Nowy numer 2/2021 Archiwum

Gdy patrzę na krzyż

W WSD "Hosianum" odbyło się nocne czuwanie młodych - Seminaryjna Odnowa Serc. Tym razem uczestnicy skupili się wokół krzyża, a konferencję wygłosił rektor seminarium ks. Hubert Tryk.

Krzyż i temat cierpienia podyktowany jest przeżywanym w Kościele czasem Wielkiego Postu. Z drugiej strony nie sposób być chrześcijaninem i przejść dobrze przez życie bez krzyża. Sam Pan Jezus o tym mówi, że jeśli ktoś chce Go naśladować, ma wziąć swój krzyż - mówi ks. Tryk.

Cały program czuwania skłaniał ku refleksji nad życiem i wpisanym w niego cierpieniem: Droga Krzyżowa, konferencja, spotkanie w grupach dzielenia, kiedy młodzi rozmawiali o tym, czym jest krzyż w ich życiu - całość zwieńczona nabożeństwem w duchu Taizé z adoracją krzyża i uczczeniem relikwii Krzyża Świętego.

- Gdy patrzę na krzyż Chrystusa, uświadamiam sobie, że jest on dla mnie skałą, na której mogę się oprzeć. Wiele rzeczy może mnie w życiu zawieść, ja sam mogę siebie zawieść, a w moim życiu może być tak, jak na Kalwarii, że może być trzęsienie ziemi. Ale mocno wierzę, że na co dzień mogę się mocno oprzeć na Jezusie. I symbolizuje mi to scena z Kalwarii, trzęsienie ziemi, a krzyż dalej stoi - mówi ks. Tryk.

Podkreśla, że niesie swój krzyż wtedy, kiedy stara się być dobry. - Tak zwyczajnie, kiedy staram się dobrze żyć. Symbolem tego dobrego życia jest chleb. Wiemy, że w czasie Eucharystii chleb staje się Ciałem Pańskim, a na krzyżu Ciało Pańskie stało się dla nas chlebem. Nieść krzyż to stawać się chlebem, stawać się kimś dobrym - wyjaśnia ks. Tryk.

Podczas spotkania w grupach dzielenia młodzi mówili o krzyżu, odpowiadali na pytanie: "Czym jest krzyż w moim życiu?".

- Jest dla mnie znakiem zbawienia. Kiedy patrzę na krzyż, wiem, że jest on największą oznaką miłości, jaką mógł nam okazać Pan Bóg, zsyłając swojego Syna. Wydaje mi się, że modlitwa jest dla mnie wsparciem w życiu i pomaga mi dostrzegać obecność Boga w codziennych sytuacjach - mówi Radek z Braniewa.

- Krzyż jest znakiem poświęcenia i oddania. Nie znam większej miłości niż ta, jaką Jezus obdarza każdego człowieka. Patrząc na krzyż, czuję wolność, że to dzięki niemu jesteśmy wolni i możemy cieszyć się miłością Boga. W trudnych sytuacjach patrzę na krzyż i widzę miłość Boga. W dobrych chwilach raczej nie myśli się o tym - gdy idzie nam dobrze, cieszymy się chwilą i nie myślimy o tym, że dzięki Panu Bogu możemy czuć się szczęśliwi. W najcięższych chwilach patrzę na krzyż - wyznaje Ola z Braniewa.

Bez wątpienia Seminaryjna Odnowa Serc staje się w życiu  wielu młodych ludzi bardzo ważnym czasem, którego przeżywanie pozwala na zastanowienie się nad życiem, nad relacją z Bogiem. - Widać, że ci młodzi ludzie mają bogate doświadczenia duchowe, a ich relacja z Panem Bogiem jest głęboka. To widać, to się słyszy. Owszem, nie wszyscy, ale te czuwania to wydarzenie, na które przyjeżdża młodzież, która chce rozmawiać z Bogiem, chce się modlić, chce pogłębiać relacje. I to jest dla nich ważne - mówi kleryk Daniel Bojarski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama