Nowy numer 2/2021 Archiwum

Tutaj przebiegała granica...

Trzeba zachowywać pamięć o trudnych czasach odradzania się niepodległej ojczyzny.

Przed nami rok 100. rocznicy plebiscytu na Warmii, Mazurach i Powiślu oraz decydujących dla niepodległości Polski działań w wojnie z bolszewikami. Warto pamiętać, że w wyniku plebiscytu do Polski zostały przyłączone trzy miejscowości znajdujące się obecnie na terenie naszego województwa – Napromek, Lubstynek i Groszki. Z tej okazji w Instytucie Północnym im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie odbyło się spotkanie z inicjatorami powstałego w 2010 r. obelisku w Groszkach upamiętniającego 90. rocznicę plebiscytu.

– Już wówczas myśleliśmy o tym, żeby dobrze przygotować się na tegoroczny jubileusz. Jak to zrobić? Rozpocząć przygotowania wcześniej, fundując obelisk. Stworzyliśmy też wtedy ścieżkę dydaktyczno-historyczną na terenie sołectwa Naguszewo-Groszki „Plebiscyt na Warmii i Mazurach 1920 rok”. Są tam tablice popularyzujące wiedzę historyczną ze szczególnym uwzględnieniem wydarzenia, jakim było przyłączenie naszych miejscowości do Polski w wyniku plebiscytu. Trzeba zachowywać pamięć o tych trudnych czasach odradzania się niepodległej Polski – mówi Piotr Rydel z Rumiana.

Długotrwały proces

Nieco wcześniej po wielu latach powrócił do miejsca, gdzie mieszkali jego pradziadkowie. – Okazało się, że mój pradziadek był wójtem. Gościł komisję międzysojuszniczą, która po zmianach granic podpisywała umowy. Właśnie w Rumianie odbyło się ich spotkanie. Zacząłem wnikać w tę historię i przekonywać sąsiadów, że trzeba powziąć jakąś inicjatywę, by historia naszej małej ojczyzny została na nowo odkryta. Tak postawiliśmy obelisk, zrobiliśmy ścieżkę edukacyjną i przez lata przygotowywaliśmy się do tegorocznej 100. rocznicy plebiscytu – opowiada pan Piotr. Podkreśla, że zachowanie tożsamości i pamięci to długotrwały proces, to praca z młodym pokoleniem, któremu trzeba mówić o historii Polski.

– Temu służą choćby pamiątki, takie jak zachowane zdjęcie z 1938 r. z Rumiana, wykonane przed restauracją pana Prilla. Panowie ubrani są w stroje Stronnictwa Narodowego, widać też jego proporzec. Zgromadziła się prawie cała wioska. Dużą część tych osób została później zamordowana przez Niemców. Obecnie robimy projekt mający na celu odnalezienie jak największej liczby zdjęć, opisanie ich. To nasza historia, którą odkrywamy i którą winniśmy przekazać kolejnym pokoleniom – podsumowuje Piotr Rydel.

– Odtworzyliśmy historię plebiscytu, żeby dać świadectwo młodym, że u nas przebiegała granica między Polską a Prusami Wschodnimi. Historia pokazuje, jak to jest ważne – dodaje Mieczysław Łużyński z Naguszewa.

Dwie rocznice

Plebiscyt odbył się 11 lipca 1920 r. Żeby jego postanowienia były prawomocne, musiały zostać zatwierdzone przez konferencję ambasadorów w Paryżu.

– Dotarło one do Polski na początku sierpnia. Ale w tym czasie toczyła się wojna polsko-bolszewicka. Na początku był przemarsz wojsk sowieckich na Zachód, ale po 15 sierpnia zaczął się ich odwrót i pochód wojsk polskich na Wschód. W tym czasie z terenów plebiscytowych wycofywały się komisja plebiscytowa oraz wojska zagraniczne, które pilnowały porządku. Komisja plebiscytowa stwierdziła w Olsztynie, że nie przekaże tych trzech wsi Polsce, ale Niemcom, którzy mają zawrzeć porozumienie z Polską odnośnie do ich przekazania. Niemcy od razu obsadziły je swoim wojskiem. Tak było do 16 października, kiedy komisja graniczna upomniała się o przekazanie tych wsi Polsce. Wreszcie dokonano tego 31 października, choć ostateczne wyznaczenie granicy odbyło się w styczniu 1921 r. – wyjaśnia dr Tomasz Wyżlic. Choć sprawa plebiscytu toczyła się w cieniu wojny polsko-bolszewickiej, która była głównym tematem poruszanym w Polsce, było to ważne wydarzenie dla mieszkańców Warmii, Mazur i Powiśla.

– Polska walczyła o byt, o utrzymanie suwerenności. Mimo tego organizowano w większych miejscowościach, choćby w Krakowie czy we Lwowie, wiece plebiscytowe. Protestowano przeciw wyznaczonemu niekorzystnemu terminowi plebiscytu. To był trudny czas na tego typu głosowania. Ważne jest, że o tym pamiętamy, że popularyzujemy wiedzę na ten temat, bo przecież jesteśmy mieszkańcami tych ziem. Poza tym 100. rocznica plebiscytu pokrywa się z 75. rocznicą zakończenia II wojny światowej, której konsekwencją była całkowita zmiana granic i struktury ludnościowej Warmii i Mazur. Te dwie rocznice się łączą – dodaje Piotr Bojarski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama