Nowy numer 43/2020 Archiwum

Trzy ważne słowa

– Od świętości powołanych zależy moc ich świadectwa, które pociąga innych – tłumaczy ks. Karol Tomczak.

W czwartą niedzielę wielkanocną w ewangelicznym opisie usłyszeliśmy słowa Jezusa: „Ja jestem bramą owiec”. To właśnie w tę niedzielę po raz 57. obchodziliśmy Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Zwyczajowo zwana jest ona Niedzielą Dobrego Pasterza, bo przecież każdy wciąż potrzebuje przewodnika, który go zaprowadzi do Jezusa. Papież w tegorocznym orędziu na ten dzień pisał między innymi o słowach: wdzięczność, odwaga i uwielbienie.

Ocalić w sobie, co piękne

– Wdzięczność, która jest fundamentem bezinteresownego działania, to dla mnie doświadczenie kochania i bycia kochanym. Wdzięczność to lista osób, wydarzeń i spotkań, które chcesz przekazać dalej w sztafecie „dobra, które się mnoży przez dzielenie” – mówi ks. Karol Tomczak MS.

– Wdzięczność jest dla mnie przejawem wrażliwości serca i wyrazem niekoncentrowania się tylko na sobie. Potrafi dostrzegać „darmowość” darów, a takim jest przecież powołanie. W dojrzałym powołaniu kapłańskim będzie miejsce na wdzięczność – uważa z kolei ks. Hubert Tryk, rektor Warmińskiego Seminarium Duchownego „Hosianum”. Jak zaznaczył również Ojciec Święty, fundamentalne decyzje życiowe wymagają odwagi, a szczególnie pójścia drogą powołania kapłańskiego czy zakonnego. – W moim myśleniu to nie brawura, to podejmowanie decyzji nie tyle łatwych i przyjemnych, co dobrych. W tym znaczeniu człowiek odważny zawsze wybiera dobro, staje po stronie prawdy, jest sobą i zna swoją wartość – opowiada ks. Tomczak.

– Odwaga jest konieczna do podjęcia decyzji, więc nic innego mi nie pozostaje, jak jej życzyć. – To też gotowość pójścia za Panem Bogiem w nieznane. To łączy się z posłuszeństwem głosowi Boga, bo nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie to wszystko wyglądało dalej – dodaje ks. Tryk. – To cecha potrzebna przy zachowaniu konsekwencji swoich pierwszych decyzji, bo wraz z rozwojem powołania pojawiają się co rusz nowe rzeczywistości, pokus jest także wiele, a dzięki tej łasce mogę ocalić w sobie to, co piękne – uważa zaś o. Bartłomiej M. Ewertowski OFM Conv. – W kontekście troski o powołania odsłania się dla mnie w tych momentach, gdy należy szczerze dzielić się świadectwem wiary, zauważać tych, którzy może myślą o powołaniu – tłumaczy.

Spotkaj się z ciszą

W naszych parafiach trwa codzienna modlitwa do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej o powołania kapłańskie. W Warmińskim Seminarium Duchownym „Hosianum” przebywa obecnie 20 alumnów, z czego 5 przyjmie w tym roku święcenia kapłańskie, a 8 – święcenia diakonatu.

– Należy rozwijać inicjatywy budzenia powołań, a nie tylko czekać, że jakieś się pojawią. Każda wspólnota w miarę swoich możliwości powinna poszukać form działania na rzecz powołań – mówi ksiądz rektor. – W ramach naszej wspólnoty codziennie modlimy się za jedną wspólnotę parafialną i duszpasterzy, prosząc o powołania z tej parafii. Nazywamy to „sztafeta powołaniową”. Organizujemy rekolekcje powołaniowe i prowadzimy kursy służby liturgicznej. Podczas wyjazdów alumnów do parafii piszemy listy do wiernych, w których prosimy o modlitwę i przybliżamy to, co dzieje się w naszej wspólnocie. Istnieje też Stowarzyszenie Przyjaciół „Hosianum” – wylicza ks. Tryk. W naszej diecezji od kilku lat funkcjonują również „Matki duchowe kapłanów”.

– W tę inicjatywę zaangażowane są kobiety, które otaczają troską modlitewną kapłanów. Spotykają się w seminarium: służą modlitwą, postem. Opiekuje się nimi nasz ojciec duchowny ks. Paweł Kozicki – tłumaczy rektor. Nie brakuje też nowych inicjatyw powołaniowych od kleryków. Najnowszą z nich jest „LUXsowe słowo”. Alumni nagrywają filmiki z rozważaniem słowa Bożego na dany dzień i zamieszczają na YouTube. Skierowane są one zarówno do młodych, jak i dorosłych.

– Chcemy przede wszystkim dotrzeć do ludzi ze słowem Bożym. W tym czasie czynimy to w sposób wirtualny. Medytacja słowa Bożego zachęca człowieka do zetknięcia się z ciszą, by usłyszeć Boga – mówi kl. Karol Gawryś. – Możemy też przez to podzielić się swoim doświadczeniem żywego słowa, które przemienia nasze serca. W ten prosty sposób komunikacji chcemy pokazać, jak ono aktualizuje się w naszej codzienności – mówi kl. Bartosz Budny. Od dwóch lat w murach „Hosianum” odbywają się cykliczne spotkania SOS (Seminaryjna Odnowa Serc). – Celem jest spotkanie młodego człowieka z Jezusem. Spotkanie z Nim ma budzić postawę świadectwa w życiu – mówi kl. Daniel Bojarski.

– Gdy przyjeżdżają, chcemy ich wzmocnić, „odnowić serce” przez łaskę sakramentów, rozważania słowa Bożego i wspólnotę. Sami też dużo od tych młodych czerpiemy. Często zawstydzają nas swoją wiarą i świadectwem. Te spotkania mają też wymiar duszpasterski. Możemy sprawdzać naszą zdolność budowania relacji z młodym człowiekiem – dodaje. – Ludzie przyjeżdżają z różnych stron naszej archidiecezji. Poświęcają swój wolny czas na spotkanie z nami. To daje nam napęd i siłę, by jak najlepiej przygotować się do tego – dodaje kl. Bartosz. Od lat funkcjonuje również seminaryjna skrzynka z intencjami. – Zachęcamy do wysyłania na naszego Facebooka intencji modlitewnych. W ten sposób chcemy być blisko ludzi, oddając ich Panu Bogu w naszej wspólnotowej modlitwie – tłumaczy kl. Daniel.

Uwielbić życiem

Nie brak różnych form troski o powołania. Jednak ich filarami będą zawsze modlitwa i świadectwo życia kapłana. – Nasza prowincja zakonna proponuje także modlitewną akcję „Ocal powołanie”, a więc modlitwę wzorowaną na duchowej adopcji, która ma otoczyć jedną osobę przez miesiąc, 3 miesiące lub rok modlitwą, aby mężnie poszukiwała swojej drogi życia i ocalała w sobie zalążki powołania w momentach decyzyjnych – mówi o. Bartłomiej.

Ksiądz Hubert zaznacza, że inicjatywy są ważne, ale najważniejszy jest kontakt młodego człowieka z duszpasterzem. – To, co dzieje się w parafiach: dostępność księży i ich towarzyszenie w powołaniu, jest kluczowe. Przypomina mi się to, co św. Paweł pisał w liście, gdy chciał przekazać Tymoteuszowi cały depozyt wiary. Święty Paweł zwrócił się nie do całej gminy, ale do jednego konkretnego człowieka. Tej formy budzenia powołań nie da się zastąpić niczym innym – dodaje ks. Hubert. – Najważniejszą inicjatywą powołaniową wśród kapłanów i osób konsekrowanych jest autentyczne życie i otwartość na drugiego człowieka. Od świętości powołanych zależy moc ich świadectwa, które pociąga innych – tłumaczy ks. Karol.

Ostatnim słowem, na które papież Franciszek zwrócił uwagę w swoim orędziu, jest uwielbienie. – To życie w świadomości przeżywania dobra i miłości doświadczanej od Boga i człowieka. Pozytywna odpowiedź na powołanie kapłańskie i zakonne – to uwielbienie Boga za jego życie oddane za mnie – mówi ks. Karol. – Uwielbienie stawia Boga w centrum mojego powołania. Przypomina, że to dla Niego jestem w tym, a nie innym miejscu i sprowadza mnie do parteru, gdy za bardzo czynnie włączam się w przeżywanie powołania, a zaniedbuję sferę spotkania z Nim – dodaje o. Bartłomiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama