GN 42/2020 Archiwum

Musimy się dostosować

Zamknięte placówki oświatowe i instytucje kultury. Jaki jest plan na czas epidemii?

W piątek 6 marca województwo lotem błyskawicy obiegła informacja, że w regionie odnotowano pierwsze zarażenie wirusem SARS-CoV-2. Już wówczas wojewoda Artur Chojecki apelował, by jeśli ktoś podejrzewa u siebie infekcję, powinien przedłożyć kontakt telefoniczny nad wizytę osobistą w ośrodku zdrowia.

– Po to, żeby nie narażać osób w tych miejscach na niebezpieczeństwo, a co wzbudza niepotrzebny niepokój – podkreślał wojewoda. Od tego momentu sytuacja jest niezwykle dynamiczna. Co chwilę docierają nowe oficjalne informacje. Pewnym przełomem okazała się środa 11 marca, kiedy rząd podjął konkretne decyzje, w tym zamknięcie na dwa tygodnie m.in. szkół i placówek kultury.

To nie ferie

Wicekurator warmińsko-mazurski Wojciech Cybulski podkreśla, że w czasie zamknięcia placówek oświatowych dzieci powinny w domach pracować indywidualnie. – Zakładamy, że nauczyciele przygotowali materiały edukacyjne na czas pobytu uczniów w domach – informuje. – Decyzja ministerstwa oczywiście zmienia sposób funkcjonowania naszej placówki. Przekierowaliśmy zajęcia na formę elektroniczną. Cały czas jesteśmy w kontakcie z uczniami – wyjaśnia Joanna Breńkacz, dyrektor XIII Liceum Ogólnokształcącego im. Świętej Rodziny w Olsztynie. Realizacja zajęć odbywa się za pomocą mediów internetowych.

– Zwracając się do uczniów, podkreśliłam, że nie jest to czas ferii, nie jest to czas wolny od nauki. Jesteśmy w wyjątkowej sytuacji, jesteśmy objęci kwarantanną społeczną. Musimy więc wykazać się roztropnością i odpowiedzialnością za całą sytuację. Uczniowie zobowiązani są do nauki w domu – podkreśla dyrektor. Wyjaśnia, że szkoła nadzoruje naukę licealistów, a zadania do realizacji są przekazywane w formie elektronicznej. – Mamy możliwość wykorzystania dziennika elektronicznego, gdzie do wiadomości dołączane są materiały edukacyjne, a szkoła komunikuje się z uczniami na bieżąco – wyjaśnia Joanna Breńkacz.

Musimy dać radę

Sami uczniowie zdają sobie sprawę z trudności zaistniałej sytuacji. I choć w duchu cieszą się na „wolne dni”, to wiedzą, że muszą się wykazać samodyscypliną. – To trudna sytuacja dla nas, bo jesteśmy w środku realizacji programu nauki. Mamy przedmioty z rozszerzeniem, chcemy się jak najlepiej przygotować do matury. Owszem, osobiście mam jeszcze rok do egzaminu, ale moi koledzy i koleżanki z trzeciej klasy są już w stanie napięcia przed tym ważnym sprawdzianem – uważa Maria z drugiej klasy liceum ogólnokształcącego. Podkreśla, że wolne dni to pewien sprawdzian dla uczniów, bo trzeba samemu uczyć się w domu.

– A nie każdy potrafi tak sam siebie kontrolować – dodaje. Dwa tygodnie spędzone w domu, bez wychodzenia w miejsca, gdzie przebywa wiele osób. – To też jest trudne... Zaczyna się robić ciepło, naturalnie chce się po prostu wyjść na zewnątrz. Ale skoro są takie wytyczne, to musimy się dostosować. Stajemy się powoli dorośli, co stawia przed nami pewne wyzwania – uśmiecha się Maria. – Rozumiemy, że to nie wolny czas, że nie powinniśmy spacerować po mieście czy też przesiadywać w galeriach handlowych – dodaje Monika.

Kurtyna opadła

Wszystkie spektakle, w tym XXVIII Olsztyńskie Spotkania Teatralne, zostały odwołane. – Mówimy to z wielkim bólem, bo do spotkań przygotowujemy się przez cały rok – mówi Maciej Lewandowski, rzecznik prasowy Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Została też odwołana premiera „Opętanych” Gombrowicza. – Ale próby trwają. Jak tylko zakaz zostanie odwołany, będziemy gotowi z premierą i innymi spektaklami – podkreśla rzecznik prasowy. Pieniądze za zakupione bilety będą widzom zwracane.

– W takiej formie, jak były one nabyte. Jeśli ktoś kupił bilet za gotówkę, będzie ona zwrócona w kasach teatru. Jeśli ktoś kupił go kartą płatniczą, na kartę otrzyma zwrot – wyjaśnia Maciej Lewandowski. Teatr jest opustoszały. Nie ma widzów i gwaru ich rozmów. Jednak ze sceny dobiegają kolejne dialogi. Aktorzy pracują, odbywają się próby. – Życie teatralne nie zamiera. My dalej tworzymy dla widzów. Mamy nadzieję, że już niedługo poradzimy sobie z koronawirusem, a widzowie będą mogli obejrzeć premierę „Opętanych” Gombrowicza – uśmiecha się Maciej Lewandowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama