Nowy numer 32/2022 Archiwum

Od Prymasa Tysiąclecia po Cud nad Wisłą

Tym razem wyjątkowo wyprawa zakończy się na Mazowszu.

Warmia słynie z wielu sanktuariów maryjnych oraz pasyjnych i ruch pielgrzymkowy nie jest nowością na tych terenach. Również w tym roku nie brakuje pątników, którzy na różny sposób nawiedzają święte miejsca. Po raz kolejny przybyła na Warmię grupa seniorów, którzy zdobywają pielgrzymi szlak na rowerach. W ubiegłym roku prosili o rychłą beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego, a w tym roku dziękowali za decyzję Stolicy Apostolskiej o niej.

Duchowy testament

Rok temu nazwali się: Łosiera Rowerowa Seniorów i Osób Chcących im Towarzyszyć. W tym roku – ponieważ pielgrzymi szlak wykracza poza granicę Warmii – przyjęli nazwę: Pielgrzymka Rowerowa Seniorów. – Tym razem wyjątkowo kończymy nasze pielgrzymowanie na Mazowszu – tłumaczy Marek Rzeszotarski, organizator wydarzenia. Pielgrzymią trasę wyznaczają trzy miejsca: Stoczek Klasztorny, Gietrzwałd i Sulejówek. – Dziękujemy za kard. Stefana Wyszyńskiego oraz za dar uratowania Polski w 1920 roku. W ten sposób chcemy świętować 100. rocznicę Cudu nad Wisłą – dodaje. W tym roku swoje pielgrzymowanie rozpoczęli od Stoczka Klasztornego.

– To szczególne miejsce związane z kard. Wyszyńskim – zwraca uwagę pan Marek. – Mogliśmy wysłuchać konferencji, która pomogła nam zrozumieć czas, który Prymas Tysiąclecia spędził w Stoczku, a może bardziej jego duchowe przesłanie z tamtego pobytu – opowiada. – Otrzymałem w życiu tę łaskę, że jako student mogłem uczestniczyć w spotkaniu z kardynałem. Studiowałem germanistykę i w tamtym czasie tłumaczyliśmy jego list do biskupów niemieckich dotyczący pojednania po wojnie. Zrozumiałem wtedy, jak ważne dla tego człowieka było pojednanie, choć przez tak wielu krytykowane. Tamten list ukształtował mnie na całe życie – wspomina.

Dróżkami kardynała

– Cieszę się, że udało się zorganizować naszą wyprawę – mówi Krystyna Mąka. Na rowerowe pielgrzymowanie wybrała się po raz trzeci. – Mocno dotknęło mnie miejsce, gdzie był więziony Prymas Tysiąclecia. On zwracał się do Maryi w każdej sytuacji i tego też nas uczy – byśmy zawierzali Jej nasze życie. Wskazuje nam Ją jako opiekunkę. Ona prostuje nasze ścieżki, jeśli się do Niej zwrócimy. Szczególnie o tym myślałam, gdy chodziłam wczoraj dróżkami, po których kard. Wyszyński spacerował w Stoczku Klasztornym – tłumaczy. W tym roku grupa liczy niespełna 20 osób. Pątnicy zaznaczają, że wyzwaniem były obostrzenia sanitarne związane z koronawirusem, ale nie chcieli się nimi zniechęcić. Najstarszym pielgrzymem jest 73-letni Ireneusz Wójcik. – Nie chciałem się poddać i ruszyłem. Zachowujemy odpowiednie środki ostrożności – zapewnia.

– Nasza grupa to nie tylko ta pielgrzymka, ale też nasze codzienne pielgrzymowanie po szlakach bohaterów naszej ojczyzny. Staramy się upamiętniać te miejsca, bo są dla nas pomnikami naszej tożsamości – uważa. Podkreśla, że przez ich pielgrzymowanie chcą dać podwójny przykład młodzieży: patriotyzmu i trudu pielgrzymowania. – Młodym chcemy w ten sposób zasygnalizować, że niezależnie od tego, jak się czujemy, to hołd tym, którzy polegli dla Polski, należy złożyć. Cieszę się, że widzę na uroczystościach patriotycznych młodych ludzi. Ufam, że nie zapomną swoich bohaterów – podkreśla.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama