Nowy numer 33/2020 Archiwum

Wspólnota wartości

Za miłość do Polski cierpieli ci, którzy mieli odwagę powiedzieć: „Jesteśmy Polakami!”.

W Olsztynie odbyły się wojewódzkie obchody 100. rocznicy plebiscytu na Warmii, Mazurach i Powiślu. 11 lipca 1920 r. mieszkańcy regionu mieli się opowiedzieć za przynależnością do Niemiec lub Polski. Polska przegrała w plebiscycie.

Duży wpływ na przebieg kampanii miała terrorystyczna działalność niemieckich bojówek. Zastraszanie, napady, pobicia – to była ówczesna codzienność. Polscy działacze byli prześladowani i choć wielu z nich zdawało sobie sprawę z tego, że szanse na wygraną są nikłe, ryzykowali życie i zdrowie, by opowiedzieć się za najważniejszą wartością, jaką była dla nich Polska. „Przodkowie wasi byli polskiego, a nie germańskiego pochodzenia. Tak samo i wy jesteście Polakami. Gdyby kto z was wyparł się w tej stanowczej chwili swej narodowości, to wyparłby się zarazem swych przodków, swych zwyczajów i tradycji oraz swej świętej wiary katolickiej” – pisała w przededniu wyborów „Gazeta Olsztyńska”.

Uroczystości rozpoczęły się w Urzędzie Wojewódzkim, gdzie otwarto wystawę upamiętniającą to wydarzenie. Następnie odbyła się sesja naukowa, po której wszyscy udali się do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie pod przewodnictwem abp. Edmunda Piszcza modlono się w intencji tych, którzy mieli odwagę 100 lat temu opowiedzieć się za Polską. W homilii abp Piszcz nawiązywał właśnie do wartości, które stanowią o narodzie i ojczyźnie. – Ojczyzna jest substancją etyczną. Naród może być zbudowany wyłącznie na wspólnocie określonych wartości – mówił arcybiskup senior.

Jako najważniejszą z nich wskazywał prawdę, która daje człowiekowi autentyczną, wewnętrzną wolność. Kolejna to kultura, w której skład wchodzą tradycja i wiara. – To właśnie obyczaje, tradycja i wiara niejednokrotnie podtrzymywały w trudnych czasach naszych przodków. Właśnie dlatego, że one są tożsame z polskością, z tymi wartościami, na których wzrastała Polska – podkreślał. Jako trzecią wartość wskazywał miłość, ale nie jako uczucie, a jako zadanie do spełnienia. – Kto kocha, ten musi również w miłość włączyć cierpienie. To łączy się z historią, którą dziś wspominamy – mówił abp Piszcz. Po Mszy św. odbyły się uroczystości na pl. Konsulatu Polskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama