Nowy numer 33/2020 Archiwum

By nauczyć się kochać

– Chcemy przez modlitwę zadośćuczynienia przyprowadzić do Chrystusa tych, którzy w tym momencie nie chcą się zmieniać. Oni potrzebują naszej pomocy i doświadczenia miłości bezinteresownej, tej miłości Bożej – mówi proboszcz w Pasymiu.

Czerwiec szczególnie poświęcony jest Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. To w tym czasie w kościołach i domach odmawiamy Litanię do Serca Bożego i to w tym miesiącu obchodzimy uroczystość Serca Jezusowego. – W tym kulcie chcemy naśladować miłość serca Jezusa. To przecież On uczy nas miłości, która nie jest czymś ulotnym, ale wiąże się z ofiarą i wiernością – mówi ks. kan. Piotr Jagiełka, proboszcz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pasymiu.

Tchnąć życie

– Niestety dzisiaj miłość jest często zdegradowana do ulotnego uczucia... Gdy chwila przyjemności minie, wtedy ktoś mówi, że miłość się skończyła. Wciąż musimy definiować wyraźnie, czym jest miłość – podkreśla kapłan. Zaznacza, że odpowiedź odnajdujemy w Jezusie.

– To On pokazał, że miłość to odpowiedzialność za drugiego człowieka. Czasem widzimy, jak ten kult jest osłabiony, i wtedy rodzi się pytanie: czy chcemy kochać tak, jak kocha nas Serce Boże? – mówi ks. Piotr. Ważnym elementem tej pobożności jest modlitwa zadośćuczynienia. – Każdy z nas ma za co przepraszać Jezusa. Pan Jezus przypomniał św. Małgorzacie Marii Alacoque, że tego oczekuje od nas, a my chcemy przeprosić go przede wszystkim za grzechy przeciwko Jego miłości – tłumaczy ks. Jagiełka. – Chcemy też przez modlitwę zadośćuczynienia przyprowadzić do Jezusa tych, którzy w tym momencie nie chcą się zmieniać. Oni potrzebują naszej pomocy i doświadczenia miłości bezinteresownej, tej miłości Bożej – dodaje. Kult Serca Bożego to także pierwsze piątki miesiąca.

– W naszej parafii tego dnia odprawiamy dodatkowe nabożeństwo i cieszy fakt, że ludzie przychodzą. Smuci jednak to, że coraz mniej wśród nich młodzieży i dzieci – opowiada ks. Piotr. – Stajemy przed wyzwaniem ożywienia tego kultu, który jest potrzebny. Tym bardziej że nasza parafia poświęcona jest Najświętszemu Sercu Pana Jezusa – dodaje.

Wskazać drogę

Warmia słynie z przydrożnych kapliczek. W wielu z nich możemy dzisiaj odnaleźć figurę poświęconą Sercu Pana Jezusa.

– Część tych kaplic była zniszczona przez różne zawieruchy dziejowe. Na początku XX w., gdy kult Serca Bożego przeżywał swój rozkwit, wiele parafii i miejscowości postanowiło oddać się Sercu Zbawiciela. Dzięki temu mamy trwałe pamiątki tych wydarzeń: kaplice i kościoły – tłumaczy duszpasterz. – Charakterystyczne dla neogotyckich świątyń na Warmii jest to, że umieszczano w nich właśnie figury Jezusa, który wskazuje na swoje przebite serce – dodaje. W archidiecezji warmińskiej w pięciu parafiach istnieją również Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. Ideą tych wspólnot jest zadośćuczynienia Sercu Jezusa za grzechy nasze i całego świata. Czynią to przez adorację Najświętszego Sakramentu, osobistą modlitwę oraz codzienną pracę.

– To wspólnota, w której wciąż uczę się słuchać Jezusa i bicia Jego serca – mówi pani Grażyna. – Te słowa brzmią może górnolotnie, ale w praktyce uczę się kochać drugiego człowieka, patrząc przez pryzmat miłości Boga. Nie jest to zawsze łatwe i przyjemne, ale dzięki temu odnajduję drogę do nieba – tłumaczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama