Nowy numer 42/2020 Archiwum

Braniewski uczeń

– Od naszego patrona uczymy się dążenia do jedności, wspólnej modlitwy i dawania świadectwa – mówi ks. Stanisław Dźwil.

Jednym z patronów naszej archidiecezji jest św. Andrzej Bobola, którego święto obchodzimy 16 maja. Umęczony w Janowie w 1657 r., do dziś swoją postawą pociąga do życia Ewangelią. – Możemy uczyć się od niego zaufania Panu Bogu i konsekwentnego powierzania się Zbawicielowi – mówi ks. Stanisław Dźwil, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Szyldaku, która w tym roku obchodzi 30-lecie istnienia.

Przy świadkach wiary

Formacja intelektualna św. Andrzeja Boboli przebiegała m.in. w Braniewie.

– Miasto to było głównym ośrodkiem życia umysłowego całej Warmii. Zyskało ono na znaczeniu dzięki klasztorowi jezuitów, których w 1565 r. sprowadził na te tereny kard. Stanisław Hozjusz – mówi ks. dr hab. Marek Jodkowski, dyrektor Wydziału Sztuki Kościelnej warmińskiej kurii. – Braniewski klasztor liczył nie mniej niż 20 zakonników. Zgodnie z konstytucjami zakonu liczba ta umożliwiała utworzenie kolegium. Ta placówka oświatowa mogła poszczycić się szeroką ofertą kształcenia. Uczono w niej m.in. języka niemieckiego, matematyki, śpiewu i dialektyki, potem zaś przedmiotów teologicznych, a następnie filozoficznych – tłumaczy ks. Marek. Szkoła miała charakter międzynarodowy. Święty Andrzej Bobola uczył się w niej w latach 1606–1611, a zatem bezpośrednio przed wstąpieniem do jezuitów.

– Z pewnością spotkał w niej wielu wybitnych zakonników, uczonych, a przy tym świadków wiary, którzy stanowili dla niego inspirację w rozeznawaniu powołania do szczególnej służby w Kościele. Warto zaznaczyć, że obowiązujący w kolegiach system rotacji zakonników powodował, że co trzy lata przybywali do Braniewa nowi wykładowcy, wśród których nie zabrakło z pewnością wybitnych przedstawicieli nauki – dodaje ks. Jodkowski.

Czekamy i ufamy

Parafia w Szyldaku została erygowana 16 maja 1990 r., a wspólnota otrzymała relikwie swojego patrona. Kościół mieści się w budynku po byłej restauracji.

– Od razu podjęto prace remontowe, które miały przeobrazić budynek w dom Boży. Ta adaptacja trwa do dnia dzisiejszego – opowiada ks. Stanisław. Proboszcz zaznacza, że parafia to przede wszystkim ludzie i ich patron. – Parafianie licznie uczestniczą we Mszach św. i nabożeństwach. Podjęli inicjatywę sprzątania kościoła rodzinami, a kobiety z radością utworzyły Żywy Różaniec. Mamy parafialny zespół Caritas, który służy osobom potrzebującym. Od kilku lat dzieciom przekazywane są paczki na święta, a od dwóch lat obdarzamy z tej okazji paczkami żywnościowymi również najstarszych i potrzebujących. Od 5 lat w czasie odpustu jest organizowany festyn parafialny – wylicza proboszcz.

– Każdego 16. dnia miesiąca uczestniczymy we Mszy św., oddając cześć Panu Bogu za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli, z ucałowaniem relikwii. Od naszego patrona uczymy się dążenia do jedności, wspólnej modlitwy i dawania świadectwa. Bardzo ważną umiejętnością, której potrzebujemy, jest umiłowanie ojczyzny i wspólne działanie dla jej dobra – dodaje. Wspólnota parafialna przygotowuje się do poświęcenia świątyni.

– Dużym wyzwaniem w ostatnim czasie był remont prezbiterium – mówi ks. Dźwil. Tomasz Morek wykonał do niego postać Jezusa Zmartwychwstałego techniką polichromowanych reliefów. Oprócz tego głównego wizerunku na bocznych ścianach prezbiterium zostały wykonane dwa inne – pierwszy to św. Andrzej Bobola, który jest patronem parafii. Drugi to Matka Boża Gietrzwałdzka, która ma przypomnieć o orędziu Maryi oraz upamiętnić 150. rocznicę Jej objawień. Gotowy jest już ołtarz z marmuru. – Czekamy na wykonanie ambony i chrzcielnicy z marmuru sprowadzanego z Włoch – mówi ks. Stanisław. – Konsekracja świątyni została zaplanowana na 16 maja, ale z powodu epidemii przenosimy ją prawdopodobnie na jesień, jeżeli będą odpowiednie warunki. Pozostaje nam modlitwa i ufność w Bożą opatrzność – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama