Nowy numer 2/2021 Archiwum

Więzienie pod opieką Maryi

„W Stoczku na Warmii zrozumiałem znaczenie Matki Najświętszej w Kościele Polskim jako siły jednoczącej, siły, w imię której można poruszyć Polaków i zmobilizować ich dla każdej wielkiej i słusznej sprawy” – mówił kard. Stefan Wyszyński.

7czerwca w Warszawie będzie miała miejsce beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia. – Ta beatyfikacja to znak z nieba, że musimy sięgnąć do słów kard. Wyszyńskiego, na nowo odczytać jego nauczanie, bo jest ono ponadczasowe – uważa ks. Wojciech Sokołowski MIC, kustosz sanktuarium Matki Pokoju w Stoczku Klasztornym.

Beatyfikacja nas zjednoczy

To właśnie Stoczek Klasztorny był jednym z miejsc, w których podczas internowania przetrzymywany był Prymas Tysiąclecia. Na Warmii kard. Wyszyński przebywał od 12 października 1953 r. do 6 października 1954 r. W „Zapiskach więziennych” pisał, że po przyjeździe do Stoczka z początku myślał, iż przywieziono go do więzienia. Nie wiedział, dokąd trafił, ani że kilkadziesiąt metrów od jego pokoju znajduje się świątynia z cudownym obrazem Maryi, Matki Pokoju. Przez cały czas pobytu funkcjonariusze (do jego pilnowania przydzielono 90 osób) nie pozwolili mu udać się do kościoła. Docierały do niego głosy wiernych – zapisał w styczniu, że dało się słyszeć śpiew kolęd.

Po uwolnieniu, kiedy wrócił do Stoczka w 1958 r., powiedział: „Gdy słyszę, jak się tu modlicie i śpiewacie, widzę, że byłem pod potężną opieką waszej i mojej Pani. I odczułem Jej zwycięską opiekę (...). Przyszedłem dzisiaj w duchu pielgrzymim do Nieznanej Opiekunki mojej z czasu więzienia, aby Jej podziękować za wszystko. Choć Jej nie znałem, ale czułem Jej troskliwą, macierzyńską opiekę”. Prymas Wyszyński podczas pobytu w Stoczku otrzymał do dyspozycji dwa pokoje, mógł też wychodzić do ogrodu. Warunki były trudne: budynek klasztorny był zniszczony, ściany wewnątrz mokre, a kamienne posadzki bardzo zimne. – Obok celi prymasa znajduje się kaplica więzienna. To dodatkowe pomieszczenie, o które prosił – wcześniej Msze św. odprawiał na swoim biurku. Najcenniejsze pamiątki, relikwie po kard. Wyszyńskim znajdują się właśnie w celi i kaplicy – są to m.in. stuła, brewiarz, komża, osobisty puryfikaterz i piuska. W kaplicy znajduje się również wizerunek Świętej Rodziny. To właśnie przed tym obrazem prymas oddał się w duchową niewolę Chrystusowi Panu przez ręce swej Najukochańszej Matki – opowiada ks. Wojciech Sokołowski. To wydarzenie z 8 grudnia 1953 r. miało wielkie znaczenie w życiu prymasa, ale też znaczenie dla kształtowania się dalszej drogi duszpasterstwa Kościoła w Polsce.

W kolejnych miejscach internowania – Prudniku i Komańczy – kard. Wyszyński napisał tekst ślubów, które zostały uroczyście złożone 26 sierpnia 1956 r. jako Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. W 1978 r. kard. Wyszyński tak wspominał swój akt zawierzenia: „Trudno jest mówić o wielkich tajemnicach. 8 grudnia upłynęło 25 lat, gdy w Stoczku na Warmii zrozumiałem znaczenie Matki Najświętszej w Kościele Polskim jako siły jednoczącej, siły, w imię której można poruszyć Polaków i zmobilizować ich dla każdej wielkiej i słusznej sprawy”. – Zarówno wtedy, jak i dziś istnieją między nami różne podziały, i widzimy, że tak naprawdę tylko Pan Bóg może nas prawdziwie zjednoczyć. Zbliżająca się beatyfikacja może być motywem sprawczym naszej jedności, oby tak było – mówi ks. Sokołowski.

Każda chwila ważna

W stoczkowskim klasztorze prymas Wyszyński mógł jeszcze wychodzić do ogrodu, choć tylko po wyznaczonych mu przez funkcjonariuszy alejkach. Właśnie w ogrodzie, w kwietniu 1954 r. ustawił krzyż złożony z dwóch kijów przewiązanych drutem kolczastym. Obecnie w tym miejscu stoi dębowy krzyż, na pamiątkę ustanowienia Kalwarii prymasa.

– Nic byśmy o tym miejscu nie wiedzieli, gdyby nie „Zapiski więzienne”. Ten osobisty dziennik prymasa to trudna lektura, ale bardzo ważna, bogata w treści – obrazuje doskonale tamte czasy, troskę prymasa o Kościół, jego relacje z władzami, funkcjonariuszami, współpracownikami. To był trudny czas dla kard. Wyszyńskiego, był więziony w bardzo trudnych warunkach. Jako ludzie wiary postrzegamy jednak te wydarzenia nie tylko po ludzku i kiedy patrzymy na to z perspektywy czasu, widzimy, że ten trudny czas uwięzienia był również czasem błogosławionym, który przyniósł bardzo konkretne owoce dla Polski, Kościoła i wszystkich wierzących – tłumaczy ks. kustosz. Dodaje, że każda pamiątka po kard. Wyszyńskim jest ważna, z każdej można czerpać wiedzę, przykład.

– Już sam program dnia podczas uwięzienia w Stoczku mówi nam wiele o jego postawie. Dzień zaczynał o 5 rano, a kończył o godz. 22 – i wszystko było dokładnie wypełnione. Możemy sobie pomyśleć, że przecież był w więzieniu, mógł wychodzić tylko do ogrodu, nie miał wielkiego wpływu na sytuację, a mimo to ten czas był ważny, gdyż prymas Wyszyński wiedział, że żaden dzień się nie powtórzy i każda chwila w życiu jest ważna. Nawet czas spędzony w więzieniu jest ważny, bo można go dobrze spożytkować. To kolejna nauka, którą możemy czerpać od kard. Wyszyńskiego – podkreśla ks. Sokołowski. Kustosz sanktuarium Matki Pokoju zaznacza, że zbliżająca się beatyfikacja pozwoli wielu ludziom przypomnieć sobie o Prymasie Tysiąclecia.

– Tak naprawdę prymasa zna niewiele osób, szczególnie młodych. To wspaniała okazja, by przypomnieć sobie jego postać i bardzo bogate nauczanie, jakie nam zostawił – podobnie jak w przypadku św. Jana Pawła II, również słowa kard. Wyszyńskiego mają charakter ponadczasowy i są nadal aktualne. Prymas w swojej bardzo trudnej sytuacji nieustannie modlił się, bronił Kościoła, praw każdego człowieka, gotów był nawet oddać życie za Kościół, za Polskę. Jego postawa jest dla nas wzorem, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy wiele rzeczy się miesza, gdzie hierarchia wartości nie jest dość jasno określona. Potrzebny jest przykład takiej osoby jak prymas Wyszyński – uważa kapłan.


Obchody w archidiecezji warmińskiej

Główne uroczystości w Stoczku Klasztornym związane z beatyfikacją kard. Wyszyńskiego będą miały miejsce 30 sierpnia – wówczas odbędzie się diecezjalny dzień wdzięczności. Księża marianie, którzy opiekują się stoczkowskim sanktuarium od 62 lat, zapraszają do odwiedzin każdego dnia. Warto zobaczyć nie tylko świątynię z cudownym obrazem Matki Bożej Pokoju, celę więzienną prymasa i klasztorny ogród, ale również Izbę Pamięci, w której znajduje się wiele pamiątek związanych z kard. Stefanem Wyszyńskim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama