Nowy numer 33/2020 Archiwum

Zawsze była i jest przewodniczką

– Polecam każdemu tę modlitwę, bo to wyciszenie, uspokojenie serca, błogość – zachęca członkini Żywego Różańca.

Spotkanie członków różańcowej wspólnoty w sanktuarium Matki Bożej Pokoju w Stoczku Klasztornym było okazją do wspólnej modlitwy w intencji ojczyzny; proszono również o ustanie pandemii. – Dziś przyświeca nam wezwanie Maryi jako Królowej Wszystkich Świętych. W tych czasach, kiedy jest tak wiele antyprzykładów, prosimy Ją o świętość dla nas, dla ojczyzny. Maryję przyzywali wszyscy święci, którzy dziś są dla nas przykładem i potężną pomocą na trudne dni – mówi ks. Leszek Wojcinowicz, moderator Żywego Różańca archidiecezji warmińskiej.

Nie ukrywa radości, że powstaje coraz więcej kół różańcowych, gdzie rodzice modlą się za dzieci, dzieci za rodziców, małżonkowie za siebie nawzajem. Wszystkie pokolenia podejmują trud modlitwy, o którą w Gietrzwałdzie podczas objawień prosiła Maryja, kiedy na pytanie: „Czego żądasz, Matko Boża?”, odpowiedziała: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec”.

Ojciec się modli

– Obecnie odmawiamy wspólnie z żoną Nowennę Pompejańską. Jest ważną częścią naszego powszedniego dnia – mówi pan Stanisław z Lidzbarka Warmińskiego. I choć, patrząc przez pryzmat stereotypów, „różaniec do męskiej ręki nie pasuje”, jest przekonany, że jest odwrotnie, że jest atrybutem prawdziwego mężczyzny, męża i kochającego ojca.

– Różaniec zawsze jest przy mnie. Wiele łask otrzymaliśmy jako rodzina właśnie za sprawą tej modlitwy. Są nawrócenia... Myślę, że to wielka siła. Wcześniej człowiek nie miał na to czasu, tak sobie to tłumaczył, bo praca, praca, praca... Dziś patrzę na mężczyzn – zabiegani, też im się wydaje, że nie mają czasu, a mają w zasięgu ręki coś tak cudownego jak różaniec. Ciężko ich nawrócić, ale myślę, że przyjdzie i na nich czas. Ważne jest, żeby ojciec był świadkiem wiary w rodzinie, żeby dzieci widziały, jak się modli – mówi pan Stanisław.

Potęga i siła

Pani Weronika jest liderką Żywego Różańca w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Górowie Iławeckim, gdzie istnieje trzynaście róż. – Maryja była i jest przewodniczką. Zawsze zwracam się do Niej – mówi. Wspomina pierwszą peregrynację obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, kiedy Jej wizerunek przyjmowały po kolei rodziny, przekazując sobie obraz. W mieszkaniach zbierała się na modlitwie nie tylko rodzina, ale też sąsiedzi, znajomi i przyjaciele.

– Przez prawie dwa miesiące, dzień w dzień, chodziłam modlić się przed obrazem Matki Bożej. Tak wzrastała miłość do Maryi – wyznaje i podkreśla, że bez względu na czasy ważne jest, aby każda rodzina zapraszała Matkę Bożą do swojego życia. – Bo dziś widzę, że kiedyś było łatwiej. Widzę po młodych, jak nie mają czasu. A przecież kiedyś miałam do kościoła dwanaście kilometrów. Szło się pieszo, na bosaka, a buty niosło się pod pachą. W kałuży stopy się myło, żeby wzuć obuwie – śmieje się na wspomnienie.

– Od babci się uczyłam Różańca. Nad łóżkiem wisiał obraz Najświętszego Serca Maryi. A życie ciężkie było. Zmarł mąż, wcześniej syn... Cały czas pod górkę, ale z Maryją jest łatwiej. Nie wyruszam z domu bez różańca – wyznaje i podkreśla, że młode kobiety powinny znaleźć czas na codzienną modlitwę. – Chociaż tę dziesiątkę Różańca. To jest potęga i siła – dodaje.

Ja tym żyję

– Moja mama dużo się modliła, wzoruję się na niej – mówi pani Barbara z parafii Marii Magdaleny w Pieszkowie. Później nadszedł czas Jana Pawła II, który stał się dla niej wzorem. – W róży różańcowej jestem od wielu lat. Mój mąż ze względów finansowych pracował za granicą. Modliłam się, kiedy wyjeżdżał. Modliłam, kiedy wracał. Tak przez osiemnaście lat. Wychowałam czwórkę dzieci... Ze względu na potrzebę serca i duszy wiele się modliłam – wspomina ze wzruszeniem.

– Polecam każdemu tę modlitwę, bo to wyciszenie, uspokojenie serca, błogość. Kiedy masz problemy, westchnij do Boga. Lubię modlić się, kiedy dokądś idę. Ja tym żyję. Przez Matkę Bożą do Jezusa Chrystusa niech każdy dąży – mówi pani Barbara.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama