Nowy numer 33/2020 Archiwum

Żywioł, który nie wybacza błędów

Przecenianie swoich możliwości, brawura i alkohol – to główne przyczyny wypadków podczas wakacji.

Codziennie Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie donosi o kolejnych wypadkach i tragediach. Czasem komunikaty dotyczą tego, że do dramatu nie doszło tylko dzięki czujności mieszkańców, jak choćby ostatnio, gdy mikołajscy policjanci dzięki doniesieniom świadka zatrzymali 35-latka, który prowadził samochód, mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Gdybyśmy jednak wszyscy podczas urlopu zachowali więcej czujności i rozsądku, być może tych interwencji byłoby znacznie mniej.

– Kontrole prędkości ruchu drogowego i trzeźwości kierowców, sprawdzanie prawidłowości przewozu pasażerów i dzieci wyjeżdżających na odpoczynek, służba na wodzie, która wiąże się z kontrolą sterników i łodzi... Mamy wiele zadań do wykonania – przyznaje mł. asp. Tomasz Markowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. – Warto pamiętać, że wciąż trwa pandemia, a więc spoczywa na nas także obowiązek kontrolowania przestrzegania przepisów związanych z tą kwestią, jak obowiązek zasłaniania nosa i ust czy zachowania odległości między ludźmi, i reagowania tam, gdzie jest to w sposób rażący lekceważone – wymienia.

Wakacje nad wodą

Odkąd zaczął się okres urlopów, zwiększyła się liczba osób odpoczywających nad jeziorami Warmii i Mazur. Żaglówki, kajaki, łódki i łodzie motorowe liczone w tysiącach przemieszczają się po akwenach. Jednak wiele osób nie wyobraża sobie letniego relaksu bez chłodnego piwa lub kieliszka czegoś mocniejszego, a to w wielu przypadkach może prowadzić do ryzykownych zachowań. – W zeszłym roku w czasie wakacji na Warmii i Mazurach utonęły 32 osoby. W tym roku od początku sezonu letniego już 9. To, co się niestety nie zmienia, to przecenianie swoich możliwości, brawura osób kąpiących się i wchodzenie do wody pod wpływem alkoholu. Woda to żywioł i nie wybacza błędów – podkreśla mł. asp. T. Markowski.

Co roku policja prowadzi szereg akcji informacyjnych o zachowaniu bezpieczeństwa nad wodą. A kiedy rozpoczyna się sezon żeglarski, mundurowi sprawdzają uprawnienia sterników, ich trzeźwość oraz wyposażenie łodzi i motorówek. – Niestety, częstym przewinieniem jest użytkowanie sprzętu pływającego przez osoby będące pod wpływem alkoholu. Zawsze przypominamy, że jeśli ktoś porusza się czymś, co nie jest samochodem, to nie znaczy wcale, że w takich sytuacjach nie ponosi takiej odpowiedzialności karnej, jaką ponoszą kierowcy – podkreśla rzecznik.

Jak jazda z naładowaną bronią

Z wody przenieśmy się na drogi. Choć z roku na rok są w coraz lepszym stanie, to te łączące większe miejscowości z ośrodkami wypoczynkowymi były, są i zawsze będą wąskie i kręte. – To, co najczęściej pokutuje, to brawura i nadmierna prędkość oraz nieustępowanie pierwszeństwa przejazdu. Tragiczne wydarzenia biorą się najczęściej stąd, że kierowca, który za mocno wcisnął pedał gazu, stracił panowanie nad samochodem i uderzył w drzewo. Często mamy wówczas ofiary śmiertelne. Dotyczy to często młodych, którym wydaje się, że są doskonałymi kierowcami, choć prawo jazdy zrobili ledwo pół roku wcześniej – przyznaje mł. asp. Tomasz Markowski.

W zeszłym roku w wakacje na Warmii i Mazurach było 289 wypadków, w których zginęło 31 osób, a 358 zostało rannych. Ponadto policjanci byli wzywani do prawie 3,4 tys. kolizji. W trakcie kontroli wykryli ponad tysiąc kierujących pod wpływem alkoholu. W tym roku w pierwszym tygodniu wakacji było już 40 wypadków, w których 3 osoby zginęły, a ok. 50 zostało rannych. Policjanci zatrzymali 150 kierowców będących pod wpływem alkoholu. – I ten alkohol jest cały czas smutną rzeczywistością, a pijani kierowcy to potencjalni zabójcy drogowi. Jeżeli ktoś wsiada pod wpływem alkoholu za kierownicę, to jakby miał cały czas w ręku naładowaną broń i mierzył do ludzi, których mija – podsumowuje rzecznik prasowy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama