Nowy numer 42/2020 Archiwum

Czekamy na ciebie!

– Najcudniejsze jest to, że dajemy rodzinom siłę i motywację do dalszego działania – mówią wolontariusze.

Ich historia może zaczynać się tak: „Kiedy się budzą, wspólnie przygotowują śniadanie. Cała rodzina zasiada do stołu, by przed wyjściem porozmawiać, życzyć sobie dobrego dnia. Tak się kochają! Siadają wszyscy, oprócz dwóch osób. Po chwili zmieniają się, by każdy mógł zjeść posiłek. Po prostu mają za mało krzeseł...”.

– Tak poznajemy rodzinę, opisujemy ją, ukazujemy jej dobre strony i marzenia, a później znajduje się darczyńca, który te krzesła kupuje – mówi Natalia Skalska, wolontariuszka Szlachetnej Paczki. – Czasem naprawdę niewiele potrzeba, by ludzie czuli się szczęśliwi... Tak zmieniają się losy rodzin, ale okazuje się, że nie tylko ich. Szlachetna Paczka zmienia również ludzi, którzy włączają się w pomoc, w organizację wolontariatu, w rozmowy z rodzinami i szukanie darczyńców. – I twoje życie może się zmienić, stać wartościowsze, nabrać głębszego sensu. Tak jak moje – uśmiecha się Urszula Klimaszewska, liderka Szlachetnej Paczki rejonu Olsztyn Wschód. – Szukamy wolontariuszy. Może właśnie ciebie? – zachęca.

Boże, to jest piękne!

Jeszcze niedawno praca w firmach realizujących duże inwestycje budowlane pochłaniała praktycznie całe jej życie. Ogromna odpowiedzialność, nadzór nad pracami, odpowiedzialność przed inwestorem. – Aż postanowiłam, że odchodzę od budownictwa. Mam dość, jestem zmęczona. Doszłam do wniosku, że trzeba zmienić swoje życie. Będę stolarzem – śmieje się Urszula. – Ale to nie tylko to... Od lat obserwowałam ze wzruszeniem działania Szlachetnej Paczki. Doszłam do wniosku, że teraz przyszedł czas i na mnie, by włączyć się w to dzieło. Praca zawodowa zawsze bardzo mnie angażowała, a teraz chcę się skupić na rzeczach, które dają prawdziwą radość, na czynieniu dobra na rzecz innych – opowiada. Zgłosiła się na lidera, ukończyła szkolenie i dziś poszukuje wolontariuszy, którzy chcą bezinteresownie pomagać innym.

– Przeprowadzam rozmowy rekrutacyjne, poznaję ich, szukając wspólnie odpowiedzi, czy naprawdę są zdolni do poświęcenia swojego czasu na niesienie nadziei potrzebującym rodzinom – wyjaśnia. – Zawsze byłam pod wrażeniem weekendu cudów. Te uśmiechnięte twarze, radość bijąca z błyszczących od łez oczu... Boże, to jest piękne! A wszystko w ramach niesienia mądrej pomocy. Też chcę ją nieść, bo to jest prawdziwe poczucie szczęścia. Dlatego zapraszam każdego, by zgłosił się do wolontariatu. Wystarczy zarejestrować się na stronie Szlachetnej Paczki – mówi Urszula.

Wchodzę w to

– Najcudniejsze jest to, że dajemy rodzinom siłę i motywację do dalszego działania. A sytuacje są różne. Kiedyś wystarczało pieniędzy, ale dziś choroba dziecka pochłania większość z nich, ktoś stracił pracę, pojawiły się komplikacje prawne, które zmieniają całą sytuację rodziny. Tak rodzina nagle znajduje się w trudnym położeniu, nie stać jej na podstawowe rzeczy – wyjaśnia wolontariuszka Natalia Skalska. Wspomina zeszły rok, kiedy jedna z rodzin potrzebowała materiałów do remontu mieszkania. – Otrzymali od darczyńcy farby, narzędzia i dzięki temu mogli spełnić swoje marzenie. Tak działa Szlachetna Paczka – daje wędkę, a nie ryby – mówi wolontariuszka. Jednak w tym roku długo wahała się, czy podjąć się kolejnego wyzwania, jakim jest wolontariat w Szlachetnej Paczce.

– Przed rozmową z Ulą szepnęłam koleżance, że w tym roku nie mogę podjąć decyzji „na szybko”, żeby od razu się zgodzić, bo nie wiem, czy będę miała czas. Studia, praca... Sporo obowiązków. Nie pogodzę tego. Po trzech minutach rozmowy z Ulą powiedziałam z entuzjazmem: „Dobra, wchodzę w to!” – wspomina. Wystarczyło, że przypomniała sobie, jakie emocje towarzyszą całemu przedsięwzięciu. – Jak choćby te, gdy zapytałam ojca rodziny, co chciałby otrzymać. Długo wahał się, mówiąc, że tak naprawdę niczego nie potrzebuje. „No, może przydałyby się mi buty na zimę. Przeciekają mi, kiedy jest odwilż. Są po prostu dziurawe”. Kilka tygodni później, kiedy dostał buty, miał łzy w oczach. Takie wspomnienia każą pomagać dalej – uważa Natalia i zachęca, by zgłaszać wolontariuszom rodziny, które potrzebują pomocy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama