kontaktu i chętnie do nich podchodzą. Dzieci niesłyszące są zawsze ciekawe nowych osób, pytają o imiona, interesują się tymi ludźmi. Chętnie lgną do słyszących i są wdzięczne za każdy gest wyjścia w ich kierunku. Osoby niesłyszące wielopokoleniowo mają mały kontakt z osobą słyszącą i taki kontakt jest dla nich wartościowy i bardzo to lubią. Oprócz tego młodzież niesłysząca pomaga mi w prowadzeniu zajęć w pałacu. Wcielają się wtedy w rolę nauczyciela. Mam takiego chłopaka, który nie uczy się chętnie w szkole, ale gdy sam staje się nauczycielem, to jest oburzony, że ktoś nie chce się uczyć. Potrzebne są takie spotkania dla obu stron: słyszących i niesłyszących.

dariusz.sonak@gosc.pl


Gdzie i kiedy?

Zajęcia z języka migowego obywają się w Pałacu Młodzieży im. Orląt Lwowskich w Olsztynie, ul. Emilii Plater 3. W ferie zimowe 20 i 28 stycznia. Poza feriami w każdy czwartek od 18.00 do 19.30.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama