Nowy numer 2/2021 Archiwum

To jest ich miejsce!

– Jeśli zdobędziemy ich zaufanie, będziemy sami prawdziwi w wierze, oni za nami pójdą, pójdą za Chrystusem – zapewnia ks. Kamil Wyszyński.

Jego idolem jest św. Jan Bosko, który – jak podkreślał Jan Paweł II – „doszedł do całkowitego oddania się młodzieży, często pośród największych trudności, dzięki szczególnej i głębokiej miłości, to jest dzięki owej wewnętrznej mocy, która łączyła w nim nierozerwalnie miłość Boga i miłość bliźniego. W ten sposób potrafił on stworzyć syntezę działalności ewangelicznej i wychowawczej”.

– Zawsze modlę się do niego o wsparcie. Ksiądz Bosko pragnął prowadzić młodych do świętości. Pomagał im w wymiarze materialnym i duchowym. Uczył modlitwy, ukazywał bogactwo sakramentów spowiedzi i Komunii św. Wpajał zasady postępowania oparte na Bożych przykazaniach i Ewangelii. A wszystko po to, by mieli świadomość, że powołaniem człowieka jest służba Bogu oraz bliźniemu w społeczeństwie i w Kościele. Mówić można wiele, ale nade wszystko wiele trzeba robić i być jednocześnie świadkiem Chrystusa.

Kiedy jesteś prawdziwy, przyprowadzisz młodych do Chrystusa. I chcę być takim właśnie narzędziem w rękach Boga, prosząc o wsparcie w pracy i modlitwę za mnie i za osoby, które pracują z młodymi w naszej archidiecezji – mówi ks. Kamil Wyszyński, który został powołany przez abp. Józefa Górzyńskiego na nowego duszpasterza młodzieży archidiecezji warmińskiej.

Moja służba

Ksiądz Kamil jest kapłanem szósty rok. – Od początku pracuję z młodzieżą i czuję, że w tym spełnia się moje powołanie. Młodzi pokazują w Kościele, że warto wierzyć. Pokazują swoją wiarę, wbrew pozorom nie wstydzą się jej. Wiele razy, kiedy słyszę opinie, że tej młodzieży w Kościele nie ma, to wiem, że prawda jest inna. Młodzi są, oni sercem czują Boga, pragną bliskiej relacji z Nim, choć kiedy nie mają pasterza, do kościoła nie przychodzą. Kościołem jednak zawsze są – mówi nowy duszpasterz młodzieży. Zauważa tu ważną rolę kapłanów, którzy powinni być prawdziwymi świadkami Chrystusa, być rozpaleni miłością Bożą, poświęceniem się dla młodych, którzy za kilka lat będą stanowić dojrzały Kościół.

– Tu widzę moją służbę, by młodzi odczuli, że mogą dobrze się czuć w parafiach, że jest tu dla nich ogromna przestrzeń do działania, angażowania się w codzienne życie wspólnoty, którą tworzą. To jest ich miejsce! A duszpasterz młodzieży wraz z księżmi i osobami świeckimi zaangażowanymi w formację młodych, animującymi grupy w parafiach, mają za zadanie pokazać, że tak naprawdę jest. To jest nasza salka, spotykamy się tu regularnie, tu jest moja grupa, w której duchowo wzrastam. To nasz kochany proboszcz, który widzi nas, angażuje w różne zadania, pokazuje, że jesteśmy wspaniałymi ludźmi... – mówi ks. Wyszyński.

Tu się zaczyna

Nowy duszpasterz przywiązuje dużą wagę do wspólnot młodych działających przy parafiach.

– Jest ich sporo w naszej archidiecezji. Tu młody człowiek może wzrastać. Moim zadaniem jest ich jednoczyć, pokazywać, że razem są siłą, która może odmienić życie każdego z nich, każdego z ich znajomych i przyjaciół. Dlatego ważne jest, żeby robić wspólne akcje, koncerty, dni skupienia, wydarzenia o zasięgu diecezjalnym. Jednak trzeba mieć świadomość, że na akcjach nasze życie w wierze się nie kończy. Stąd ważnym zadaniem, które przede mną stoi, jest budowanie wspólnoty kapłanów, osób życia konsekrowanego i osób świeckich pragnących pracować z młodymi. Bo formacja codzienna jest najważniejsza. Musimy pokazywać młodym, w którą stronę życia warto iść. Jeśli zdobędziemy ich zaufanie, będziemy sami prawdziwi w wierze, oni za nami pójdą, pójdą za Chrystusem. Pragnę, by wspólnot młodych było jak najwięcej – podkreśla nowy duszpasterz młodzieży. Dlatego tak ważne są wspólnota osób formujących młodych, spotkania, wymiana doświadczeń i wspólna modlitwa.

– To gorliwi świadkowie wiary, którzy przekazują wiarę młodym. Później nie ma tak trudnych sytuacji, że ksiądz odchodzi z parafii i po kilku miesiącach nie ma już wspólnoty, którą prowadził. Bo jest nowy kapłan, który potrafi prowadzić formację. Moim zadaniem jest to sprawić. Ale na ten moment priorytetem jest pokazanie Kościołowi na Warmii i Mazurach, gdzie są wspólnoty młodych, uświadomienie, jak trzeba im pomóc, by się rozwijały, by młodzi odnaleźli w nich Boga, odnaleźli drugiego człowieka, odnaleźli swoje pełne dobra i zrozumienia miejsce na ziemi. Młodzież ze wspólnot już mówi: „Dobrze czuję się w Kościele”. Pragnę, by tych młodych były tysiące – dodaje ks. Wyszyński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama