Nowy numer 3/2021 Archiwum

Zaproszeni do głoszenia radości

– Nigdy nie jest za późno. Pan Jezus czeka na każdego, zawsze ten sam – mówi Ola Szczesiul.

Wiele mówi się o Ruchu Światło–Życie w kontekście formacji dzieci i młodzieży. W Domowym Kościele wzrastają małżeństwa. A co z zaprzątniętymi przez codzienne obowiązki dorosłymi, którzy chcą budować relację z Bogiem? – Nie jestem wyjątkiem. Myślę, że wiele osób żyje z poczuciem pustki, której nie da się wypełnić jakąś przyjemnością, kolejnym filmem, lampką wina czy kawałkiem dobrego ciasta. To pomaga na moment, a potem znów pojawia się tęsknota. Za czym? Pytałem siebie wielokrotnie. Dziś wiem, że za chwilą z Bogiem – opowiada Mateusz.

Do czego Jezus zaprasza

Wystarczy jedno spotkanie w tygodniu, by życie mogło się zmienić. Grupa dorosłych zebrana na wspólnej modlitwie, Pismo Święte, rozmowy o życiu, problemach i formacja, która ma doprowadzić do wyznania, że Jezus jest ich Panem. – Nasza wspólnota dla dorosłych powstała w Nikielkowie przy parafii MB Częstochowskiej. W kilka osób spotykaliśmy się na dzieleniu słowem Bożym i zaczęliśmy spotkania formacyjne. Naszym opiekunem był ks. Hubert Tryk – mówi Ola Szczesiul, która dziś prowadzi grupę oazową dla dorosłych w parafii NMP Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia w Olsztynie.

– Otrzymaliśmy natchnienie, żeby wspólnota nazywała się „Oaza przy studni” – na wzór Ewangelii św. Jana, rozdział czwarty, wersety 5-42. Chodzi oczywiście o spotkanie pana Jezusa z Samarytanką. Odkrywamy, do czego Jezus nas zaprasza. Kiedy nawiążemy z Nim osobistą relację, staniemy w prawdzie, oczywiste staje się głoszenie radości. On jest Panem mojego życia – opowiada pani Ola.

– Oczywiście, włączamy się w ożywianie życia religijnego w parafii. Nie jesteśmy jedyną grupą dla dorosłych w diecezji. Takie wspólnoty istnieją przy parafii św. Józefa w Olsztynie, w Tuławkach, Gradkach i Nowym Kawkowie – wymienia moderatorka.

Medytacja ikony

Od września u kapucynów w Olsztynie spotkania oazowe dla dorosłych odbywają się w każdy wtorek. Rozpoczynają się wieczorną Eucharystią (godz. 18), później jest spotkanie w klasztorze. – Żebyśmy nie byli grupą samą dla siebie, byśmy mieli wymiar wspólnoty parafialnej, w trzecie wtorki miesiąca podejmujemy modlitwę w intencji osób uzależnionych i współuzależnionych. Podczas Eucharystii będziemy się modlić o trzeźwość w naszych rodzinach, o miłosierdzie Boże i uzdrowienie tych osób – mówi pani Ola.

Modlitwa ta jest wpisana w Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, którą wprowadził w formację ks. Franciszek Blachnicki, założyciel Ruchu Światło–Życie. – W tym roku rozpoczniemy również medytację ikony autorstwa Wiesławy Krajewskiej „Spotkanie przy studni”... Widać, że najpierw dochodzi do osobistego spotkania z Jezusem – człowiek staje w prawdzie i nawiązuje dialog z Bogiem. Pan Jezus poucza, przemienia serce i posyła do innych – wyjaśnia moderatorka.

Jezus na nią czekał

Formacja odbywa się na podstawie materiałów do formacji młodzieży. – Różnica jest jedna. Dorośli mają inne problemy niż młodzież, inne zobowiązania wobec życia, wobec społeczeństwa i rodziny. Światło Ewangelii inaczej rzutuje na osoby dojrzałe – mówi pani Ola. W podjęciu decyzji najczęściej przeszkadza zaplątanie w codzienność.

– U dorosłych najczęściej jest tak, że sytuacja życiowa jakby przymusza ich do podjęcia formacji. Nie zawsze trafia do nich słowo, choćby zaproszenie z ambony. Kryzys życiowy – to jest powód! Człowiek zaczyna szukać rozwiązania i przychodzi na spotkania, i zaczyna nawiązywać prawdziwą relację z Panem Bogiem. Tak jak Samarytanka, tak i my dziś. Na początku poszukujemy własnych rozwiązań, a później szukamy obiektywnej Prawdy. Samarytanka w połowie drogi swojego życia spotkała Jezusa. Spotkała Go w południe, w gorączce spraw. Jezus na nią czekał, bo jest Miłością uprzedzającą. Ona przychodzi w porze, kiedy nie spodziewa się, że kogoś może przy studni spotkać. Jest zawstydzona swoim życiem. Człowiek w połowie życia zaczyna wątpić w swoje możliwości i rozpoczyna poszukiwania innych rozwiązań, pomocy u Boga – uważa moderatorka i zaprasza na spotkania do kapucynów, nie tylko parafian, ale każdego, kto poszukuje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama