Nowy numer 33/2020 Archiwum

Cudze chwalicie...

Zamki nad Loarą szczycą się tym, że mieszkał w nich światowej sławy artysta. A my za to mamy piękne zamki Warmii, gdzie mieszkał światowej sławy astronom...

Interesuje nas promocja tego szlaku – podkreśla Marian Jurak z Oddziału Warmińsko-Mazurskiego PTTK w Olsztynie. – Dlatego na podstawie dokumentacji archiwalnej będącej w posiadaniu PTTK zebrałem materiały sięgające początków znakowania Szlaku Kopernikowskiego, różne koncepcje, które temu służyły. Z tego powstał artykuł. A że w tym roku większość Polaków spędzi urlop w kraju, warto przypomnieć, że na Warmii i Mazurach można zwiedzać miejsce związane z pobytem Mikołaja Kopernika w naszym regionie.

– Ten szlak powinien przyciągać nie tylko Polaków, ale też turystów zagranicznych. Po pierwsze, związany jest on z wybitnym polskim astronomem, a po drugie, znajduje się na nim wiele wysokiej klasy zabytków – podkreśla pan Marian. Piękne wzgórze katedralne we Fromborku, zamek w Lidzbarku Warmińskim, zespół kolegiacki w Dobrym Mieście czy zamek w Olsztynie... – ...i mniejsze, ale równie cenne zabytki, takie jak Stoczek Klasztorny, Chwalęcin czy Krosno, które warto promować ze względu na ich wartość kulturową i artystyczną – wymienia.

– Zamki nad Loarą są powszechnie znane, w jednym z nich mieszkał podobno Leonardo da Vinci, wybitny przedstawiciel europejskiej myśli. A my mamy piękne zamki na Warmii, w których mieszkał Kopernik, również rozpoznawalny w świecie. I tu, i tam warto przyjeżdżać, ale tamto miejsce jest oczywiście lepiej rozreklamowane. Musimy więc zrobić wszystko, żeby ten szlak stał się popularniejszy – uśmiecha się pan Marian.

Wtedy się zaczęło

Nazwa „Szlak Kopernikowski” po raz pierwszy pojawia się w dokumentacji Okręgowej Komisji Turystyki Pieszej w protokole z 4 listopada 1953 roku. – Jednym z punktów obrad było omówienie szlakowania nizinnego na trasach Szlaku Kopernikowskiego – mówi M. Jurak. Podczas przeglądania archiwalnych dokumentów ciekawość wzbudził Plan Pracy Turystyki Pieszej Zarządu Okręgu PTTK w Olsztynie na sezon 1954.

– Dokument nie jest datowany, lecz z treści wynika, że powstał po 20 czerwca 1954 r. Zawiera on jednak cenną informację o wytyczeniu szlaku kopernikowskiego. Warto przytoczyć treść tej informacji: „Szlak Warmiński (Kopernikowski ze względu na leżące na nim miejscowości upamiętnione pobytem i działalnością astronoma). Szlak wiedzie z Ostródy do Piławek i statkiem kanałami do Elbląga, zwiedzanie zamku w Malborku, wzgórz Elbląsko-Tolkmickich, Fromborka, Krynicy Morskiej i Zalewu Wiślanego, Braniewa, doliny rzeki Wałszy pod Pieniężnem, Ornety, Lidzbarka Warmińskiego i Olsztyna”. Tak wyglądały początki kształtowania się szlaku. Zgodnie ze współczesną terminologią powstały wówczas nieoznakowane trasy turystyczne zwane Szlakiem Kopernikowskim, które pokrywały się na znacznym odcinku z obecnym przebiegiem samochodowego Szlaku Kopernikowskiego, a czasem także szlaku pieszego. Powstała w początku lat 50. XX w. idea zaowocowała wyznakowaniem szlaku pieszego kolorem czerwonym na początku lat 60. – mówi pan Marian.

Śladami Kopernika

Obecny Szlak Kopernikowski rozpoczyna się na południu – od granicy województwa warmińsko-mazurskiego w Nowym Mieście Lubawskim. Kolejnym przystankiem jest Lubawa, w której Kopernik w 1539 r. gościł dwukrotnie i gdzie podjął decyzję o wydaniu „O obrotach sfer niebieskich”. Dalej biegnie w pobliżu pola bitwy pod Grunwaldem, zmierzając do Olsztyna, gdzie Kopernik w latach 1516–1519 i 1520–1521 pełnił urząd administratora dóbr kapituły warmińskiej. Mieszkał w miejscowym zamku, gdzie do dziś na jednej ze ścian krużganków zachowała się wykonana przez niego tablica astronomiczna.

Szlak dalej prowadzi nas przez Dywity i Dobre Miasto, by dotrzeć do Lidzbarka Warmińskiego, gdzie w latach 1503–1510 Kopernik pełnił funkcję sekretarza i lekarza biskupa warmińskiego Łukasza Watzenrodego. Kolejne etapy trasy prowadzą przez Ornetę, Pieniężno i Braniewo do Fromborka nad Zalewem Wiślanym, gdzie astronom żył i pracował przez prawie 30 lat. Tu prowadził badania nieba i pisał swoje magnum opus. Tu, w archikatedrze, złożone są jego doczesne szczątki. Dalej, przez Tolkmicko i Kandyty, docieramy wreszcie do Elbląga, w którym Mikołaj Kopernik bywał wiele razy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama