Nowy numer 43/2020 Archiwum

Trzeba być gotowym. I cierpliwym

Jesteśmy odpowiedzialni – zostajemy w domu, ale jesteśmy również solidarni – wspieramy tych, którzy w domu zostać nie mogli.

Podczas walki z koronawirusem pojawia się wiele inicjatyw, które mają nam pomóc przetrwać ten trudny czas.

Siostry szyją dla lekarzy

Na wielkie wsparcie mogą liczyć przede wszystkim ci, którzy stoją na pierwszej linii frontu z wirusem: lekarze, ratownicy, pracownicy szpitali. Wiele firm postanowiło przeznaczyć pieniądze na kupno potrzebnego im sprzętu. Pojawiły się również akcje zainicjowane przez pojedyncze osoby: zbiórki środków dezynfekujących, rękawiczek, maseczek.

W przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się koronwairusa zaangażowali się m.in. żołnierze z 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej w ramach operacji „Odporna wiosna”. 300 żołnierzy działania aktywnie, a 2100 jest w stanie gotowości, by w ciągu 12 godzin od zgłoszenia podjąć odpowiednie działania. Wspomagają m.in. rodziny personelu medycznego, którym dostarczają żywność. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni przebywający na wielogodzinnych dyżurach w szpitalach będą mogli skupić się na leczeniu pacjentów, mniej martwiąc się o swoich najbliższych, którzy pozostali w domach. Żołnierze WOT udzielają wsparcia kombatantom, osobom starszym i przebywającym w kwarantannie. Karmelitanki z klasztoru w Spręcowie szyją maseczki, które trafią do placówki w Dobrym Mieście. O pomoc poprosiła jedna z lekarek pracujących w szpitalu, siostry chętnie się zgodziły i w szycie masek zaangażowała się cała wspólnota.

– Siostry odłożyły wszystkie inne prace i wzięły się do roboty – mówi s. Miriam od Jezusa, przeorysza wspólnoty. Zaznacza, że ich pierwsza misją jest modlitwa. – Wierzymy mocno, że nasze powołanie tym momencie jeszcze bardziej się weryfikuje. Stajemy pod krzyżem z Maryją, wierząc, że na tym krzyżu, na którym Jezus umarł, zwyciężyło życie. Dzisiaj ten krzyż jest udziałem całego świata, który przeżywa czas epidemii – mówi s. Miriam. Pierwszego dnia siostry uszyły 230 sztuk.

Nie możemy działać chaotycznie

W całym kraju działa również Pogotowie Harcerek i Harcerzy – to ogólnopolska struktura, która zbiera bazę osób pełnoletnich gotowych podjąć służbę podczas zagrożenie epidemicznego. – Zadania, których się podejmujemy, to pomoc sąsiedzka, wsparcie osób starszych poprzez zrobienie zakupów (w tym zakresie obowiązują nas procedury bezpieczeństwa i w różnych województwach różnie to wygląda), rozpowszechniamy sprawdzone informacje, a także pracujemy nad pozyskaniem środków zabezpieczenia (maseczek, płynów dezynfekujących, rękawiczek) – tłumaczy pwd. Piotr Chrostowski, koordynator warmińsko-mazurskiego Pogotowia Harcerskiego ZHR.

– Bardzo ważna jest gotowość do służby. W tej chwili świat jest niecierpliwy i nasi harcerze też nie mogą doczekać się spektakularnych zadań. A my musimy być w gotowości na trudniejszy czas. I karnie czekamy, choć każdy chciałby mieć większe poczucie sprawczości. Przy tym zagrożeniu, z którym obecnie mamy do czynienia, nie możemy działać chaotycznie – podkreśla Piotr Chrostowski.

Tłumaczy, że realizowane w harcerstwie wychowanie przez służbę Bogu, Polsce i bliźnim przynosi efekty w postaci kształtowania człowieka nieegoistycznego, dostrzegającego innych ludzi, nieoczekującego nic w zamian – harcerze nieraz to udowodnili, pomagając m.in. przy organizacji spotkań w Lednicy, uroczystości państwowych czy pielgrzymek Ojca Świętego do Polski. – Cała nasza praca wychowawcza przeszła na łącza cyfrowe. Odbywają się kursy, szkolenia, narady, komisje instruktorskie, realizacja stopni i sprawności. Msze harcerskie i kominki też mogą odbywać się poprzez internet. Wykorzystujemy tę możliwość i nie rezygnujemy z pracy z naszymi harcerzami – mówi pwd. Piotr Chrostowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama