Nowy numer 43/2020 Archiwum

Droga do i dla Kościoła

– Zawsze powtarzam, że z oazy się nie wyrasta, ale do oazy trzeba nieustannie dorastać – mówi Anna Ostrasz.

Ruch Światło–Życie jest najbardziej rozpoznawalną wspólnotą związaną z Kościołem w Polsce. Jego założyciel, sługa Boży Franciszek Blachnicki, wytyczył drogę formacji dla kilku już pokoleń, które dzięki jego wizji pastoralnej mogły odkryć piękno relacji z Jezusem jako Panem i Zbawicielem oraz odnaleźć swoje miejsce we wspólnocie kościelnej. Początki działalności oazy związane były z wieloma przeszkodami. Z jednej strony nowość ruchu budziła obawy w Kościele, a z drugiej władze komunistyczne widziały w nim zagrożenie i utrudniały jego funkcjonowanie. Historię fenomenu ks. Blachnickiego i rozwijającego się ruchu w diecezji warmińskiej opisała w książce Anna Ostrasz, wieloletnia członkini Ruchu Światło–Życie.

Dojrzewała do druku

Nosi ona tytuł „Ruch Światło–Życie i jego działalność w diecezji warmińskiej w latach 1976–1992”. Praca powstała najpierw w ramach studiów magisterskich na wydziale teologii w Olsztynie pod kierunkiem nieżyjącego już o. prof. dr. hab. Henryka Damiana Wojtyska CP. Jednak książka musiała trochę poczekać na publikację... – Do jej wydania przyczynił się mój recenzent, bp Jacek Jezierski – opowiada Anna Ostrasz.

– Powtarzał, że warto przybliżyć historię ruchu większej liczbie osób i że moja praca jest pionierska, gdyż nikt nie podjął się badań historycznych o oazie w diecezji warmińskiej – dodaje. „Anna Ostrasz pisze przede wszystkim z perspektywy diecezjalnej centrali Ruchu (Olsztyn–Nowe Kawkowo) i wytworzonej oraz przechowywanej tam dokumentacji. Czyni tym samym pierwszy krok do opisania fenomenu Ruchu Oazowego w diecezji warmińskiej, który po II wojnie światowej nazywano także Kościołem na Warmii, Mazurach i Powiślu” – czytamy w posłowiu bp. Jacka Jezierskiego. Pierwsza część książki dotyczy fenomenu oazy, założyciela i struktury. – Kiedyś była to jedyna forma wspólnotowej formacji rekolekcyjnej zmierzająca do poznania Boga, zbliżenia się do Niego. Następnie była pielęgnowana w małej grupce formacyjnej przy parafii. Mimo upływu lat wciąż ma ona swoje uzasadnienie i wiele osób idzie tą drogą – tłumaczy autorka książki.

Niejedna trudność

Podkreśla, że oaza to budowanie relacji. – Okazuje się, że oaza stała się dla wielu drugim domem, gdzie człowiek cieszy się ze spotkania i wspólnoty. Każde rekolekcje zakorzeniają w człowieku te pragnienia i one powracają. Zawsze powtarzam, że z oazy się nie wyrasta, ale do oazy trzeba nieustannie dorastać – dodaje.

Drugą część książki poświęciła działalności Ruchu Światło–Życie na Warmii przed podziałem diecezji. – To część badawcza, w której przygotowaniu pomogły mi dokumenty z archiwum diecezji warmińskiej, z Nowego Kawkowa i Krościenka. Najtrudniejsze do opisania okazały się lata, gdy trwał ustrój komunistyczny – tłumaczy Anna. – Po pierwsze, organizatorzy oazy musieli uważać przy wakacyjnych rekolekcjach i nie wszystko było udokumentowane. Po drugie, w tym czasie religijne struktury były prześladowane, więc każda działalność spotykała się z niechęcią, a nawet agresją. Wystarczy tutaj wspomnieć kary, które były nakładane na rolników pomagających oazowiczom – wymienia. Czytelnik dowie się z książki, jaki charyzmat ma wspólnota, i zrozumie, dlaczego fenomen oazy wciąż działa.

– W dzisiejszych czasach wyjazd na 15-dniowe rekolekcje wydaje się trudem nie do przeskoczenia, a jednak nie brakuje młodych ludzi, którzy w taki sposób chcą spędzać swoje wakacje – zapewnia autorka. Zaznacza, że Ruch Światło–Życie to droga do tego, by być w Kościele i dla Kościoła. – Oaza, bez względu na upływ lat, to dalej rodzina. Jesteśmy w różnych miejscach na świecie, każdy wybrał różne drogi powołania, ale wciąż się wspieramy. Najcenniejszy jest dla mnie dar relacji, który otrzymałam w oazie. Ta zdolność tworzenia wspólnoty, w której jednoczy nas Bóg, i wspólne doświadczenie Jego łaski to wyraźne świadectwo dla tych, którzy dzisiaj z dużą trudnością budują więzi. Jednym słowem – warto być oazowiczem – konkluduje Anna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama