Nowy numer 42/2020 Archiwum

Tego czasu nie żałuje nikt

– Szukałam innych możliwości, ale Boża miłość, której doświadczyłam, ukazała mi najlepszą z dróg – mówi Katarzyna.

Do Nowego Kawkowa na dzień wspólnoty przyjechali oazowicze z całej diecezji. – To czas, kiedy dzieci i młodzież, uczestnicy wakacyjnych rekolekcji, mogą jeszcze raz przed ich zakończeniem spotkać się ze sobą. Dla dorosłych zgromadzonych w Domowym Kościele to moment rozpoczęcia całorocznej formacji i przyjęcie nowych małżeństw, które pragną formować się w charyzmacie ks. Franciszka Blachnickiego – wyjaśnia ks. Krzysztof Laska, moderator diecezjalny Ruchu Światło–Życie.

– Wakacje to zwieńczenie całorocznej formacji, to nagroda za czas podjętego trudu. Rekolekcje – nasze wakacje duchowe – to wielka łaska, bo Pan Bóg mocno działa w tym czasie i nie ma osób, które żałowałyby, że w ten sposób spędziły wolne od pracy i zajęć dni. Raczej wiele osób w tym roku żałuje, że nie mogło wziąć w nich udział – dodaje moderator.

Czas dla nas

Taki niedosyt mają rodziny formujące się w Domowym Kościele. – W tym roku nie mieliśmy szans na przeżycie rekolekcji. To najpiękniejszy moment w roku, kiedy możemy się umacniać. Doświadczamy wspólnoty ludzi; już od pierwszego dnia ma się wrażenie, że zna się wszystkich od wielu lat – mówi Arkadiusz. Jego żona Aleksandra podkreśla, że okres izolacji społecznej był szczególny.

– Przez trzy miesiące wraz z innymi małżeństwami modliliśmy się codziennie na różańcu. Jedność małżonków, naszych rodzin tworzących krąg, była wyjątkowa. Wystarczyły chęci, by o 20.30 zostawić obowiązki w domu i biec na Różaniec. Doświadczyliśmy jedności w rodzinie, jedności w kręgu. Nawet jeśli czujesz, że jest ci ciężko, to wystarczy otwartość serca i akt woli. Wakacje bez rekolekcji to trudny czas, bo tęsknota za nimi jest ogromna... Nie jeżdżąc na rekolekcje, dużo tracimy – uważa, podkreślając, że Bóg daje wspólnotę, by napełniała się miłością.

Bliżej Boga

Mimo ograniczeń w Głotowie i Nowym Kawkowie podczas wakacji odbywały się rekolekcje oazowe dla dzieci i młodzieży. – Dzień wspólnoty to moment radości z ponownego spotkania. Ale myślę, że także coś więcej. Bo podczas tego spotkania wszyscy widzą, że jest ich dużo, że nie są sami na drodze wyznaczonej przez Niepokalaną, a prowadzącej do Jezusa. Mogą o tym słyszeć, ale to mało. Lepsze jest osobiste doświadczenie. To umacnia wiarę, pogłębia pragnienie bycia z Panem Bogiem – podkreśla Elżbieta Olender, moderatorka „Zacheusza”.

O tym mówią też młodzi, którzy formują się w Ruchu Światło–Życie. – To droga mojej wiary, którą Pan Bóg mi zaproponował. Tu mam wokół siebie dobrych ludzi, przy których mogę duchowo wzrastać. Nawet jeśli nadchodzą trudne chwile, wspólnota mnie wspiera. Bycie bliżej Boga to droga do bycia prawdziwym, pełnym człowiekiem. Myślę, że nie ma alternatywy – jest tylko Jezus Chrystus. To, co oferuje świat, jest błądzeniem we mgle. Szukałam innych możliwości, ale Boża miłość, której doświadczyłam, ukazała mi najlepszą z dróg – mówi Katarzyna, moderatorka.

– Namówiła mnie koleżanka, bo jest świetna atmosfera, dobrzy ludzie – uśmiecha się Kajetan, uczestnik tegorocznych rekolekcji Oazy Nowej Drogi. – Rekolekcje pokazały mi, jak ważna jest pokora, że trzeba przemyśleć swoje postawy, spojrzeć na siebie i powoli zmieniać. Dziś więcej się modlę, nawet z rodziną. Dla nas, młodych, „Zacheusz” to ważne miejsce. Tu możemy się spotykać, modlić się wspólnie, rozmawiać, po prostu być w gronie przyjaznych ludzi. Zapewne dlatego każdy chce tu wracać – podkreśla.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama