GN 31/2020 Archiwum

Wysyłają do nas uśmiech

Jak się otworzyć, skoro trzeba siedzieć w zamknięciu?

Pandemia to z jednej strony trudny czas dla nas wszystkich, a z drugiej – możliwość wykazania się kreatywnością. Od kilku tygodni nie możemy się spotykać we wspólnocie, ale to nie znaczy, że nie możemy razem działać – mówi ks. Paweł Szumowski, duszpasterz młodzieżowej wspólnoty z parafii św. Jana Ewangelisty i Matki Boskiej Częstochowskiej w Bartoszycach.

Idealny czas

Młodzież wykonała wspólnie piosenkę „Otwórz me serce, Panie”. – Nie wychodząc z domu, nagraliśmy teledysk, który – jak mówią słowa piosenki – „chce zarażać radością”. Chociaż tekst piosenki i muzyka były stworzone już rok temu i przez ten czas leżały w szufladzie, to właśnie teraz był dobry moment, by ujrzał je świat oraz by zaangażowały do współpracy radosne serca – tłumaczy ks. Szumowski. Sam stworzył muzykę, tekst napisała zaś Julia Pudelek.

– Tekst miał być krótki. Pozytywna treść i melodia. W głowie najpierw rysował mi się obraz przykładowego teledysku, który miałby zaistnieć jako czołówka naszego programu. Widziałam młodego człowieka zrywającego się z łóżka. W następnych kadrach wyobrażałam sobie dołączających do niego ludzi. To wszystko miało nawiązać do słów: „Wiara to nie kara”, czyli nazwy naszego programu. Zwyczajny człowiek, zwyczajny dzień, (nie)zwyczajna wiara i nadzwyczajny Bóg – opowiada.

– Chciałam, żeby słowa przypomniały o tym, czego czasem nie dostrzegamy: że Bóg jest przy nas zawsze, a Duch Święty jest naszą siłą napędową. Druga zwrotka to modlitwa i opis Jezusa, który jest bliski człowiekowi i bez którego radość, szczęście nie mają tak naprawdę racji bytu. Refren to wdzięczność, że Bóg działa we wspólnocie i w każdym z osobna – wyjaśnia Julia. – Mimo wszelkich ograniczeń napływających z każdej strony, gdy słuchamy tej piosenki, rodzi się w nas nadzieja i siła. Ukazuje ona, że Bóg tak naprawdę ciągle jest przy nas i nigdy nas nie opuszcza – podkreśla Daria Wróblewska.

Osobno, ale razem

Piosenka wpasowała się doskonale w obecną sytuację. – Opowiada o tym, że Duch Święty zapala nam światło i rozpala naszą duszę, aby trochę rozjaśnić ten czas „przyciemniony” przez pandemię, a Chrystus daje nam siłę do dalszego życia pomimo trudności. To, że jesteśmy zamknięci w domach, nie oznacza, że nie możemy działać. Nadal staramy się dawać radość innym, co zresztą widać w teledysku. Niby każdy był osobno, ale i tak wyszło z tego coś pięknego, bo jednak byliśmy razem. Dzięki tej formie mogliśmy wysłać wiele radości i uśmiechu – mówi Maja Tomaszewska.

– Słowa tej piosenki dają nam dużo siły i nadziei, która w tym czasie jest bardzo ważna. Wykorzystajmy czas pandemii na zrobienie paru rzeczy inaczej, co nie oznacza, że gorzej. Bądźmy z Nim, wierzmy w Niego i idźmy za Nim. Najlepsze w tym teledysku jest to, iż pokazuje, że wszytko jest możliwe – dodaje Kaja Bandura. – Muzyka pomaga wyrażać nam emocje, dlatego melodia, jak i słowa piosenki są pozytywne i dają nam wsparcie w tym trudnym czasie. Motywują do wspólnego działania, przekazywania radości. Dają nam oparcie i wiarę, że Jezus jest z nami i nas wspiera. Pokazują, że On jest naszym przyjacielem, na którego możemy liczyć w każdym czasie. Jest naszą nadzieją – mówi Justyna Monkiewicz.

– Obecna sytuacja nie musi wcale zniechęcać nas do czegokolwiek; wręcz przeciwnie. Czymś pięknym jest widzieć zaangażowanie młodzieży. Robią coś wspaniałego, chociaż nie muszą. Dzielą się czymś wartościowym, inspirują innych swoją pomysłowością. Cudownie jest odczytać wiadomość ze strony młodzieży, w której przypomina, że jutro mamy spotkanie on-line – podsumowuje ks. Paweł Szumowski. Teledysk można obejrzeć na naszej stronie: olsztyn.gosc.pl lub na facebookowym profilu „Wiara to nie kara”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama