GN 31/2020 Archiwum

Razem go poniesiemy

– Człowiek myśli na początku w sposób ekonomiczny, a okazuje się, że ekonomia z domieszką miłości to jest inny świat – uważa proboszcz.

Wszystko zaczęło się od spotkania księży z abp. Józefem Górzyńskim. – Arcybiskup mówił o zasadach liturgicznych, jeśli chodzi o wyposażenie prezbiterium. Wyjaśniał, że jest ołtarz, na którym dokonuje się ofiara krzyża Pana Jezusa. A skoro ołtarz jako centrum tego wydarzenia jest zawsze widoczny, to w centrum powinien być również krzyż. Pomyślałem, że u nas obok ołtarza stoi bardzo ładny krzyż procesyjny, ale... czy jest on widoczny? – wspomina proboszcz ks. Andrzej Preuss. Po powrocie do Szczytna wszedł do kościoła. – Spojrzałem od wejścia i... nie widziałem krzyża! Był tak mały, że prawie niewidoczny. I wtedy zaczęła we mnie dojrzewać myśl, że może nad ołtarzem trzeba powiesić krzyż – opowiada.

Dostępne jest 17% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama